Współczuję tym, którzy boją się "brunatnej fali". Co powiedzieć - nie możecie się bać, bo strach prowadzi do radykalizacji i agresji, a potrzeba dialogu i współpracy, wyjścia na peryferia. A tu widzę, że kończy się dzielenie włosa na czworo i zaczyna rzucanie anatem. To naprawdę niebezpieczne widzieć jak zaczyn dialogu się radykalizuje. Przekażmy sobie znak pokoju.
Dziwi, że Buttiglione nie zauważyła w swoim tekście, iż opisana, z niewątpliwą intencja wzruszenia czytelnika, droga spowiedzi i duchowego kierownictwa, jest praktycznie nie do zrealizowania w lokalnym Kościele.
Początek września jest z reguły okresem wzmożenia zainteresowań sprawami szkolnymi. W tym roku temat sam się narzuca: zapowiedziana w czerwcu przez minister Zalewską reforma edukacji.
Do czego prowadzi niezdecydowanie, bierność i uległość hierarchów Kościoła Katolickiego, dobrze pokazuje świeży przykład Irlandii.
W tak wyreżyserowanym spotkaniu z manifestowaną samoakceptacją„gejowską” nie sposób nam, katolikom, ograniczyć się do odegrania roli, którą nam zaproponowano: bycia milczącym akceptantem.
W stronę edukacji klasycznej
Wciąż reformujemy edukację. Czy możemy ją zreformować tak, żeby nie musieć ciągle zmieniać? Może warto przy tym zerknąć w stronę tego meta-programu, który nie musiał się zmieniać w Europie przez więcej niż setki lat, podczas gdy dookoła zmieniało się niemal wszystko? Czy projekt edukacji klasycznej można realizować w szkole polskiej XXI wieku?
W formule nie chodzi o to, by wypełnić ją swoją treścią, ale odwrotnie, aby treść zawarta w tej formule wypełniła nas.
Naturalne byłoby więc, aby katoliccy uczestnicy w ramach dialogu ze stroną homoseksualną przedstawili katolicki punkt widzenia. Tak się jednak nie dzieje. [...] W związku z tym postanowiliśmy zrobić to za redaktorów Tygodnika Powszechnego, Więzi, Znaku i Kontaktu.
Dusze, które usłyszały głos Ducha Świętego, wzywający je do większej zażyłości z Synem Bożym, niewątpliwie bardziej niż inne potrzebują modlitwy myślnej.
Niedzielna kanonizacja św. Teresy z Kalkuty oprócz innych reakcji, spotkała się też z falą olbrzymiej niechęci i bardzo ostrych zarzutów wobec założycielki Zgromadzenia Misjonarek Miłości.
Święty Ireneusz bardzo realistycznie przedstawia sobie akt stworzenia pierwszego człowieka.
Czy nacjonalizm może być zbawiony?
Czy naprawdę tak wielka różnica jest między nacjonalizmem i patriotyzmem? Czy te dwa słowa wymyślono, żeby odróżnić złą i dobrą miłość ojczyzny? Jaki wpływ na rozumienie nacjonalizmu i patriotyzmu ma to, że zaczęto używać tych pojęć w epoce „detronizacji Boga” i sekularyzacji życia publicznego po rewolucji francuskiej?
1050 rocznica Chrztu Polski skłania do refleksji nad tym najważniejszym w naszych dziejach wydarzeniem, które sprawiło, że polskość i katolicyzm są nierozerwalnymi pojęciami.
Trwająca nieustanie reforma polskiej edukacji jest z tej perspektywy niczym innym jak ciągiem dalszym trwającej od wieków rewolucji
Przez wieki Kościół na różne sposoby sławi Maryję. Muzyka kościelna, nierozłącznie związana zarówno z modlitwą liturgiczną jak i pozaliturgiczną, jest świadkiem tego kultu.
Czy katolicyzm nie jest dla nas tylko zestawem rekwizytów lub prywatną indywidualistyczną pociechą, duchowością festiwalu i stadionu?
Ksiądz Międlar idzie drogą, którą poszła większość tzw. księży-robotników we Francji: po przyjęciu stylu życia swych podopiecznych z robotniczych dzielnic szybko okazali się bardziej solidarni z popularną tam partią komunistyczną niż z Ewangelią i Kościołem.
Rozdźwięk pomiędzy nieużywaną muzyką-„eksponatem muzealnym”, a żenująco zgrzebną i często niemal infantylną muzyką liturgiczną dominującą w naszych kościołach jest prawdziwym skandalem.
Dlaczego najgłośniej o hierarchii i posluszeństwie krzyczą ci, którzy zrywają te więzy przy pierwszym przypadku, gdy tylko zaczynają one uwierać?
Zamieszczamy tutaj teksty wszystkich tych aktów, wyrazistych aktów nowożytnej pamięci o chrześcijańskim przeznaczeniu duszy polskiej, które otrzymała ona na chrzcie.
Kiedy zaczęło się umieranie św. Maksymiliana Kolbe? Gdy został zamknięty w komorze głodowej w obozie w Auschwitz? Gdy aresztowano go po raz drugi, co poruszyło dynamikę zdarzeń, które doprowadziły do śmierci franciszkanina? A może wtedy, gdy w obozie odezwała się stara śmiertelna choroba – gruźlica?
Cały proces edukacyjny został podporządkowany celom utylitarnym, najczęściej identyfikowanym z potrzebami rynku pracy i państwa demoliberalnego, które chce sobie wychować posłusznych, bezkrytycznych obywateli.