Dlaczego kobiety nie miałyby „głosić kazań wobec wszystkich w trakcie celebracji”?
Rozgrywana na najróżniejsze sposoby, sprawa konfidenckich uwikłań Lecha Wałęsy jest złożona z warstwy odpowiedzialności stanu i z warstwy osobistego dramatu człowieka.
Wyższa szkoła o. Tadeusza Rydzyka ma dostać dość wysokie dofinansowanie z budżetu państwa. Albo nie ma dostać.
Ósmy stopień pokory: jeżeli mnich czyni to tylko, do czego zachęca go wspólna reguła klasztoru i przykłady starszych.
Właśnie przeczytałem wystąpienie przedstawiciela redakcji „Kontaktu”, pisma warszawskiego Klubu Inteligencji Katolickiej, który „zakłada, że pewna forma regulacji prawnej związków jednopłciowych musi prędzej czy później zaistnieć”.
Siedemdziesiątnica, Niedziela Starozapustna. Z obecną niedzielą zaczyna się Przedpoście, prawie trzytygodniowy okres, który w liturgii rzymskiej ukształtował się w V/VI w., za czasów św. Grzegorza Wielkiego.
Kolejne postacie – wyznawcy buddyzmu, islamu, judaizmu i chrześcijaństwa – powtarzają słowa: „wierzę w miłość”.
Na marginesie fragmentu Reguły, w którym poleca się opatowi nauczać w inny sposób mnichów o różnym charakterze: „niespokojnych”, „posłusznych” i „zbuntowanych” – można dorzucić następujące uwagi.
Dlatego też Pan powiada w Ewangelii: Każdego, kto tych słów moich słucha i wypełnia, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale.
Przepasawszy więc biodra wiarą i pełnieniem dobrych uczynków, podążajmy ścieżkami Pana za przewodem Ewangelii
Nie wierzę, żeby papież Franciszek – i jakikolwiek inny papież w przyszłości – zarządził, że jest możliwe przystępowanie do komunii świętej przy równoczesnej niewierności podjętemu ślubowi małżeńskiemu.
Pośród licznego tłumu, któremu Pan mówi te słowa, szuka On sobie współpracownika i raz jeszcze powtarza: Któż jest człowiekiem, co miłuje życie i pragnie widzieć dni szczęśliwe?
Powstańmy więc wreszcie, skoro Pismo Święte zachęca nas słowami: Teraz nadeszła dla nas godzina powstania ze snu.
Homeschooling to wciąż zjawisko liczbowo marginalne – jednak każdemu z nas dzisiaj powinno zależeć na tym, aby możliwość edukowania dzieci przez ich rodziców poza szkołą była czymś realnym.
Aktualne relacje chrześcijaństwa z islamem mają kilka splątanych warstw.
Zagrożenie objawione przez masakrę paryską z piątku wieczór jest nie jedno. Są cztery zagrożenia.
Trzeci Opat Solesmes, wielki Dom Delatte, napisał, że „Bóg chce, aby każdy był trochę mnichem, a mnisi żeby byli nimi zupełnie”.
Generał jezuitów o. Adolfo Nicolas oświadczył: „Papież ma wolne ręce. Teraz po Synodzie może zrobić co zechce."
Papież nie ustaje w emitowaniu krytyki zwróconej do wnętrza Kościoła – czym skarbi sobie wdzięczność ludzi wrażliwych na ewangeliczne standardy posługi pasterskiej, ale i niewątpliwie otwiera drogi łatwemu antyklerykalizmowi.
Ideał wychowania, który nazywamy edukacją klasyczną, jest bezsprzecznie najtrwalszym z metaprogramów edukacji w naszym kręgu kulturowym.
We Wprowadzeniu do chrześcijaństwa Joseph Ratzinger pisze o trzech rywalizujących z prawdziwym Bogiem mocach naturalnych, które w religiach politeistycznych przebierają się we wzorzyste kostiumy bóstw.
Mądrość starożytnych polegała na tym, że dysponując bardzo ograniczoną bazą danych i niedoskonałymi instrumentami, potrafili niejednokrotnie uchwycić samą zasadę.