Mnich, który idzie za Jezusem po via crucis, w sposób nieunikniony wyzbędzie się przekonania, że różni się od innych, że jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
Podobnie jak zjazd łęczycki z roku 1180, także synod łęczycki z 1285 jest wydarzeniem o znaczeniu tyleż realnym co symbolicznym.
Siódmy stopień pokory oznacza wewnętrzną przemianę.
Święty Benedykt daje nam klucz do zrozumienia szóstego stopnia pokory, cytując werset Psalmu 72(73). Tak naprawdę zaprasza nas, by otworzyć psałterz i przeczytać cały tekst tej modlitwy.
Dzisiejszy fragment Reguły wiele mówi o tym, jak święty Benedykt rozumie zadania opata.
Gdy w czasach o. Woronieckiego w podwarszawskich Laskach ksiądz Władysław Korniłowicz wypracowywał syntezę duchowości dla katolickiej inteligencji, próbował połączyć trzy elementy: benedyktyńskie życie liturgiczne, dominikański tomizm i franciszkańską prostotę życia.
Chodzi o to, aby sami katolicy – udobruchani zapewnieniem, że przecież nikt bezpośrednio nie atakuje wiary – odcięli się czy wręcz nabrali wrogości do instytucji Kościoła.
Według świętego Benedykta i wcześniejszych ojców, trwanie w posłuszeństwie przełożonym i braciom było swego rodzaju męczeństwem.
Dusza nie może dokonać postępu na drodze zjednoczenia z Bogiem, jeżeli z każdym dniem nie będzie się coraz bardziej oczyszczała.
Poddanie się drugiej osobie nikomu nie przychodzi z łatwością.
Drugi stopień pokory wyraża naszą cześć dla słów Pana.
O sympatiach i antypatiach Polaków
Dlaczego tak się dzieje, że jedne narody są nam bliższe, inne - dalsze? Skąd biorą się sympatie i antypatie Polaków - jak się rozkładają geograficznie, cywilizacyjnie, historycznie? Co mają do tego długie historyczne sąsiedztwa, okolicznościowe propagandy lub tworzenie się nowych narodów u naszego boku? Z Filipem Memchesem, publicystą tygodnik.tvp.pl rozmawia Paweł Milcarek.
Przyjacielu, jak tu wszedłeś, nie mając szaty godowej?
Jan Matejko tworząc swój cykl Dzieje cywilizacji w Polsce, jedną z kilkunastu ilustracji poświęcił właśnie temu wydarzeniu – swoim zwyczajem ujmując w jednym malowidle narrację przekraczającą portretowany moment dziejowy.
Aby strzec się złych pragnień, trzeba nauczyć się je rozpoznawać. Ludzie, którzy zapominają o Bogu, otwierają się na działanie Szatana. Podobnie dzieje się z całymi społeczeństwami czy kulturami. Natomiast pamięć o Bogu otwiera człowieka na miłość.
Wstąpiwszy do klasztoru człowiek nie może realizować dalej własnej woli. W sposób nieunikniony zetknie się z zadaniami, których najchętniej by nie wykonywał.
Paweł Grad zaś dołożył wszelkich starań, by zrecenzować moją książkę w sposób wnikliwy i by nie stawiać mnie pod pręgierzem poważnych, a uogólnionych zarzutów.
Mnich podoba się Bogu nie dlatego, że może pochwalić się życiem bez skazy, lecz dlatego, że trwa w klasztorze, że żyje cały czas przed Obliczem Pana.
Ojciec Jean Pateau, opat benedyktyńskiego Opactwa Matki Bożej w Fontgombault w wywiadzie dla czasopisma Famille chretienne.
Publikujemy na stulecie odzyskania niepodległości kolejne rozdziały książki Pawła Milcarka "Polska chrześcijańska. Kamienie milowe".