Duchowość
2019.05.31 15:26

Homilia na Wniebowstąpienie

+

Wniebowstąpienie

Homilia

Przewielebnego Ojca Jeana Pateau,

Opata Opactwa Matki Bożej w Fontgombault

(Fontgombault, 30 maja 2019 r.)

 

 

Videntibus illis, elevatus est.

„W ich oczach uniósł się w górę”

(Dz 1,9)

Drodzy Bracia i Siostry!

Moi Najdrożsi Synowie!

 

Kościół w swojej liturgii używa różnych przedmiotów, które jawią się naszym zmysłom, aby nas prowadzić do niewidzialnych tajemnic. Zmysły są dla człowieka naturalnym pośrednikiem w poznawaniu. Dźwięki, kolory, zapachy przychodzą z pomocą naszemu duchowi i naszej duszy, są jakby echem szczególnej obecności Boga, w całości przynależą do tajemnicy, do tego, co właśnie jest świętowane, albo do danego okresu liturgicznego.

Wraz z uroczystością Zmartwychwstania kolor biały zajął miejsce fioletowego, który przeznaczony jest tylko dla okresów pokutnych. Niekiedy nawet podczas jednej ceremonii kapłan staje wobec konieczności zmiany szat liturgicznych. Na przykład, na procesję w Niedzielę Palmową przywdziewa szaty koloru czerwonego (czerwony to kolor królów), gdy Chrystus witany jest jak król przez wiwatujący tłum. Ale kolor ten nie jest odpowiedni dla Mszy następującej po procesji, której centralnym elementem jest czytanie Pasji. Zatem przed Mszą kapłan przywdziewa szaty koloru fioletowego. Podobnie dzieje się podczas Wigilii Paschalnej, która rozpoczyna się w szatach fioletowych, niejako wewnątrz grobu, aby zakończyć się w bieli sławieniem Chrystusa zmartwychwstałego.

Dlaczego przypominamy o tym w ten poranek Wniebowstąpienia?

Mogłoby się wydawać dziwne, że po odczytaniu Ewangelii opowiadającej o powrocie Chrystusa do nieba na oczach jego uczniów i po zgaszeniu paschału symbolizującego Jego obecność na ziemi, Kościół nie nakazuje nam zdjęcia białych szat okresu wielkanocnego, aby ponownie przywdziać fiolet smutku i żałoby.

Kościół, wierny nauczaniu swojego Pana, pamięta o pełnych tajemniczej głębi słowach wypowiedzianych przez Niego po Ostatniej Wieczerzy:

A teraz idę do tego, który mię posłał (…) Ale żem to wam powiedział, smutek napełnił serca wasze. Lecz ja prawdę wam mówię: lepiej dla was, żebym odszedł (J 5-7).

Tak jak apostołowie prawdopodobnie wolelibyśmy, aby Chrystus pozostał z nami. Chcielibyśmy powtórzyć za uczniami zmierzającymi do Emaus: „Zostań z nami, bo ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił” (Łk 24,29). Wówczas Pan rzeczywiście usłuchał tych dwóch uczniów, a stało się to dla ich dobra. A jednak, przy łamaniu chleba „zniknął sprzed oczu ich” (Łk 24,31).

Podobnie, mogło by się wydawać dobre dla nas, aby Pan pozostał wśród nas, aby Jego widzialna obecność trwała przez te wszystkie wieki. Ale cóż by się wówczas stało z naszą wiarą? I jak człowieczeństwo Syna Bożego, już uwielbione i nieśmiertelne, mogłoby przebywać w tym świecie, w którym wszystko przemija i znika?

Tak jak w przypadku uczniów z Emaus, tak jak zawsze, w ten poranek Wniebowstąpienia Pan czyni to, co jest dobre dla uczniów: „Lepiej dla was, żebym odszedł”.

Ale czy to odejście mogłoby być dobre, gdyby nieobecność Pana nie została zrekompensowana przez coś jeszcze wspanialszego niż Jego obecność na sposób ludzki? Obiecał przecież: „Nie pozostawię was sierotami” (J 14,18).

Trzeba więc patrzeć na to odejście w perspektywie obiecanego daru: „Jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was, a jeśli odejdę, poślę go do was” (J 16,7).

Pamiętajmy, że nauczanie Pana z trudem trafiało do umysłów Jego uczniów, o czym świadczy choćby zadane przez nich dziś pytanie: „Panie, czy teraz odbudujesz królestwo Izraela?” (Dz 1,6).

Zdumiewa nas to pytanie. Chociaż, gdy zmiany zachodzące w naszym świecie stają się ciężką próbą dla naszej nadziei, czy nie jesteśmy pierwsi do niecierpliwienia się i pytania: „Panie, kiedyż wreszcie odbudujesz społeczeństwo chrześcijańskie w tym świecie, w naszym kraju?”

Plany Boże nie są planami ludzkimi.

Trzeba przypomnieć sobie odpowiedź Pana:

Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w swej władzy zachował, ale otrzymacie moc Ducha Świętego zstępującego na was i będziecie mi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i Samarii, i aż po krańce ziemi (Dz 1,7-8).

Wtedy, gdy wydaje się nam, że Pan zwleka, najlepiej postawić sobie pytania o naszą własną wiarę, o naszą własną otwartość na przyjęcie łaski Ducha Świętego, na naszą własną opieszałość na drodze nawrócenia.

Odpowiedź Chrystusa słusznie kieruje uczniów, którzy chcieli zobaczyć działanie Boga, do rozpoczęcia od własnego nawrócenia, aby otrzymać łaskę Ducha Świętego i stać się przez to wiarygodnymi świadkami „aż po krańce ziemi”.

Bóg jest wierny. Bądźmy pewni, że On wciąż działa tak samo jak wówczas.

Święto Wniebowstąpienia jest zatem świętem radosnym, gdyż jest nie tyle wspomnieniem odejścia Chrystusa, co nowym zwiastowaniem – zapowiedzią zstąpienia Ducha Świętego w serca apostołów, ale także w nasze serca.

To nowe zwiastowanie przywołuje nam na myśl pierwsze Zwiastowanie: przybycie Archanioła Gabriela do młodej dziewczyny imieniem Maryja. W chwili, gdy otworzyła ona swoje serce na słowa Boga przekazane przez anioła, czego znakiem było jej „tak”, Duch Święty zstąpił na nią i osłonił ją mocą Najwyższego. I w wyniku tego tajemniczego działania Ducha Świętego poczęła.

Podczas tego drugiego zwiastowania to apostołom, a po nich wszystkim ludziom, Pan obiecuje przyjście Pocieszyciela. To przyjście może dokonać się tylko przez poczęcie, a przynajmniej przez odnowienie –wzmocnienie życia łaski w nas i zwiększenie owocności tego życia w naszym otoczeniu. Duch Święty jest przecież wzywany jako Ten, który odnawia oblicze ziemi.

Od dziś pozostaje nam zatem nieco ponad tydzień na przygotowanie się na to przyjście Ducha. Naśladujmy apostołów, którzy pozostawali w Wieczerniku, gdzie w ciszy „wszyscy trwali jednomyślnie na modlitwie wraz z Maryją” (Dz 1,14).

Dom Jean Pateau OSB

tłum. Tomasz Glanz

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"

-----


Dom Jean Pateau OSB

(1969), mnich benedyktyński, opat Opactwa Najświętszej Maryi Panny w Fontgombault.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij