Jeśli stosujemy określenie „złe prawo” musi istnieć norma, zgodnie z którą dokonujemy oceny.
Powyższy tekst zakreśla techniczno-organizacyjną stronę związaną z edukacją domową.
Przyczyną większości egzaminacyjnych porażek była matematyka.
Liturgia dzisiejsza głosi męczeńską śmierć Apostołów Piotra i Pawła. A poprzez tę śmierć opowiada dzieje ich życia. Śmierć bowiem jest nie tylko kresem życia, jest także jego wypełnieniem w granicach doczesności, w granicach historii. Jest jakby ostatnią pieczęcią wyciśniętą na całym ziemskim bytowaniu człowieka.
Obraz Chrystusa pukającego do serca ludzkiego był darzony szczególnym upodobaniem przez wielu mistyków i komentatorów.
Protector in te sperantium, Deus,
sine quo nihil est validum, nihil sanctum
Chrystus przekazał Piotrowi jedynie osobisty charyzmat apostolski – charyzmat głoszenia i umacniania braci.
Rzeczywistą władzę sprawuje ten, kto zna prawdę, a ściślej: Ten, który jest Prawdą (J 14,6).
Poświęcenie rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa zostało zatem ukazane przez Leona XIII jako «korona i szczyt wszystkich hołdów, jakie kiedykolwiek były Mu oddawane» (Annum sacrum, 1). Poświęcenie to — wyjaśnia encyklika — jest aktem należnym Chrystusowi, Odkupicielowi rodzaju ludzkiego, ze względu na to, kim jest sam w sobie i czego dokonał dla dobra wszystkich ludzi.
Jeżeli kogoś Bóg powołuje na drogę szczególnej służby dla Królestwa, osoba taka nie może zasłaniać się faktem, że są także inne sposoby życia, które pozwalają na osiągnięcie wiecznego szczęścia.
Wyraźnie widzimy do czego doprowadziło mieszanie kościelnej rzeczywistości z kulturą i mentalnością postchrześcijańską. Nie można wiecznie młodego wina Ewangelii wlać do starych bukłaków.
W okresie kiedy abp Bilczewski pełnił pasterską posługę we Lwowie, spędził tam ostatnie lata swego ziemskiego życia również ks. Zygmunt Gorazdowski, prawdziwa perła łacińskiego duchowieństwa tej archidiecezji. Chociaż był słabego zdrowia, powodowany niezwykłą miłością bliźniego poświęcał się nieustannie służbie ubogim. Postać młodego kapłana, który nie bacząc na poważne niebezpieczeństwo zarażenia opiekował się chorymi w Wojniłowie i własnymi rękoma opatrywał ciała zmarłych na cholerę, pozostała w pamięci współczesnych jako żywe świadectwo miłosiernej miłości Zbawiciela.
„To co ty robisz u nas w cerkwi? Przecież wy też mieliście piękną liturgię, sztukę, muzykę, tradycję kościelną. Tylko żeście to wszystko zniszczyli. Nie komuniści, jak w Rosji, tylko wy sami. Przestań wycierać kąty cerkwi, idź do siebie i zajmij się odtwarzaniem i pielęgnowaniem własnych tradycji”.
Można powiedzieć, że są ludzie bez kultury i są ludzie kulturalni. Ale jest też inny podział: na ludzi kultury i ludzi antykultury. Te ostatnie dwie kategorie nie wszystkim rysują się jasno. Wielu też pewno uważa, że takie rozróżnienie jest bez sensu. Będzie ono bez sensu dla tych zwłaszcza, którzy – na przykład – nie rozumieją pojęcia „bluźnierstwo”. Albo go nie uznają.
Wszyscy pragniemy przybliżyć się do tego źródła wody żywej. Wszyscy pragniemy pić z Boskiego Serca, które jest źródłem życia i świętości.
Kiedy przywódcy wielkich instytucji, wśród nich i redaktorzy koncernów medialnych uznają, iż najlepiej określa ich przymiotnik „niezależny” – wiedz, że coś się dzieje.
Na dobre i na złe, przynajmniej od Soboru Watykańskiego II, przewodzi nam w Kościele rzymskim episkopat niemiecki.
Potrzebujemy przewodnika, który wskaże nam drogę. Wychodzi nam na przeciw Jan Chrzciciel, głos wołającego na pustyni (por. Łk 3, 4). To on wprowadzi nas na drogę, którą musimy przemierzyć, jeśli nasze oczy mają «ujrzeć zbawienie Boże» (por. Łk 3, 6). Prowadzeni przez niego, odbywamy naszą podróż wiary, aby wyraźniej zobaczyć zbawienie, którego Bóg dokonał w dziejach, poczynając od Abrahama. Jan Chrzciciel był ostatnim w szeregu proroków, którzy podtrzymywali i podsycali nadzieję Ludu Bożego. W nim przybliżył się czas wypełnienia.
Pius X pisze wprost: „mamy bowiem wielu takich, co w swej głupocie głoszą i propagują tę niebezpieczną metodę wychowania, którą określa się wstrętnym mianem wychowania seksualnego."
Wieloletnia współpracowniczka "Christianitas", dr Antonika Karpowcz-Zbińkowska, wydała książkę „Teologia muzyki w dialogach filozoficznych św. Augustyna”. Pytamy ją, jaki sens ma dziś teologia muzyki i co z niej dla nas może jeszcze wynikać.
Tomasz Rowiński: Czy warto wracać do teologii muzyki i w jej perspektywie ...
Z rozważań świętego Jana Pawła II poświęconych Litanii do Najświętszego Serca Jezusowego:
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata! […]
Czy to Serce jest «upragnieniem świata»? Jeśli patrzymy na świat, tak jak on nas widomie otacza, musimy stwierdzić wraz ze św. Janem, że jest on poddany «pożądliwości oczu ...
Tekst Piotra Żyłki, Niech nam żyje pobożność ludowa!, wywołał we mnie pewien rodzaj osłupienia. Osłupienia mianowicie „hurraentuzjazmem” i (samo?)zachwytem, z jakimi redaktor "Deonu" i bohaterowie jego tekstu anonsują, iż oto na naszych oczach dokonuje się ponowne odkrycie i reaktywacja „pobożności ludowej”. Ta ostatnia jest ...