Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny, które w tradycji wschodniej nazywane jest Spotkaniem Pańskim, Hypapante, spotyka się nieraz - jak w bieżącym Roku Pańskim - z Przedpościem.
Można powiedzieć, że przy jej Niepokalanym Poczęciu wybrzmiało echo pierwszych słów wypowiedzianych przez Boga u zarania czasów: „Niechaj się stanie światłość” (Rdz 1,3).
W powszechnej religijności uroczystość Wszystkich Świętych związana jest ze Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych, które Kościół obchodzi nazajutrz po tej uroczystości, 2 listopada, a w tym roku z powodu wypadającej akurat w tym dniu niedzieli – dwa dni później, w najbliższy poniedziałek.
Jedną z cech III edycji typicznej Mszału Rzymskiego dla nowszego zwyczaju, jest powrót do niektórych elementów rytu zarzuconych w trakcie wcześniejszych reform liturgicznych przeprowadzonych w minionym stuleciu.
Ponad rok temu pisałem na łamach Christianitas o historii sposobów określania daty Wielkanocy oraz związanych z tym różnicach i sporach pomiędzy różnymi kościołami.
Plan Boży realizuje się zawsze w meandrach ludzkiego życia. Tak mało prawdopodobne spotkanie Zacheusza z Jezusem i jego nieoczekiwane nawrócenie są tego dowodem.
Z pewną przykrością obserwuję okołolitugiczne komentarze ks. Dariusza Piórkowskiego SI, które umieszcza na profilu na facebooku. Jego dezynwoltura powoduje, że sam chyba czasami nie zdaje sobie sprawy z tego, że pisze o liturgii.
Zastanawiając się nad najnowszą Notą Dykasterii Nauki Wiary dotyczącą kultu maryjnego, postanowiłem przyjrzeć się aspektowi liturgicznemu omawianych w dokumencie tytułów, którymi wcale liczni katolicy zwracali i zwracają się do Bogarodzicy: Współodkupicielka i Pośredniczka Wszystkich Łask.
Może warto dzisiaj powrócić do genezy święta Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, które zostało ustanowione przez papieża św. Piusa V 7 października 1572 r., aby docenić Różaniec i odnowić naszą praktykę modlitwy różańcowej, tej najbardziej rozpowszechnionej modlitwy maryjnej. Czasy, w których żyjemy, zachęcają nas do tego w sposób szczególny.
Tak jak witraż przedstawiający Najświętszą Dziewicę z Dzieciątkiem góruje nad nawą naszego kościoła, poświęconego przecież Matce Bożej w tajemnicy jej Wniebowzięcia, tak postać Maryi wypełnia i rozświetla dzisiejsze święto.
Bóg poprowadził go taką droga, dlatego że chciał zatrzymać dla siebie całe jego serce.
Tak, „dobrze jest dziękować Panu” w święto Narodzenia św. Jana Chrzciciela, a zwłaszcza dziś, gdy jeden z nas świętuje swój jubileusz!
Jeden z najbardziej znanych proroczych snów św. Jana Bosko jest nazywany „snem o dwóch kolumnach” albo też „snem o trzech bielach”. We śnie tym Don Bosco widzi morze i gotową do bitwy flotyllę okrętów wojennych. Cała ta armada szykuje się do szturmu na jeden majestatyczny okręt. Burza na morzu sprzyja napastnikom.
Ludzkie działanie przyobleka się w wielkość, gdy w człowieku mieszka łaska Boża i towarzyszące jej dary.
Przy lekturze Dziejów Apostolskich naszą uwagę zwraca widoczna różnica między perspektywą Pana a priorytetami Jego uczniów w czasie, gdy godzina opuszczenia uczniów się zbliża.
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,19-20).
Mocą decyzji Papieża Leona XIV, z okazji dziesiątej rocznicy publikacji encykliki jego poprzednika Franciszka Laudato si, Mszał Rzymski w swojej edycji z 2002 roku został uzupełniony o formularz Mszy Pro Custodia Creationis (O ochronę Stworzenia).
Minione wieki historii Kościoła przekazały nam liczne skarby. Średniowiecze wzbogaciło liturgię licznymi sekwencjami. Kościół zachował kilka z nich; są one śpiewane podczas największych uroczystości przed Ewangelią.
W przeciwieństwie do Mszy Wielkiego Czwartku, upamiętniającej Ostatnią Wieczerzę Pana z uczniami, przed którą Pan umył nogi apostołom, a na jej zakończenie ustanowił sakramenty Eucharystii i Kapłaństwa, w przeciwieństwie także do liturgii Wielkiego Piątku, którą rozpoczynała długa prostracja kapłana w godzinie, gdy Pan oddawał Ducha Ojcu na drzewie Krzyża, Wigilia Paschalna upamiętnia wydarzenie, które dokonało się bez świadków.
Jak pisze Romano Guardini w swoje książce Duch Liturgii, „liturgia nie jest niczym innym jak prawdą, prawdą odzianą w szaty modlitwy.”
Śpiewając dziś Mszę Requiem za spokój duszy papieża Franciszka, nie chcemy dokonywać bilansu jego pontyfikatu, lecz modlić za niego – o co sam wielokrotnie prosił za życia – gdy stanął już przed Bogiem, Sprawiedliwym Sędzią.