Msza Święta w pierwszy dzień Wielkiego Postu zaczyna się słowami nadziei, które przypominają o bezwarunkowej miłości Boga do każdego człowieka, którego stworzył.
Zgodnie z naszym zwyczajem na początku tej świętej nocy figurka Dzieciątka Jezus została złożona na małym stoliku przy kolumnie, na której stoi figura Matki Bożej Mądrości.
Znamy hodie człowieka, przeżywamy je. Jest ono w sposób nieuchronny zespolone zarówno z przeszłością, jak i z przyszłością.
Można powiedzieć, że przy jej Niepokalanym Poczęciu wybrzmiało echo pierwszych słów wypowiedzianych przez Boga u zarania czasów: „Niechaj się stanie światłość” (Rdz 1,3).
W powszechnej religijności uroczystość Wszystkich Świętych związana jest ze Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych, które Kościół obchodzi nazajutrz po tej uroczystości, 2 listopada, a w tym roku z powodu wypadającej akurat w tym dniu niedzieli – dwa dni później, w najbliższy poniedziałek.
Plan Boży realizuje się zawsze w meandrach ludzkiego życia. Tak mało prawdopodobne spotkanie Zacheusza z Jezusem i jego nieoczekiwane nawrócenie są tego dowodem.
Może warto dzisiaj powrócić do genezy święta Najświętszej Maryi Panny Różańcowej, które zostało ustanowione przez papieża św. Piusa V 7 października 1572 r., aby docenić Różaniec i odnowić naszą praktykę modlitwy różańcowej, tej najbardziej rozpowszechnionej modlitwy maryjnej. Czasy, w których żyjemy, zachęcają nas do tego w sposób szczególny.
Tak jak witraż przedstawiający Najświętszą Dziewicę z Dzieciątkiem góruje nad nawą naszego kościoła, poświęconego przecież Matce Bożej w tajemnicy jej Wniebowzięcia, tak postać Maryi wypełnia i rozświetla dzisiejsze święto.
Bóg poprowadził go taką droga, dlatego że chciał zatrzymać dla siebie całe jego serce.
Tak, „dobrze jest dziękować Panu” w święto Narodzenia św. Jana Chrzciciela, a zwłaszcza dziś, gdy jeden z nas świętuje swój jubileusz!
Jeden z najbardziej znanych proroczych snów św. Jana Bosko jest nazywany „snem o dwóch kolumnach” albo też „snem o trzech bielach”. We śnie tym Don Bosco widzi morze i gotową do bitwy flotyllę okrętów wojennych. Cała ta armada szykuje się do szturmu na jeden majestatyczny okręt. Burza na morzu sprzyja napastnikom.
Ludzkie działanie przyobleka się w wielkość, gdy w człowieku mieszka łaska Boża i towarzyszące jej dary.
Przy lekturze Dziejów Apostolskich naszą uwagę zwraca widoczna różnica między perspektywą Pana a priorytetami Jego uczniów w czasie, gdy godzina opuszczenia uczniów się zbliża.
Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (Mt 28,19-20).
Minione wieki historii Kościoła przekazały nam liczne skarby. Średniowiecze wzbogaciło liturgię licznymi sekwencjami. Kościół zachował kilka z nich; są one śpiewane podczas największych uroczystości przed Ewangelią.
W przeciwieństwie do Mszy Wielkiego Czwartku, upamiętniającej Ostatnią Wieczerzę Pana z uczniami, przed którą Pan umył nogi apostołom, a na jej zakończenie ustanowił sakramenty Eucharystii i Kapłaństwa, w przeciwieństwie także do liturgii Wielkiego Piątku, którą rozpoczynała długa prostracja kapłana w godzinie, gdy Pan oddawał Ducha Ojcu na drzewie Krzyża, Wigilia Paschalna upamiętnia wydarzenie, które dokonało się bez świadków.
Jak pisze Romano Guardini w swoje książce Duch Liturgii, „liturgia nie jest niczym innym jak prawdą, prawdą odzianą w szaty modlitwy.”
Śpiewając dziś Mszę Requiem za spokój duszy papieża Franciszka, nie chcemy dokonywać bilansu jego pontyfikatu, lecz modlić za niego – o co sam wielokrotnie prosił za życia – gdy stanął już przed Bogiem, Sprawiedliwym Sędzią.
Razem z aniołami i młodzieńcami żydowskimi uczcijmy dziś Chrystusa Króla.
Sto pięćdziesiąt lat temu, 30 stycznia 1875 r., Dom Prosper Guéranger – odnowiciel życia monastycznego w Opactwie Solesmes, inspirator ruchu liturgicznego, którego zwieńczeniem był Sobór Watykański II, inicjator odbudowy chorału gregoriańskiego – oddał swoją duszę Bogu w opactwie, którym kierował przez czterdzieści dwa lata.
U progu Wielkiego Postu pojawiają się w nas i mieszają różne uczucia: lęk, oczekiwanie, radość… . Wiemy, że beztroskie zachowywanie obserwancji monastycznej, życie w trwałym pokoju, czy doświadczanie doskonałej komunii z Bogiem nie są niewzruszoną regułą życia na ziemi.
W sensie ścisłym tajemnica Niepokalanego Poczęcia dotyczy konkretnej istoty ludzkiej poczętej w łonie Anny. Jednak łaski wypływające z tej tajemnicy obejmują ludzi wszystkich wieków.