szkice
2019.02.21 11:48

Życie Feliksa Konecznego

Feliks Koneczny nie miał szczęścia nie tylko do popularności, ale po prostu do uczciwej oceny. Czytany i chwalony na przełomie wieków, na samym początku kariery badawczej - w okresie późniejszym nie wywoływał już zasadniczo zainteresowania recenzentów (nie licząc incydentalnej polemiki wokół jego Dziejów Rosji w końcu lat dwudziestych). On sam uważał, że do tego milczenia wokół jego osoby przyczyniły się głoszone przezeń tezy nauki o cywilizacjach, nie akceptowane wśród polskich uczonych, tak że ostatecznie znalazł się "do reszty poza nawiasem polskiego świata naukowego"[1]. Niewątpliwie sprzyjało temu administracyjne usunięcie Konecznego z uniwersytetu z powodów politycznych w roku 1929.

Przez wiele lat powojennych Koneczny był przedstawiany w sposób negatywny, z charakterystycznymi dla epoki przymiotnikami, mającymi raz na zawsze rozstrzygać wątpliwości co do wartości jego dzieła. Już w poświęconym mu pośmiertnym wspomnieniu, zdaje się, że jedynym - pisanym przez jego wieloletniego współpracownika z odległej przeszłości, Tadeusza Stanisława Grabowskiego - pobrzmiewają te nuty, które potem staną się główną treścią nielicznych biogramów. Grabowski zauważał u Konecznego „jednostronny, doktrynerski pogląd na zagadnienie słowiańskie”, dalej „fanatyczne umiłowanie pewnych zasad”, wreszcie „ślepe zapatrzenie się w papieski Rzym”[2]. Autor notatki biograficznej w sławnej Wielkiej Encyklopedii Powszechnej PWN z r. 1965 był mniej wybredny co do formy, za to lapidarny - nazywał Konecznego po prostu „twórcą reakcyjnej historiozofii”[3]. Z kolei Józef Mitkowski w tekście publikowanym w Polskim słowniku biograficznym był dla Konecznego nieco łaskawszy. Stwierdzał mianowicie, że „działalność naukowa Konecznego, raczej przebrzmiała w zakresie konkretno-historycznej problematyki, pozostawiła trwalszy ślad w zakresie szerokiej syntezy historyczno-socjologicznej”. Zawsze jednak pozostawały w życiorysie te same niewybaczalne błędy: „...wyolbrzymiał znaczenie podziału Słowiańszczyzny na katolicką i prawosławną. Wywoływał też żywe sprzeciwy swymi tradycjonalistycznymi poglądami oraz pełnym polemicznego temperamentu ustosunkowaniem się do wszystkiego co nie rzymskokatolickie”[4]. Jeśli więc mówiono już o Konecznym – a nie mówiono ani pisano wiele - to zawsze na pierwszym planie oceny, albo choćby w tle przebijała nagana względem katolickości i tradycjonalizmu.

Gdy poza granicami Kraju, w zachodnich Niemczech powstawał z inicjatywy prof. Antona Hilckmana instytut zajmujący się rozwijaniem Konecznego nauki o cywilizacjach - w Polsce niewielkie lub zgoła żadne było zainteresowanie oficjalnego świata naukowego tą postacią i tym dziełem. Zainteresowanie zgłaszali jako pierwsi publicyści, którzy - np. na łamach "Kierunków" - upominali się o przerwanie "dziwnego milczenia" wokół Konecznego. Największe zasługi w fizycznym wręcz przeniesieniu dorobku Konecznego do naszych czasów położył niezmordowany publicysta polityczny i historyczny, mieszkający na emigracji w Londynie, Jędrzej Giertych. Zawdzięczamy mu wydanie wszystkich pozostających dotąd w rękopisach prac wybitnego historiozofa oraz ich popularyzację, w czym znacznie zasłużył się również jego syn, prof. Maciej Giertych. Pierwsze w kraju naukowe studium, poświęcone spuściźnie Konecznego, ukazało się w początku lat 70., ale o szeregu takich publikacji - także artykułów popularyzatorskich i biograficznych wzmianek oraz przedruków fragmentów prac - możemy mówić dopiero w początku następnej dekady. Autorzy zajmowali się jednak wyłącznie aspektem filozoficznym i socjologicznym, zawartym w tworzonej przez Konecznego nauce o cywilizacji. W tym kontekście problemowym znalazł się też on w PAN-owskim Zarysie dziejów filozofii w Polsce 1815-1918 (Warszawa 1983) oraz w słowniku Filozofia w Polsce (Wrocław 1971).

Także historycy historiografii z racji swojego obszaru badań mieli możność zetknąć się z twórczością Konecznego. Jednakże stosunkowo obfita literatura monograficzna, poświęcona dziejom historiografii polskiej przełomu XIX i XX wieku w interesującej nas materii zawiera informacje ułamkowe, i to raczej w formie egzemplifikacji niż monograficznej charakterystyki. Autorzy na ogół jedynie wspominają nazwisko Konecznego w powodzi innych, gdy chcą wskazać na pewne powszechniejsze zjawiska. Bardzo nieliczne są uwagi odnoszące się wprost do twórczości Konecznego. Co najwyżej dowiedzieć się można z takich wzmianek, że Koneczny to „historyk i popularyzator dziejów Polski, później znany historiozof”[5]. Spośród dzieł wspomina się najczęściej Polskie Logos a Ethos, jako przykład aktualnych w środowisku historycznym początku wieku zainteresowań syntezą historiozoficzną[6]. Wymieniane są także prace poświęcone historii Rosji z Dziejami Rosji na czele, przy czym poglądy Konecznego na państwowość rosyjską opisywane są jako mające „jednoznaczną wymowę klasową”[7], oczywiście tę godną potępienia. W dalszej kolejności rozważane są jeszcze prace zawarte w tomie Polska w kulturze powszechnej oraz popularna monografia poświęcona Kościuszce, jako powód dyskusji, w której zabierali głos A. M. Skałkowski i W. Sobieski.

O ile można mówić o pewnej znajomości wymienionych wyżej prac Konecznego wśród historyków historiografii, to niewiele jest w ich twórczości znaków, które wskazywałyby, że trafili oni na istnienie tego zespołu obszernych dzieł, które noszą w tytułach słowa „dzieje Polski”. Te kilka tomów jakby znikło ze świadomości badaczy, tak jak już wcześniej zagubiły się tajemniczo w drodze do wszystkich bibliografii historii Polski, gdzie ich istnienia po prostu nigdy nie uwzględniono[8].

Jak zatem widać, recepcja twórczości Konecznego była najpierw niechętna, a następnie bardzo ograniczona. Mija właśnie 50 lat od cichej śmierci tego wielkiego uczonego, a powyższy stan – mimo wysiłków czynionych tu i ówdzie[9] – pozostaje w zasadzie nie zmieniony. Co gorsza, ciągle mało wiadomo o samej postaci, tak godnej przypomnienia. Wydaje się, że wspomniana okrągła rocznica powinna być okazją do jakiegoś wypełnienia tej luki, przynajmniej w miarę możności.

Dzieciństwo i studia w Krakowie

Feliks Karol Koneczny urodził się w Krakowie w dniu 1 listopada 1862 r. Jego ojciec, Józef, przybył do Krakowa z Hranic na Morawach (według tradycji rodzinnej Konecznych, ich rodzina pochodziła ze Śląska, skąd przeniosła się na Morawy w XVII w.). Ojciec Feliksa podjął studia uniwersyteckie, z których jednak został usunięty za udział w wystąpieniach patriotycznych 1846 roku. Od tego czasu pracował jako urzędnik na kolei. Matka Feliksa, Józefa z domu Brazda, zmarła wcześnie, a wychowaniem dziecka zajęła się macocha, Helena Nowakowska, która jednak nie starała się zastąpić mu matki.

Koneczny uczęszczał do Gimnazjum Św. Jacka, gdzie jego nauczycielem historii był August Sokołowski, zarazem uczony formatu uniwersyteckiego, którego wykłady lekcyjne i podręcznik historii starożytnej (nie zatwierdzony przez władze szkolne) wspominał Koneczny jeszcze wiele lat potem jako wspaniałe - stwierdzając zarazem żartobliwie, że „z winy Sokołowskiego został nawet sam historykiem”[10]. Ukończył szkołę z wyróżnieniem w r.1883.  W tym samym roku rozpoczął studia historyczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie zetknął się z drugim pokoleniem krakowskiej szkoły historycznej.

Wśród oddziałujących na Konecznego nauczycieli akademickich wymienić trzeba przede wszystkim Stanisława Smolkę i Wincentego Zakrzewskiego. Pierwszy z nich był zdecydowanym zwolennikiem rozumienia historii jako dyscypliny opisowej (idiograficznej), zwolnionej ze scjentystycznego obowiązku wykrywania niezmiennych prawidłowości, czyli tzw. praw dziejowych. Drugi nie podejmował tak zasadniczych zagadnień metodologicznych, znany był natomiast z kładzenia nacisku na gruntowną i krytyczną analizę źródeł jako podstawę wszelkiego badania historycznego[11]. Nauczycielem Konecznego był także Michał Bobrzyński, autor kontrowersyjnych Dziejów Polski w zarysie. Bobrzyński był przekonanym zwolennikiem posługiwania się koncepcją praw dziejowych, ale uważał, że zajmują się tymi prawami wprost raczej nauki społeczne i polityczne, a historia korzysta tu jedynie z ich rozstrzygnięć, dorzucając swoje analizy, dotyczące praw drugorzędnych. Jako o wykładowcach historii, z którymi zetknął się na UJ Koneczny, należy tu także wspomnieć o Anatolu Lewickim i Bolesławie Ulanowskim - obaj należeli do znakomitości ówczesnego polskiego świata historycznego. Lewicki znany był jako wnikliwy mediewista, badający m.in. zagadnienia historii Polski i Litwy w XV i XVI w., które w przyszłości będą również stałym przedmiotem zainteresowania Konecznego. Ulanowski zajmował się historią prawa i naukami pomocniczymi historii - zawdzięczamy mu także interesujące prace poświęcone historii społecznej wsi polskiej. Koneczny słuchał również wykładów Franciszka Czernego (geografia i przedmioty pochodne) oraz Izydora Kopernickiego (antropologia).

W zagadnienia filozoficzne wprowadzali Konecznego: Maurycy Straszewski i ks. Stefan Pawlicki. M. Straszewski łączył w swych ujęciach typowe akcenty pozytywizmu i empiriokrytycyzmu, podejmując zagadnienia psychologii, logiki, metodologii nauk, filozofii religii, filozofii dziejów filozofii, etyki i pedagogiki oraz historii szkolnictwa. Z kolei ks. S. Pawlicki, kierując już swe zainteresowanie ku filozofii klasycznej, podejmował głównie temat zgodności wiedzy i wiary oraz uprawiał swoistą metafizykę dedukcyjną, zajmując się też krytyką materializmu, pozytywizmu, liberalizmu, socjalizmu, darwinizmu i idealizmu niemieckiego, zwłaszcza Hegla. Koneczny nie zetknął się z klasyczną filozofią bytu w wersji np. św. Tomasza z Akwinu - rozpoczynający się właśnie wtedy "renesans tomistyczny" nie wpłynął na jego formację intelektualną.

Z kolei swoją wiedzę polonistyczną zawdzięczał Koneczny znanemu i uznanemu historykowi literatury - Stanisławowi Tarnowskiemu. Ślady jego wpływu odnajdujemy w bibliografii Konecznego w postaci popularnej pracy o Mickiewiczu (1898). Niewątpliwie też odbił się ten wpływ w żywym zainteresowaniu teatrem, owocującym wieloma recenzjami, publikowanymi na łamach "Przeglądu Polskiego", a więc właśnie pod okiem mistrza.

Od połowy czwartego roku studiów Koneczny otrzymywał stypendia prywatne, wypłacane mu przez UJ (P. Barczewski) i Akademię Umiejętności (F. Sawicki). Studia ukończył w 1888 r., przedłożywszy Radzie Wydziału Filozoficznego pracę doktorską pt. Najdawniejsze stosunki Inflant z Polską do r.1393. Recenzentami byli profesorowie: A. Lewicki i W. Zakrzewski. Obaj podkreślali "niepospolity talent kombinacyjny" doktoranta, zgłaszając równocześnie swe obawy co do jego zbytniej śmiałości w wyciąganiu wniosków i łączeniu "fragmentarycznych wiadomości" w "pragmatyczny związek"[12]. Przewód doktorski zakończyły dwa ścisłe egzaminy z filozofii, historii i filologii łacińskiej, które odbierali od Konecznego profesorowie: A. Lewicki, W. Zakrzewski, M. Straszewski i Kazimierz Morawski. Egzaminatorzy ocenili wyżej wiedzę filozoficzną niż historyczną kandydata. Promocja doktorska odbyła się dnia 2 lipca 1888 r.

Początki pracy naukowej

Od końca 1889 do sierpnia 1890 r. Koneczny (razem ze Stanisławem Windakiewiczem) brał udział w tzw. Ekspedycji Rzymskiej, która osobistym staraniem St. Smolki - i dzięki poparciu ze strony osobistości i instytucji polskich w Galicji - prowadziła od 1886 r. prace badawcze w archiwach watykańskich, otworzonych dla historyków przez papieża Leona XIII[13]. Badania watykańskie, w których uczestniczyło wielu wybitnych polskich historyków (m.in.: J. Kallenbach, St. Krzyżanowski, St. Windakiewicz, W. Rubczyński, W. Czermak, ks. J.Fijałek, L. Boratyński) otworzyły nowe perspektywy dla polskiej historiografii, zdominowanej do tej pory przez wpływ niemiecki. Zalicza się je do tych wydarzeń naukowych, które wywarły wpływ na ukształtowanie się następującego po pozytywizmie i "szkole krytycznej" neoromantycznego prądu polskiej historiografii. Koneczny i Windakiewicz prowadzili swoje poszukiwania nie tylko w Archiwum Watykańskim, ale także w archiwach i bibliotekach Florencji i Modeny. Przedmiotem ich zainteresowania były m.in. dokumenty dotyczące misji Possevina w Polsce, Rosji i Szwecji w l. 1579-[14] (temat ten podjął Koneczny później w serii artykułów, składających się na książkę, wydaną w 1901 r.)[15].

Po powrocie z Rzymu do września 1897 r. Koneczny pracował w Akademii Umiejętności jako pomocnik kancelaryjny (1890-1891), a potem adiunkt (1891-1897), będąc równocześnie (od 1891 r.) współpracownikiem Komisji Historycznej AU. Istniejąca od 1873 r. Akademia, dzięki staraniom St. Tarnowskiego, St. Smolki, W. Zakrzewskiego i innych była już wtedy centralną polską instytucją badawczą, nie tylko w Galicji, ale na całym obszarze ziem polskich. Należeli do niej - lub z nią współpracowali - niemal wszyscy wybitniejsi polscy historycy, a większość zbiorowych przedsięwzięć naukowych tamtego czasu odbywała się bądź z inicjatywy, bądź w powiązaniu z AU.

W ciągu tych kilku lat Koneczny wydał dwie książki (Jagiełło i Witold, nagroda Towarzystwa Historyczno-Literackiego w Paryżu - 1893, Dzieje Śląska - 1897), kilka  rozpraw (m.in.: Kazimierz Wielki protektorem Kościoła ryskiego - 1887, Geneza pedagogii - 1888, Polityka Zakonu Niemieckiego w latach 1389 i 1390 - 1889, Walter von Plettenberg - 1891, Charakterystyka Erazma Roterdamczyka - 1890, Jan III Waza i misja Possewina - 1901) oraz szereg mniejszych artykułów i recenzji, drukowanych w "Przeglądzie Powszechnym", "Przeglądzie Polskim", "Kwartalniku Historycznym" i warszawskim "Ateneum". Na łamach jezuickiego "Przeglądu Powszechnego" drukował w latach 1896-97 (a także potem w latach 1902-1906) serię artykułów poświęconą nowościom polskiej historiografii. W r. 1895 występował na łamach krakowskiego dwutygodnika ilustrowanego "Świat" jako recenzent Związku Literackiego (razem z A. Chmielem, J. Tretiakiem, K. Bartoszewiczem i innymi). Z kolei w stańczykowskim "Przeglądzie Polskim" publikował regularnie obszerne recenzje w cyklu Teatr krakowski oraz recenzje prac historycznych. Dodajmy jeszcze, że w okresie późniejszym Koneczny pracował w redakcji katolickiego dziennika "Głos Narodu", pełniąc przez rok funkcję zastępcy redaktora naczelnego[16]. Pierwsze ściśle historyczne zainteresowania badawcze Konecznego obejmowały przede wszystkim temat stosunków Polski, Litwy i państwa krzyżackiego, oraz zagadnienia wschodnie.

Utraciwszy pracę w AU - i nie uzyskawszy jej w Archiwum Krajowym na skutek stanowczego sprzeciwu dyrektora, Franciszka Piekosińskiego - przeniósł się Koneczny do Biblioteki Jagiellońskiej, gdzie zaczął od funkcji praktykanta, aby w 1898 r. zostać amanuentem. Od 1900 r. kierował działem rękopisów, a od 1901 r. współpracował z Komisją Literacką AU.

Dzieje Polski i praca oświatowa

W tym to czasie pokusił się o zbudowanie oryginalnego podręcznika dziejów narodowych, który zaprezentował w postaci najpierw dwutomowych Dziejów Polski (Łódź 1902), obejmujących swym zasięgiem całe dzieje przedrozbiorowe, a potem projektowanego ich rozszerzenia, z którego ukazały się ostatecznie jedynie dwa pierwsze tomy: Dzieje Polski za Piastów (1902) i Dzieje Polski za Jagiellonów (1903). Podręcznik ten był wielokrotnie wznawiany, w różnych wersjach i skrótach oraz ujęciach popularnych i młodzieżowych, we wszystkich zaborach (wydania w: Krakowie, Łodzi, Warszawie, Bytomiu i Poznaniu), a potem w okresie niepodległości w latach 20-tych[17]. Był próbą - zdaje się, że jedną z pierwszych - podręcznika popularnego, pośredniego między opowiadaniami historycznymi dla dzieci i młodzieży a syntezami akademickimi. Chociaż, jak widać z ilości wydań bardzo popularny, odebrany został chłodno w środowisku historyków, gdzie zarzucano Konecznemu, że w jego Dziejach Polski dużo jest tez bardzo śmiałych, a nie dość umotywowanych.

Gdy po zmianie dyrektorów (w 1906 r. Karol Estreicher ustąpił dyrekcję Fryderykowi Papée) rozpoczęła się modernizacja BJ dla jej przystosowania do zadań naukowych, Koneczny znalazł się w zespole, który ją przeprowadzał. Otrzymał wtedy stanowisko skryptora, co oznaczało względną stabilizację zawodową, umożliwiającą podjęcie szeregu inicjatyw społecznych.

Pierwszą z nich była współpraca z żywym w owym czasie w Galicji ruchem oświatowym, na który składały się działania Towarzystwa Szkoły Ludowej, Krakowskiego Towarzystwa Oświaty Ludowej, Macierzy Polskiej, Uniwersytetu Ludowego oraz innych organizacji. Wiązała się z tym działalność publicystyczna i odczytowa, poświęcona głównie zagadnieniu oświaty w Galicji i na Śląsku. Już w r.1896 opublikował Głos w sprawie ludowej, gdzie m.in. domagał się powiększenia ilości szkół powszechnych, pogłębienia tzw. oświaty ludowej, zorganizowania gęstej sieci bibliotek i czytelni oraz czasopism i popularnych wydawnictw książkowych[18]. Było to w pełni zgodne z programami i wysiłkami wyżej wspomnianych organizacji. Szeroka działalność odczytowa Konecznego, poświęcona tematom historycznym i literackim objęła całą prawie Małopolskę i Śląsk[19].

Śląsk i Słowiańszczyzna

Trzeba tu powiedzieć, że szczególnym obszarem zainteresowań Konecznego, zarówno badawczych, jak i społeczno-oświatowych był Śląsk. Zainteresowania badawczo-historyczne zamanifestowały się m.in. pierwszą w piśmiennictwie polskim syntezą dziejów tego regionu (Dzieje Śląska - Bytom 1897; wyd. skrócone: Kraków 1897; wyd. nowe: Bytom 1931). Był także Koneczny autorem szeregu broszur i artykułów, poświęconych sprawie polskiej na Śląsku, wśród których wymienić trzeba następujące: artykuł w księdze zbiorowej Dla Śląska (1895), W sprawie górnośląskiej (1903), Stosunki społeczne i ekonomiczne na Śląsku polskim (1909). Nawiązał i utrzymywał bliskie kontakty z polskimi działaczami narodowymi na Śląsku, takimi jak poseł Adam Napieralski, ks. Józef Londzin, ks. Stanisław Radziejewski, Michejdowie, Wojciech Korfanty i inni. W dobie konferencji pokojowej i plebiscytów śląskich po I. wojnie światowej występował publicznie na rzecz włączenia tej dzielnicy do Polski, motywując to historycznie w pracach: Oświęcimskie niemieckie czy Cieszyńskie polskie? (1917), Czeskie a polskie prawa historyczne do Cieszyńskiego (1919). Pierwsza z tych prac miała także wydanie w języku niemieckim i czeskim - i służyła delegacji polskiej jako argument w czasie konferencji pokojowej.

Innym odcinkiem działalności społecznej Konecznego było podjęcie problematyki słowiańskiej. Był aktywnym członkiem założonego w 1901 r. z inicjatywy Mariana Zdziechowskiego Klubu Słowiańskiego w Krakowie. Klub prowadził działalność na poły naukową, na poły polityczną (zachowując jednak charakter ponadpartyjny) - i podejmował na obu tych polach przeciwdziałanie względem organizowanego przez Rosję ruchu neoslawistycznego. Na forum klubowym wygłaszał Koneczny referaty (m.in.: O katolicyzmie w Czechach - 1902, Polityka austriacka Palackiego - 1903), uczestniczył także w kongresie dziennikarzy słowiańskich w Lublanie w r. 1902. W latach 1905-1914 redagował i w znacznym stopniu sam wypełniał zeszyty miesięcznika "Świat Słowiański". Zajmował się z tej okazji tematyką rosyjską, ruską, niemiecką, czeską i litewską. W 1916 r. wygłosił na zebraniu krakowskiego koła Towarzystwa Historycznego wykład Geneza i istota kultury rosyjskiej[20], będący publiczną zapowiedzią przygotowanego (i już przed wojną na wpół wydrukowanego) pierwszego tomu Dziejów Rosji, który z powodu trudności wydawniczych, spowodowanych wojną, ukazał się dopiero w 1917 r. Jest tu początek jednego z ważnych wątków naukowego życiorysu Konecznego.

Efekty zainteresowań słowianoznawczych znalazły się także w redagowanym przez Konecznego dziele zbiorowym historyków krakowskich pt. Polska w kulturze powszechnej (1918), gdzie obok polskich dziejów gospodarczych i kulturalnych opracował również wpływy polskie w Słowiańszczyźnie. Dwutomowa publikacja powstała przede wszystkim z cyklu prelekcji Powszechnych Wykładów Uniwersyteckich, wygłaszanych w r. akademickim 1916-1917 w UJ. Była przygotowywana z myślą głównie o czytelniku obcym, którego w dobie zakończenia I. wojny światowej należało tym bardziej powiadomić o dziejach i zasługach narodu polskiego. Z tego względu planowano wydanie mutacji: francuskiej i niemieckiej. Wybrany na redaktora wydawnictwa, Koneczny pozyskał mu wielu nowych współpracowników, tak że ostatecznie znalazły się w nim prace kilkunastu historyków,

głównie krakowskich (m.in.: St. Kutrzeba, W. Konopczyński, B. Limanowski, W. Sobieski, A. Bruckner, F. Bujak oraz sam Koneczny). Dzieło ukazało się w maju 1918 r., dzięki wsparciu Polskich Spółek Oszczędności i Pożyczek, jednak wyłącznie w języku polskim[21].

Okres wileński

W październiku 1919 r., po uzyskaniu urlopu z Biblioteki Jagiellońskiej (gdzie jeszcze w listopadzie otrzyma funkcję kustosza), Koneczny objął funkcję zastępcy profesora w reaktywowanym Uniwersytecie Stefana Batorego w Wilnie. Równocześnie rozpoczął w Krakowie starania o uzyskanie habilitacji na podstawie wydanej dwa lata wcześniej pracy Dzieje Rosji do r.1449. Ze względu na okoliczności, w jakich się znalazł, prosił o zwolnienie z przepisanego regulaminem kolokwium habilitacyjnego i wykładu próbnego. Ostatecznie wykład ten wygłosił 20 maja 1920 r., podejmując temat Wołoskie pierwiastki w genezie caratu moskiewskiego. Obecni na nim profesorowie - m.in.: W.Semkowicz, W.Rubczyński, I.Chrzanowski, T.Sinko - uznali go za zupełnie wystarczający. Recenzenci pracy habilitacyjnej - profesorowie: Władysław Konopczyński i Wacław Sobieski - podkreślali "niepospolitą wartość informacyjną"[22] dzieła, szerokie ujęcie problemów i ich inteligentną interpretację; zgłaszali jedynie niepokój, czy wszystkie hipotezy autora ostoją się wobec głosów krytyki. Dodajmy, że to właśnie we wstępie do I. tomu Dziejów Rosji Koneczny przedstawił po raz pierwszy główną zasadę swej, wypracowanej szczegółowo w przyszłości teorii historiozoficznej; była nią teza o istnieniu wielu rozmaitych cywilizacji, konkurujących między sobą.

W czerwcu 1920 r. Koneczny otrzymał nominację na profesora nadzwyczajnego, a w październiku 1922 r. na profesora zwyczajnego USB. Kierował katedrą historii Europy Wschodniej. Jeszcze przed habilitacją, w pierwszym roku pobytu w Wilnie prowadził dwa wykłady i proseminarium. Przygotowywał się do podjęcia szeregu tematów, związanych z dziejami Litwy, Rusi, Moskwy i Słowiańszczyzny. Z okresu wileńskiego pochodzą liczne prace, związane tematycznie z tą problematyką: O pierwotnej polskości Ziemi Chełmskiej i Rusi Czerwonej (1920), Rzekoma koalicja Litwy z Tatarami przeciwko Moskwie w 1480 r. (1923), Jerzy Semenowicz Ostrogski w Nowogrodzie w 1458-59 (1925), Geneza uroszczeń Iwana III do Rusi (1926), Sprawa z Mengli-Girejem (1927), Wiadomość z r.1447 o stanie ludu wiejskiego w Polsce czy na Litwie? (1929), Sprawa ks. Geldrii 1389 r. (1930), Vitoldiana (1931), a także Dziejów Rosji t.II - Litwa a Moskwa (1929). Opublikował również Skrót do nauki historii polskiej (1920), przeznaczony dla szkolnych nauczycieli historii, którzy uczestniczyli w kursie prowadzonym przez Konecznego, ponadto: Skrót dziejów włościaństwa w Polsce (1921), Dzieje administracji w Polsce w zarysie (1924) Dzieje Litwy i Rusi przed unią z Polską (1924), Kultura czynu u Staszica (1926), Uwaga o Józefie Gołuchowskim (1929). Już na samym początku pobytu i pracy w Wilnie wydał pracę, w której wyraźnie i szeroko zarysował propozycję nauki o cywilizacjach, w aspekcie jej metody i przedmiotu - Polskie Logos a Ethos (1921). Przedstawione tam myśli rozwijał w szeregu artykułów: Różnorodność cywilizacyjna Słowiańszczyzny (1925), Religie i cywilizacje (1926), Prawa przyrody a ducha (1927), Bizantynizm niemiecki (1927) i in. Na forum IV. Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich w Poznaniu w r.1925 przedstawił referat Do metodologii nauki o cywilizacji. Publikował na łamach "Przeglądu Powszechnego", "Ateneum Wileńskiego", "Ateneum Kapłańskiego" i "Tęczy", oraz w "Życiu Urzędniczym" (gdzie w l. 1925-26 prowadził dział historii administracji polskiej i powszechnej) i "Rzeczypospolitej". Brał aktywnie udział w wileńskim życiu naukowym poprzez uczestnictwo w pracach zarówno Polskiego Towarzystwa Historycznego, jak Towarzystwa Przyjaciół Nauk. Na posiedzeniach tych towarzystw wygłosił kilka istotnych referatów dotyczących dziejów Litwy i Moskwy (teksty publikowane były w "Ateneum Wileńskim", weszły też do 2. tomu Dziejów Rosji).

W październiku 1929 r. Koneczny - mimo wniosku Wydziału i Senatu USB o przedłużenie mu veniam legendi - został przez ministra wyznań religijnych i oświecenia publicznego Sławomira Czerwińskiego pozbawiony katedry i przeniesiony na emeryturę. Bezpośrednim tego powodem była wyrażona przezeń publicznie krytyka ówczesnej grupy rządzącej i jej przywódcy, Józefa Piłsudskiego, którego oskarżył publicznie o postępowanie właściwe cywilizacji turańskiej, a nie łacińskiej. Odsunięty administracyjnie od regularnej pracy uniwersyteckiej, wrócił z rodziną do Krakowa, gdzie nabył niewielki dom na wzgórzu salwatorskim. Wiódł odtąd życie prywatnego badacza i publicysty, podejmującego także bieżącą problematykę polityczną. Współpracował odtąd głównie z "Myślą Narodową". Uczestniczył w organizowanych przez KUL sesjach naukowych (m.in. jako wykładowca w Uniwersyteckich Wykładach dla Duchowieństwa).

Prywatny badacz cywilizacji

Lata trzydzieste to dla Konecznego okres skoncentrowanych i płodnych w rozstrzygnięcia zainteresowań nauką o cywilizacjach i prawach dziejowych. Wiążą się z tym także opracowywane wtedy przezeń zagadnienia religii, etyki, polityki, organizacji społecznej i państwowej, które rozwijał w kolejnych pracach: Tło cywilizacyjne odsieczy wiedeńskiej (1933), Zawisłość ekonomii od etyki (1933), Różne typy cywilizacji (1937), Napór Orientu na Zachód (1937), Protestantyzm w życiu zbiorowym (1938), Kościół jako polityczny wychowawca narodów (1938). Niewątpliwą summą historiozoficzną Konecznego było wydane w r.1935 dzieło pt. O wielości cywilizacji, uzupełnione niebawem o głębsze ujęcie zagadnienia etyki (Rozwój moralności - 1938). Prace te były podsumowaniem dorobku badawczego autora, dobiegającego w końcu lat trzydziestych siedemdziesięciu lat życia. Na ich podstawie możemy stwierdzić, że zdążył on opracować swoją koncepcję historiozoficzną jeszcze przed wybuchem II-ej wojny światowej.

Trudno pominąć w zestawieniu publikacji Feliksa Konecznego obszernej pracy quasi-hagiograficznej Święci w dziejach narodu polskiego, wydawanej zeszytami w latach 1937-39. To popularne ujęcie można również traktować jako specyficzną syntezę historii Polski, jako przede wszystkim narodu ukształtowanego przez Kościół katolicki w ramach cywilizacji łacińskiej.

Ostatnie lata

II wojna światowa zapisała się w życiorysie Konecznego pasmem bolesnych strat i nieszczęść. W 1942 r. władze niemieckie zarekwirowały część jego domu, w tym pracownię, zostawiając właścicielowi z rodziną jeden pokój. W lipcu 1943 r. aresztowany został jego młodszy syn Stanisław, adwokat w Katowicach; stracono go w październiku 1944 r. w Brandenburgu. W sierpniu 1944 r., w czasie powstania warszawskiego zabity został wraz ze swą żoną starszy syn Czesław, sędzia Sądu Najwyższego. Pomimo tych trudności i tragedii, Koneczny brał czynny udział w naukowym i politycznym życiu polskiego podziemia[23]. Wiadomo np. o jego wkładzie w formułowanie ideologii i programu konspiracyjnej Unii, w której dyskutowano żywo tezy nauki o cywilizacjach (zwłaszcza zagadnienie bizantynizmu niemieckiego i hitlerowskiego) i podejmowano postulat właściwego usytuowania etyki w życiu publicznym. Unia, na której czele stali: Jerzy Braun, Jan Hoppe i Konrad Sieniewicz, była organizacją niespójną ideologicznie i wielonurtową - ostatecznie w 1943 r. znalazła się w składzie Stronnictwa Pracy.

Lata wojenne były dla Konecznego czasem prowadzonej w bardzo trudnych warunkach, ale intensywnej pracy naukowej[24]. Jej efektem stały się dwie nowe książki: Zasady prawa w cywilizacji łacińskiej, napisane w październiku 1941 r., i Prawa dziejowe z 1943 r. - oraz ostateczne sformułowanie dwóch syntez napisanych już przed wojną, mianowicie: Cywilizacji bizantyńskiej i Cywilizacji żydowskiej. Żadna z tych prac nie ukazała się drukiem za życia autora - wydane zostały wszystkie w Londynie w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych z inicjatywy Jędrzeja Giertycha, staraniem Towarzystwa im.R.Dmowskiego.

W styczniu 1945 r. Koneczny zgłosił się na UJ z gotowością podjęcia pracy akademickiej. Ostatecznie pracy tej nie mógł prowadzić, gdyż władze uczelni twierdziły, że nie mają dla niego odpowiedniego zajęcia. Został jedynie zarejestrowany na uniwersytecie, i na tej podstawie otrzymywał od lutego 1945 r. do końca października 1947 r. pobory w wysokości zasiłku. Trudno nie zauważyć, że było to faktyczne podtrzymanie dyskryminacyjnej decyzji z 1929 r. Przez ostatnie, jakże pracowite, dwadzieścia lat życia Koneczny utrzymywany był mocą prześladowań politycznych, realizowanych kolejno przez sanatorów, niemieckich okupantów i komunistów, poza zasięgiem instytucji uniwersyteckich i z dala od pracy dydaktycznej. Oddajmy hołd uczonemu, który w tych warunkach pracował dalej bez przerwy, do końca osamotniony w polskim świecie naukowym.

Charakterystyczne były także losy pracowni Konecznego, która znajdowała się w części domu, zajętej w czasie wojny przez Niemców - polskie władze administracyjne nie zwróciły jej właścicielowi, lecz już w styczniu 1945 r. w praktyce utrzymały decyzję niemiecką, przyznającą tę część domu niejakiej Helenie Blum. Decyzja ta pozostała w mocy, mimo dramatycznych starań Konecznego, wspieranych przez władze uniwersyteckie. Dodajmy do powyższych informacji i tę, że ponad osiemdziesięcioletni Feliks Koneczny musiał też częściowo wziąć na siebie ciężar utrzymania swych wnuków-sierot, których rodzice zginęli w czasie wojny.

Dużo publikował, ale już wyłącznie artykuły, które można było wydrukować w cieszących się jeszcze pewną niezależnością pismach katolickich: "Tygodniku Warszawskim" i częstochowskiej "Niedzieli". Przygotowywał też kolejne opracowania, przybliżające jego naukę o cywilizacjach: Państwo w cywilizacji łacińskiej[25] i O ład w historii (czerwiec 1948). Drugą z nich ukończył na osiem miesięcy przed śmiercią, w ciężkiej chorobie, licząc blisko 86 lat[26]. Obie prace ukazały się kilkadziesiąt lat później na emigracji.

Zmarł 10 lutego 1949 r. Pochowany został w dwa dni później w grobowcu rodzinnym na cmentarzu salwatorskim w Krakowie, w nieobecności przedstawicieli uniwersytetu, na którym się habilitował i któremu chciał służyć swą pasją badawczą, oraz delegacji Biblioteki Jagiellońskiej, w której pracował z poświęceniem przez blisko ćwierć wieku.

Paweł Milcarek

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"

-----

 

[1] F.Koneczny, Prawa dziejowe, Londyn 1982, s.1.

[2] T.St.Grabowski, Feliks Koneczny (1.XI.1862 - 10.II.1949), "Kwartalnik Historyczny" Warszawa, R.57: 1949 z.1-4, s.334-337.

[3] Wielka Encyklopedia Powszechna PWN t.5, Warszawa 1965, s.793. W Encyklopedii Powszechnej PWN (t.2, Warszawa 1984, s.539) słowo "reakcyjnej" zmieniono na "neoromantycznej".

[4] J.Mitkowski, Koneczny Feliks Karol [w:] Polski słownik biograficzny t.13 z.59, Wrocław 1968, s.499.

[5] J. Maternicki, Historiografia polska XX wieku. Część 1: lata 1900-1918, Wrocław 1982, s.9.

[6] Por. J. Maternicki, Kultura historyczna dawna i  współczesna, Warszawa 1979, s.226; M.H.Serejski, Przeszłość a teraźniejszość. Szkice i studia historiograficzne, Wrocław 1965, s.248. Obszerniej propozycje metodologiczne Konecznego z etapu wyznaczonego przez Polskie Logos a Ethos referuje jedynie J.Adamus (Monarchizm i republikanizm w syntezie dziejów Polski, Łódź 1961, s.163-166). Zob. także uwagi A.Wierzbickiego na temat Konecznego teorii narodu (Naród-państwo w polskiej myśli historycznej dwudziestolecia międzywojennego, Wrocław 1978).

[7] J. Maternicki, Idee i postawy. Historia i historycy polscy 1914-1918, Warszawa 1975, s.314.

[8]Wyjątkiem jest praca Marii Wierzbickiej, w której Dziejom Polski Konecznego poświęcono kilka bardzo trafnych uwag, podkreślających oryginalność tego ujęcia historii narodowej, zamykających się jednak i tutaj w objętości jednej strony (por. M. Wierzbicka, Dawne syntezy dziejów Polski. Rozwój i przemiany koncepcji metodologicznych, Wrocław 1974, s.87-88).

[9]Zob. M. Giertych, Nie przemogą, Wrocław 1995, 59-76. Na uwagę – i podziękowanie – zasługuje zwłaszcza reedycja głównych prac F.Konecznego przez Wydawnictwo Antyk, a także wznowienie innych prac przez Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy. O prawdziwej dyskusji naukowej wokół dzieła naszego uczonego nie możemy jednak jeszcze w ogóle mówić.

[10] „Przegląd Powszechny” Kraków, R.50: 1933 nr 600, s.367.

[11] O wpływie W. Zakrzewskiego tak pisał F. Koneczny w jednym ze swych ostatnich dzieł: „Geneza moich dociekań o prawa dziejowe sięga jeszcze lat studenckich, kiedy to zagadnieniem praw historii "straszyłem" tego ze swych profesorów, któremu jedynemu zawdzięczam, że się czegoś nauczyłem. Ś.p. Wincenty Zakrzewski, którego pamięć godna jest wielkiej czci, nie był atoli wcale zachwycony tymi zamiłowaniami, a mniemał, że przeminą one i zatoną pośród ścisłych specjalnych studiów zawodowych, od których nie stroniłem. Mistrzu jedyny! postąpiłem według prawidła: et haec accipienda, et alia non omittenda". F.Koneczny, Prawa dziejowe, Londyn 1982, s.1.

[12] Cyt. J.Skoczyński, W poszukiwaniu sensu dziejów, "Kierunki" Warszawa, R.33: 1988 nr 38, s.4.

[13] Por. D. Rederowa, Ze studiów nad kontaktami Akademii Umiejętności z nauką obcą. Ekspedycja rzymska 1886-1918, "Rocznik Biblioteki PAN w Krakowie" t.4: 1958, s.191-256 (informacja o udziale F. Konecznego w Ekspedycji na s.246).

[14] Por. Materiały do działalności Komisji Historycznej Akademii Umiejętności w Krakowie w latach 1873-1918. Wybór źródeł, wyd. D. Rederowa, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974, s.128.

[15] Jeszcze w 1933 r. Koneczny określał tę publikację jako "jedyną bodaj w polskim piśmiennictwie oryginalną źródłową pracę do historii szwedzkiej". "Przegląd Powszechny" Kraków, R.50: 1933 nr 600, s.370.

[16] Wśród dotyczących Konecznego uwag biograficznych znajdujemy i taką informację, że w 1897 r. rozpoczął on wydawanie dwutygodnika ilustrowanego "Światło", poświęconego przede wszystkim folklorowi południowych regionów Polski - ukazało się jedynie pięć numerów (por. Z korespondencji literackiej F. Konecznego, opr. E. Będzińska i E. Madej, "Rocznik Biblioteki PAN w Krakowie" R.15: 1969, s.279nn). Niestety, nie udało mi się potwierdzić tej wiadomości. W katalogach prasy polskiej figuruje kilka pism o tytule "Światło", lecz żadne nie zaczęło się ukazywać w 1897 r. i nie ma śladu obecności w ich redakcjach F. Konecznego. Dwutygodnik popularny wydawany w latach 1887-1901 z

inicjatywy bytomskiego "Katolika", redagowany był od 1892 r. przez znanego Konecznemu A. Napieralskiego. W dostępnych mi numerach właśnie z tego roku nie ma śladu współpracy Konecznego (publikowane teksty na ogół pozbawione są podpisów autorskich). Z kolei "Światło" krakowskie, wydawane od 1895 r., było organem socjalistycznym, co raczej wyklucza jego powiązanie z interesującą nas osobą.

[17] Swoiste curiosum stanowi fakt systematycznego pominięcia tego zespołu prac F. Konecznego przez wszystkie dostępne bibliografie historii Polski, które notują jednak inne prace tego autora. Dodajmy, że w bibliografiach tych zarejestrowano wiele rozmaitych podręczników i syntez historii Polski, autorstwa tak zawodowych i uznanych historyków (np. J. Szujski, M. Bobrzyński), jak publicystów i literatów (np. W. Anczyc, J. Chociszewski). Trudno dziś wytłumaczyć bezpośrednie powody tak precyzyjnej dyskryminacji syntez i podręczników Konecznego.

[18] Zauważmy przy okazji, że te poglądy dalekie były od powierzchownej jednostronności - w 1902 r. opublikował Koneczny rozprawę Oświata a dobrobyt w Galicji, w której zwracał uwagę na fakt związku poziomu wykształcenia z poziomem dobrobytu, postulował współmierność działań oświatowych z działaniami ekonomicznymi, przestrzegając przed zbytnim lekceważeniem tych ostatnich.

[19] Według wnuka F. Konecznego, Jacka Konecznego "od popularnych wykładów ogólnohistorycznych dla ludu Koneczny szybko odstąpił, zauważywszy, że ludowi potrzebne jest najpierw wykształcenie podstawowe, zaś narodowość np. kształtuje i tak inteligencja i ją przede wszystkim należy pouczać". J.Koneczny, Poprawki do artykułu T.St.Grabowskiego [w:] F.Koneczny, O ład w historii, Londyn 1977, s.168.

[20]Por. "Kwartalnik Historyczny" Lwów, R.30: 1916, s.219.

[21] Por. J.Maternicki, Idee i postawy, Warszawa 1975, s.230-240.

[22]Cyt.za: J.Skoczyński, op.cit.

[23] Por. A. Andrusiewicz, Stronnictwo Pracy 1937-1950, Warszawa 1980, s.166 i 168; W. Bujak, Historia Stronnictwa Pracy 1937-1946-1950, Warszawa 1988, s.111-112. W. Bujak zwraca uwagę na wpływ "modnej wówczas teorii cywilizacji Feliksa Konecznego" na pewne sformułowania programowe Stronnictwa Pracy już w dobie jego tworzenia w r. 1937 (op. cit., s.22).

[24] O warunkach tej pracy sam Koneczny pisał w sposób następujący: "Czyż to nie przeciwne rozsądkowi - zapytuję się w listopadzie 1943 r. - żeby zaczynać nową książkę, nie wiedząc, gdzie wypadnie szukać noclegu na najbliższą noc, w ciągłej niepewności i o wodę, ogień i dach nad głową? w czasie, gdzie dekalog zawieszono, a wszelką własność prywatną faktycznie zniesiono, kiedy w formy prawne stroi się samo tylko bezprawie? a rękopisy, przechodząc z kryjówki do kryjówki, mogą się znaleźć niespodzianie gdzieś w takim miejscu, o którym sam autor nigdy się nie dowie?" F. Koneczny, Prawa dziejowe, Londyn 1982 s.1.

[25] Co do daty powstania tej pracy nie ma jasności - zob.  przedmowa od wydawcy do: F. Koneczny, Państwo..., Londyn 1981, s. I.

[26] Por. przedmowa J. Giertycha do: F. Koneczny, O ład..., Londyn 1977, s.7.


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij