złoty łańcuch
2017.04.03 13:58

Złoty łańcuch: Niedziela Męki

Ewangelia św. Jana, 8, 46-59

 

W owym czasie: Rzekł Jezus do rzesz żydowskich: Kto z was dowiedzie na mnie grzechu? Jeśli prawdę mówię wam, czemu mi nie wierzycie? Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; dlatego wy nie słuchacie, że z Boga nie jesteście. Odpowiedzieli więc żydzi, i rzekli mu: Czy mu mówimy, żeś ty jest Samarytanin, i czarta masz? Odpowiedział Jezus: Ja czarta nie mam; ale czczę Ojca mego, a wyście mnie nie uczcili. Ale ja nie szukam chwały własnej; jest taki, co szuka, i sądzi. Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Jeśli kto zachowa mowę moją, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli więc żydzi: Teraz poznaliśmy, że czarta masz. Abraham umarł i prorocy, a ty powiadasz: Jeśliby kto zachował mowę moją, nie zazna śmierci na wieki! Czy ty jesteś większy nad ojca naszego Abrahama, który umarł? I prorocy pomarli. Kim sam siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeśli ja sam siebie chwalę, niczym jest chwała moja, jest Ojciec mój, który mię uwielbia, o którym wy powiadacie, że jest Bogiem waszym, a nie poznaliście go; ale ja go znam. I jeślibym powiedział, że go nie znam, będę podobnym do was kłamcą; ale go znam, i mowę jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój; ujrzał, i rozradował się. Rzekli więc żydzi do niego: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: pierwej niż Abraham się stał, jam jest. Porwali więc kamienie, by rzucić na niego; lecz Jezus ukrył się, i wyszedł z świątyni.

 

Teofilakt: Rzekł Jezus do rzesz żydowskich: Kto z was dowiedzie na mnie grzechu? Jakby mówił: Jeśli jesteście synami Boga, to przecież winniście mieć w nienawiści grzeszników. Skoro zatem mnie, którego macie w nienawiści, nie możecie oskarżyć o grzech, to jasne jest, że z powodu prawdy mnie nienawidzicie, ponieważ nazywam siebie Synem Bożym.

 

Orygenes: To słowo Chrystusa zawiera wielką ufność, ponieważ nikt z ludzi nie mógłby tak powiedzieć, poza samym Panem naszym, który grzechu nie popełnił.

 

św. Grzegorz Wielki: Rozważcie łaskawość Boga. Nie uważa za niewłaściwe pokazanie rozumem, iż nie jest grzesznikiem, a mocą boską może usprawiedliwiać grzeszników. Dlatego dodaje: Jeśli prawdę mówię wam, czemu mi nie wierzycie? Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; dlatego wy nie słuchacie, że z Boga nie jesteście.

 

św. Jan Chryzostom: Gdy Pan mówi o czymś wysokim, to żydom, którzy byli bardzo niewrażliwi, wydaje się to głupotą, co można wywnioskować z ich odpowiedzi. Mówi się bowiem: Odpowiedzieli więc żydzi, i rzekli mu: Czy mu mówimy, żeś ty jest Samarytanin, i czarta masz?

 

Alkuin: Samarytanie byli znienawidzeni przez żydów, ponieważ zajęli ziemię należącą wcześniej do dziesięciu plemion, wziętych w niewolę.

 

Orygenes: Żydzi mówią, iż Chrystus ma czarta z powodu Jego mów, przekraczających zdolności ludzkie, a w których mówił o Bogu swoim Ojcu, że zstąpił z nieba, i inne tym podobne sprawy.

 

Teofilakt: Nazywają Chrystusa Samarytaninem, jako przekraczającego prawa żydowskie, jak chociażby te dotyczące sabatu. A ponieważ odkrywał ich myśli, oskarżali Go, że ma czarta.

 

św. Grzegorz Wielki: Pan nie odpowiada słowami wyniosłymi. Mówi się bowiem: Odpowiedział Jezus: Ja czarta nie mam. O czym nas poucza to zdarzenie, jeśli nie o tym, że gdy doznajemy od najbliższych zniewag, to winniśmy zamilczeć o popełnionym przez nich faktycznie złu, aby posługa sprawiedliwego zagniewania nie obróciła się w broń gniewu?

 

św. Augustyn: Następnie po takiej obeldze to tylko mówi o swej chwale: ale czczę Ojca mego.

 

Teofilakt: Czci Ojca, mszcząc zniewagi mu wyrządzane, nie dopuszczając, by mordercy i złodzieje nazywali się prawdziwymi synami Boga.

 

św. Grzegorz Wielki: A ponieważ każdy, kto płonie gorliwością Bożą, jest zniesławiany przez złych ludzi, Pan na sobie samym udziela nam przykładu cierpliwości, gdy mówi: a wyście mnie nie uczcili (...) Lecz co mamy czynić przeciw niesprawiedliwościom, to pokazuje nam na swoim przykładzie, gdy dodaje: Ale ja nie szukam chwały własnej; jest taki, co szuka, i sądzi (...) Gdy zaś wzrasta przewrotność złych, nie tylko nie powinno słabnąć głoszenie, lecz jeszcze bardziej wzrastać. Dlatego też i Pan, gdy powiedziano, że ma czarta, obficiej rozlewa dobrodziejstwa swego głoszenia, mówiąc: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: Jeśli kto zachowa mowę moją, nie zazna śmierci na wieki.

 

św. Jan Chryzostom: Zachowa nie tylko wiarą, lecz także przez czyste życie. Jednocześnie pokazuje w sposób ukryty, że nic nie mogą mu uczynić. Skoro bowiem ktoś zachowa Jego mowę, nie umrze na wieki, to tym bardziej i On sam mógł nie umrzeć.

 

św. Grzegorz Wielki: Tak jak jest konieczne, aby dobrzy przez zniewagi stawali się jeszcze lepszymi, tak też zawsze odrzuceni od dobrodziejstwa stają się gorsi. Usłyszawszy bowiem głoszenie, żydzi ponownie bluźnią. Mówi się bowiem: Rzekli więc żydzi: Teraz poznaliśmy, że czarta masz. Abraham umarł i prorocy, a ty powiadasz: Jeśliby kto zachował mowę moją, nie zazna śmierci na wieki!

 

św. Jan Chryzostom: Od próżnej chwały żydzi przechodzą do pokrewieństwa. Dlatego mówi się: Czy ty jesteś większy nad ojca naszego Abrahama, który umarł? I prorocy pomarli. Mogliby także powiedzieć: Czy ty jesteś większy od Boga, którego słów słuchają ci, którzy pomarli? Lecz nie mówią tak, ponieważ traktowali Chrystusa jako mniejszego od Abrahama.

 

Teofilakt: Kim sam siebie czynisz? Jakby mówili: Ty, który nie zasługujesz na żadną uwagę, jako syn cieśli z Galilei, przypisujesz sobie chwałę.

 

św. Beda: Kim sam siebie czynisz? To znaczy, na mocy jakiej zasługi albo godności chcesz, aby Ci wierzono? Abraham bowiem umarł cieleśnie, pozostał żywy na duszy. Większa jest zaś śmierć wieczna duszy, niż śmiertelnego ciała.

 

Orygenes: Jest to wypowiedź zaślepionych, ponieważ nie sam Jezus przypisywał sobie to kim jest, lecz otrzymał to od Ojca. Dlatego mówi się: Odpowiedział Jezus: Jeśli ja sam siebie chwalę, niczym jest chwała moja.

 

św. Augustyn: Odnosi zaś chwałę do Ojca, od którego pochodzi, dlatego też dodaje: jest Ojciec mój, który mię uwielbia.

 

Alkuin: Uwielbia zaś Ojciec Syna, podczas chrztu w Jordanie i na górze Tabor, w czasie męki, gdy rozległ się głos przed obliczem tłumów, gdy po śmierci przywrócił Chrystusa do życia i umieścił Go po prawicy swego majestatu.

 

św. Jan Chryzostom: Dodaje zaś: o którym wy powiadacie, że jest Bogiem waszym, chciał bowiem pokazać, że nie tylko nie znają go jako Ojca, ale i jako Boga.

 

Alkuin: a nie poznaliście go. Jakby mówił: Wy nazywacie go Ojcem waszym cieleśnie i służycie mu z powodu dóbr ziemskich. Nie poznaliście go, tak jak może być poznany i nie wiecie jak mu duchowo służyć.

 

św. Jan Chryzostom: ale ja go znam. I jeślibym powiedział, że go nie znam, będę podobnym do was kłamcą. Jakby mówił: Tak jak wy mówicie, że go znacie, a kłamiecie, tak i ja bym kłamał, gdybym powiedział, że go nie znam. Lecz największym dowodem, że przez niego jest Chrystus posłany, są słowa: ale go znam.

 

Teofilakt: ale go znam, to znaczy taki jaki ja jestem, taki jest i Ojciec, ponieważ ja sam siebie znam i jego znam. Wskazuje zaś Chrystus, że zna Ojca, gdy dodaje: i mowę jego zachowuję.

 

św. Jan Chryzostom: A ponieważ żydzi mówili: Czy ty jesteś większy nad ojca naszego Abrahama, nie mówił wtedy Chrystus o śmierci, to teraz następnie pokazuje, iż większy jest od Abrahama, mówiąc: Abraham, ojciec wasz, cieszył się, że miał oglądać dzień mój; ujrzał, i rozradował się, to znaczy z powodu dobrodziejstwa, jakie otrzymał ode mnie, jako od większego.

 

św. Grzegorz Wielki: Wtedy zaś Abraham zobaczył dzień Pański, gdy przyjął w gościnę trzech aniołów, jako zapowiedź Trójcy Przenajświętszej.

 

św. Jan Chryzostom: Albo też Chrystus nazywa swoim dniem dzień męki na krzyżu, zapowiadany przez Abrahama w ofierze baranka i Izaaka.

 

św. Grzegorz Wielki: Cielesne umysły żydów słuchających słów Chrystusa nie podnosiły oczu ponad ciała, gdy w Chrystusie dostrzegały tylko sam wiek cielesny. Stąd też mówi się: Rzekli więc żydzi do niego: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Jakby mówili przez to: Wiele lat upłynęło, gdy umarł Abraham, i jak może zobaczyć dzień twój? (...) Zbawiciel nasz łaskawie ich powstrzymuje przed zwracaniem uwagi tylko na ciało, a pociąga ich ku kontemplacji boskości. Dlatego mówi się: Rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę mówię wam: pierwej niż Abraham się stał, jam jest. Zanim odnosi się do czasu przeszłego, jam jest do czasu teraźniejszego, a ponieważ bóstwa nie dotyczy ani przeszłość ani przyszłość, lecz tylko teraźniejszość, to Chrystus nie mówi: Przed Abrahamem ja byłem, lecz: pierwej niż Abraham się stał, jam jest, zgodnie ze słowami księgi Wyjścia (roz. 3): „Jam jest, którym jest”.

 

św. Augustyn: Ponieważ Abraham jest stworzeniem, to Chrystus nie mówi: Zanim Abraham był, lecz: pierwej niż się stał. Nie mówi też: Ja się stałem, albowiem „na początku było Słowo”.

 

św. Grzegorz Wielki: Lecz umysły niewiernych nie mogąc przyjąć słów wieczności, których nie mogły pojąć, pragną więc je zakryć. Stąd mówi się: Porwali więc kamienie, by rzucić na niego.

 

Alkuin: lecz Jezus ukrył się, i wyszedł z świątyni. Odszedł, ponieważ nie nadeszła jeszcze godzina męki, i nie taki wybrał Chrystus rodzaj śmierci.

 

św. Augustyn: Jako człowiek Chrystus ucieka przed kamieniami, lecz biada tym od których kamiennych serc ucieka Bóg.

 

św. Grzegorz Wielki: Cóż oznacza to ukrycie się Pana, jeśli nie to, że prawda ukrywa się przed tymi, którzy odrzucają pójście za nią. Prawda ucieka przed umysłem, którego nie znajduje pokornym.

 

Św. Tomasz z Akwinu

 

tłum. Lech Szyndler


Św. Tomasz z Akwinu

(1225-1274), doktor Kościoła, filozof i teolog. Ora pro nobis!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij