złoty łańcuch
2017.03.26 18:19

Złoty łańcuch: Niedziela czwarta Wielkiego Postu

Ewangelia św. Jana, 6, 1-15

 

W owym czasie: Odszedł Jezus za morze Galilejskie, to jest Tyberiadzkie. I szła za nim rzesza wielka, gdyż widzieli znaki, które czynił nad tymi, co chorowali. Wszedł więc Jezus na górę, i siedział tam z uczniami swoimi. A była blisko Pascha, dzień święty żydowski. Gdy więc Jezus podniósł oczy, i zobaczył, że wielka rzesza idzie do niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, żeby ci jedli? A mówił to, próbując go; bo sam wiedział co miał czynić. Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów chleba nie wystarczy im, tak żeby każdy mało co wziął. Rzekł mu jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: Jest tu jedno pacholę, co ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby; ale co to jest na tak wielu? Rzekł tedy Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było trawy wiele na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Wziął więc Jezus chleby, i dzięki uczyniwszy, rozdał siedzącym; podobnież i z ryb, ile chcieli. Gdy zaś się najedli, rzekł uczniom swoim: Zbierzcie ułomki które pozostały, aby nie zginęły. Zebrali tedy, i napełnili dwanaście koszów ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które pozostały tym, którzy jedli. Owi więc ludzie ujrzawszy cud, który Jezus uczynił, mówili: Że ten jest prawdziwie Prorokiem, który ma przyjść na świat. Jezus zatem poznawszy, że mieli przyjść, aby go porwać i uczynić królem, uszedł znowu sam jeden na górę.

 

Alkuin: Odszedł Jezus za morze Galilejskie, to jest Tyberiadzkie. Morze to z powodu różnych miejsc jest nazywane różnymi nazwami. Jest nazwane morzem Galilejskim z powodu prowincji, Tyberiadzkim zaś z racji pobliskiego miasta. Jest nazwane morzem, mimo że nie ma słonej wody, zgodnie ze zwyczajem żydów, którzy nazywają morzami wszelkie zbiorniki wodne.

 

Teofilakt: Chrystus przechodził z miejsca na miejsce próbując wolę ludzi, spełniając oczekiwania łakomych ludzi i ich troski. Stąd też mówi się: I szła za nim rzesza wielka, gdyż widzieli znaki, które czynił nad tymi, co chorowali.

 

św. Jan Chryzostom: Wszedł więc Jezus na górę, i siedział tam z uczniami swoimi. Wstąpił na górę z powodu znaku, który zamierzał uczynić. Wzięcie ze sobą uczniów jest jednocześnie oskarżeniem tłumów nie idących za Nim. Wstępuje bowiem na górę pouczając nas, abyśmy odeszli od tłumów i od zamieszania, jakie jest na świecie. Samotność jest bowiem odpowiednia dla umiłowania mądrości.

 

Teofilakt: A była blisko Pascha, dzień święty żydowski. Ponieważ żydzi prześladowali Chrystusa, mając okazję, Chrystus usuwa Prawo, ponieważ gdy nadeszła prawda, mija wszelka zapowiedź prawdy. Nie podlega On Prawu, aby świętować uroczystości przepisane przez Prawo. Zauważ też, że nie było to święto Chrystusa, lecz żydów.

 

św. Beda: Gdy więc Jezus podniósł oczy, i zobaczył, że wielka rzesza idzie do niego, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, żeby ci jedli? Powiedział Ewangelista: Gdy więc Jezus podniósł oczy, abyśmy nauczyli się nie podnosić oczu gdziekolwiek, skoro Chrystus skromnie siedział z uczniami swoimi.

 

św. Jan Chryzostom: Z jakiego powodu zapytał właśnie Filipa? Wiedział bowiem Chrystus, że grono jego uczniów potrzebowało większego pouczenia. Takim właśnie był Filip, który później powiedział (Jn, 14): „Panie, ukaż nam Ojca, a wystarczy nam”. Dlatego też Chrystus i jego najpierw zamierzał pouczyć. Gdyby bowiem od razu Chrystus uczynił, to ukazałby się tylko cud. Lecz najpierw skłania do wyznania braku, aby pewniej pouczyć o wielkości cudu. Dlatego mówi się: A mówił to, próbując go. Nie jakoby nie wiedział Chrystus, co tamten odpowie, lecz powiedziano tak zgodnie z ludzkim zwyczajem. Tak samo bowiem jak mówi się o Bogu: Który bada serca ludzkie, nie w znaczeniu niewiedzy, lecz najpewniejszego poznania, tak samo też mówi się, że Chrystus próbował Filipa, wiedząc co on odpowie (...) Dlatego też i Ewangelista, abyś nie podejrzewał jakiegoś pomniejszenia, dodaje: bo sam wiedział co miał czynić.

 

Teofilakt: Pan próbując Filipa, czy ma on wiarę, znajduje go związanego jeszcze ludzkimi ocenami, co wynika z tego co powiedziano: Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów chleba nie wystarczy im, tak żeby każdy mało co wziął (...) Lecz to samo stwierdza Pan w wypadku Andrzeja, chociaż wyżej patrzącego niż Filip. Mówi się bowiem: Rzekł mu jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: Jest tu jedno pacholę, co ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby.

 

św. Jan Chryzostom: Sądzę, iż nie bez przyczyny to powiedział, ale wspomniał na cud uczyniony przez Elizeusza z chlebami jęczmiennymi. Wykarmił on bowiem dwudziestoma chlebami stu ludzi. Zwrócił się zatem Andrzej umysłem ku czemuś wyższemu, lecz nie mógł dojść do samego szczytu, co wynika ze słów: ale co to jest na tak wielu?

 

Alkuin: Rzekł tedy Jezus: Każcie ludziom usiąść. W znaczeniu dosłownym mówimy, że ludzie usiedli, gdy spoczęli, aby jeść starodawnym zwyczajem. Dlatego mówi się: A było trawy wiele na tym miejscu.

 

Teofilakt: A było trawy wiele na tym miejscu. To znaczy wiele zielonych ziół. Był to czas Paschy, która przypada na pierwszy miesiąc wiosny. Mówi się następnie: Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. Ewangelista wymienia tylko mężczyzn, ponieważ naśladuje zwyczaj Prawa. Mojżesz bowiem liczył lud od mężczyzn mających dwadzieścia lat, nie czyniąc żadnej wzmianki o kobietach. Mówi się dalej: Wziął więc Jezus chleby, i dzięki uczyniwszy, rozdał siedzącym; podobnież i z ryb, ile chcieli (...) Lecz czemu Chrystus mając uzdrowić sparaliżowanego, wskrzeszając umarłych czy uspokajając morze nie modlił się, teraz zaś wypowiada dziękczynienie? Aby mianowicie pokazać, iż ci, którzy zaczynają spożywać pokarm, winni podziękować Bogu (...) Zobacz też, jaka jest różnica między sługą a Panem. Prorocy bowiem jakby mając tylko pewną miarę łaski, czynili takie cuda. Chrystus natomiast, mając całkowitą władzę, dokonuje wszystkiego w sposób bardzo obfity. Mówi się bowiem: Gdy zaś się najedli, rzekł uczniom swoim: Zbierzcie ułomki które pozostały, aby nie zginęły. Zebrali tedy, i napełnili dwanaście koszów ułomkami. Polecenie to nie było zbędne, lecz wypowiedział je Chrystus, aby nie sądzono, że majakiem było to co się dokonało (...) Ale dlaczego nakazuje zebrać resztki uczniom, nie zaś tłumom? Ponieważ chciał przez to najbardziej pouczyć tych, którzy mieli być nauczycielami całego świata. Nie tylko zdumiewam się ilością chleba, ale i pewnością dotyczącą tego co zostało, skoro Chrystus nie czynił ani mniej ani więcej niż to co zamierzał, to znaczy dwanaście koszy, zgodnie z liczbą Apostołów.

 

św. Beda: Tłumy zaś, gdy ujrzały cud uczyniony przez Pana, zdumiały się, ponieważ jeszcze nie rozpoznały Go jako Boga. Dlatego Ewangelista dodaje: Owi więc ludzie, ponieważ byli ograniczeni do ciała i cieleśnie pojmowali, ujrzawszy cud, który Jezus uczynił, mówili: Że ten jest prawdziwie Prorokiem, który ma przyjść na świat.

 

św. Augustyn: Jest bowiem Chrystus i prorokiem i Panem proroków, tak samo jak jest Aniołem-Posłańcem i Panem Aniołów. Skoro bowiem obwieszcza sprawy teraźniejsze, jest Aniołem, zapowiadając zaś sprawy przyszłe, jest prorokiem. Przez to zaś, że Słowo stało się ciałem, jest Panem i Aniołów i proroków. Nikt nie jest bowiem prorokiem bez bożego słowa.

 

św. Jan Chryzostom: Z tego co mówią: który ma przyjść na świat, jasne jest, iż oczekiwali jakiegoś największego proroka. Dlatego też mówi się: ten jest prawdziwie Prorokiem, aby pokazać mianowicie, że Chrystus odróżnia się od innych proroków.

 

św. Beda: Tłumy, zobaczywszy taki cud, poznały Chrystusa jako pobożnego i możnego i dlatego zapragnęły uczynić go królem. Ludzie bowiem pragną mieć władcę pobożnego w rządzeniu i możnego dla obrony. Pan zaś poznając to, ucieka na górę, to znaczy szybko wstępuje i dlatego mówi się: Jezus zatem poznawszy, że mieli przyjść, aby go porwać i uczynić królem, uszedł znowu sam jeden na górę. Wynika z tego, iż Pan, gdy zasiadł na górze ze swoimi uczniami i zobaczył tłumy zmierzające ku Niemu, zstąpił z góry i na nizinach nakarmił rzesze. Jakże bowiem mógł inaczej uciec na górę, gdyby wcześniej nie zszedł z niej?

 

św. Tomasz z Akwinu

 

tłum. Lech Szyndler


Św. Tomasz z Akwinu

(1225-1274), doktor Kościoła, filozof i teolog. Ora pro nobis!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij