Komentarze
2020.02.18 10:55

Wizerunek społeczny to nie najważniejsze dobro Kościoła

Wizerunek społeczny to nie najważniejsze dobro Kościoła (w końcu nasz Pan umarł wśród łotrów, a sam został odrzucony boleśniej niż tamci). Jednak utrata zaufania w populacji na różne sposoby przywiązanej do wiary i religii, to zawsze coś wymagającego zrozumienia. Badania nie mówią o powodach dużego spadku zaufania Polaków do Kościoła, możemy się ich jedynie domyślać, zgadywać je.

Ktoś powie, że powodem jest polityczne zaangażowanie Kościoła. Sądzę, że to nie takie proste. To "upolitycznienie" - jakkolwiek rozumiane - trwa od lat, ostatni czas nie przyniósł tu nic nowego. Dodajmy, że Kościół jest obecny w życiu publicznym coraz bardziej "po anglikańsku" (dużo celebracji, mało wpływu na decyzje polityków). Widać jasno, że władza nie słucha moralnego głosu Episkopatu (ani w sprawie prawa do życia, ani w sprawie "korytarzy humanitarnych"). Na pewno jakaś część tracących zaufanie do Kościoła to ci, którzy z różnych przyczyn mieli nadzieję na bardziej zasadnicze i bardziej samodzielne stanowisko władz Kościoła wobec obecnej „wojny polsko-polskiej”. Być może dają wyraz niepokojowi, czy biskupi są w stanie krytykować władzę, która zręcznie tworzy wrażenie (!), że jest jakimś przedmurzem chrześcijaństwa.

Jest też bardzo prawdopodobne, że spadek zaufania do instytucji Kościoła to odpowiedź na brak transparencji w sprawie dewiacji przemocowo-seksualnych w wykonaniu niektórych duchownych. Film Sekielskiego nie był bombą, ale wyostrzył uwagę. Idące potem spektakularne przeprosiny ze strony biskupów niejako potwierdziły powagę sytuacji – więc wzmocniły oczekiwanie jakichś konkretnych ruchów. Ludzie nie przestają chodzić do kościoła, ale oczekują wyrazistości. Poczuli się, jako katolicy i ludzie, zawstydzeni i chcą oczyszczenia. Tymczasem tego czytelnego oczyszczenia – podobnie jak przed laty w sprawie lustracji – nie widać; jest za to szereg sygnałów, że nadal można w tych sprawach „zamiatać pod dywan” (symboliczna była i jest sprawa ks. Henryka Jankowskiego). 

Paweł Milcarek

 

Komentarz ukazał się na łamach Przewodnika Katolickiego.

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"

-----

 


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij