Notatki z Reguły
2018.07.06 19:09

Powroty są możliwe. Notatki z Reguły (dzień sześćdziesiąty szósty)

Rozdział 29. Czy przyjmować ponownie braci, którzy wystąpili z klasztoru

1Brat, który z własnej winy występuje z klasztoru, jeśliby chciał wrócić, niech najpierw obieca całkowitą poprawę w tym, co było powodem jego wystąpienia. 2Przyjąć go należy na ostatnie miejsce, aby w ten sposób wypróbować jego pokorę. 3Jeśliby znowu wystąpił, może być przyjęty do trzech razy. Potem już musi wiedzieć, że nie ma dla niego żadnej drogi powrotu.

W poprzednim rozdziale widzieliśmy jak nieskwapliwy jest święty Ojciec Benedykt w usuwaniu z klasztoru — nawet gdy chodzi o mnicha, który nie poprawia się mimo wielu starań opata i wspólnoty. W końcu jednak może przyjść moment, gdy nie widać już innego rozwiązania: poleca się błądzącemu, by odszedł.

Sprawa wygląda na zamkniętą — i nawet można by, bardzo po ludzku, powiedzieć sobie, że po wszystkich tych wysiłkach, które podejmowało się dla nawrócenia błądzącego, można teraz odetchnąć z ulgą: trudno, musiał pójść, może tak i lepiej dla wszystkich.

Jednak duch Reguły jest inny. Istnieje przecież założenie, że ten kogo trzeba było wyprowadzić poza furtę, został kiedyś przyjęty do wspólnoty — nie bez prób, badań „czy prawdziwie Boga szuka”; być może badania te potwierdzały z mocą, że ów brat ma Boże powołanie do wspólnoty mniszej… Co się z tym wszystkim stało, gdy najpierw upadł w swój błąd, a potem okazał się niezdolny do poprawy?

Usunięcie krnąbrnego mnicha nie jest ostatecznym wyrokiem w sprawie jego powołania. Sprawa dotyczy zresztą nie tylko takiego, którego usunięto, ale i takiego, który sam odszedł. Nasz rozdział mówi wprost właśnie o tym przypadku „odejścia z własnej winy”. W praktyce obejmuje to zarówno przypadek usuniętego, jak i odchodzącego na własną prośbę.

Reguła staje na stanowisku ojca syna marnotrawnego: powrót jest możliwy, wspólnota mnisza jest gotowa zaryzykować — gdyż chodzi o tajemnicę powołania. Jeśli bowiem czyimś powołaniem jest rzeczywiście życie mnisze, nie znajdzie sobie miejsca w świecie; trzeba mu znowu otworzyć drzwi, zdając sobie przy tym sprawę, że może być to nawrót kłopotów.

Oczywiście nie rezygnuje się z rozwagi: warunkiem powrotu są oznaki nawrócenia i pokora. Człowiek wraca nie na swoje dawne miejsce, lecz tak jakby był przyjmowany po raz pierwszy. Jest to naprawdę nowa szansa, a więc powrót jest raczej nowym startem.

I tak może być „aż do trzeciego razu”. Ten, kto startuje w klasztorze trzeci raz, powinien wiedzieć, że jest to szansa ostatnia. Tak rozporządza Reguła.

PM


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij