złoty łańcuch
2018.02.16 14:02

Piątek po Popielcu

Ewangelia św. Mateusza 5, 43-48; 6, 1-4

 

W owym czasie: Rzekł Jezus uczniom swoim: Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował bliźniego twego” a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego. Ja zaś wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, a módlcie się za prześladujących i potwarzających was, abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiosach, który sprawia, że słońce jego wschodzi nad dobrymi i złymi, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Albowiem jeśli miłujecie tych, co was miłują, cóż za zapłatę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż więcej czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Wy więc bądźcie doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest. Strzeżcie się, abyście sprawiedliwości waszej nie czynili przed ludźmi, abyście byli widziani od nich; bo inaczej zapłaty mieć nie będziecie u Ojca waszego, który jest w niebiosach. Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to obłudnicy czynią w synagogach i po ulicach, aby byli czczeni od ludzi. Zaprawdę powiadam wam: Wzięli zapłatę swoją. Ale gdy ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewica twoja, co prawica twoja czyni, aby jałmużna twoja była w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda tobie.

Glosa: Wcześniej Pan pouczył, iż nie trzeba przeciwstawiać się wyrządzającym krzywdę, lecz że trzeba być gotowym na znoszenie więcej. Teraz zaś dalej poucza, iż trzeba do czyniących krzywdę odnosić się z nastawieniem i owocem miłości. A skoro powyższe  należą do wypełnienia prawa sprawiedliwości, właściwie to ostatnie należy do wypełnienia miłości, która, według Apostoła, jest pełnią prawa. Dlatego Chrystus mówi: Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował bliźniego twego”.

św. Augustyn: Wstąpił ktoś na wyższy stopień, gdy miłuje bliźniego, chociaż jeszcze nienawidzi nieprzyjaciela, dlatego dla oznaczenia takiego dodaje się: a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego. Nie trzeba pojmować tego jako polecenie dla sprawiedliwego, dopuszczenie dla słabego (…) To bowiem jest zasadą, abyśmy nienawidzili nieprzyjaciela z powodu tego co jest w nim złe, to znaczy niegodziwość, a kochali to co jest w nim dobre, to znaczy rozumne stworzenie. Słysząc zaś a nie pojmując co zostało powiedziane: a będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego, kierowali się ludzie do nienawiści człowieka, chociaż powinni nienawidzić tylko wadę. Pan poprawia ich, gdy dodaje: Ja zaś wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, tak już powiedział: „Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązywać Zakon albo proroków. Nie przyszedłem rozwiązywać, ale wypełnić”, nakazując bowiem, abyśmy miłowali nieprzyjaciół, przymusza nas abyśmy pojęli, w jaki sposób możemy jednego i tego samego człowieka i nienawidzić z powodu winy i kochać z powodu natury.

Glosa: Trzeba zaś wiedzieć, że w całym Prawie nie zostało zapisane: będziesz miał w nienawiści nieprzyjaciela twego. Lecz to mówi według przekazu piszących, którym wydało się [konieczne] dodanie tego, ponieważ Pan nakazał synom Izraela prześladować nieprzyjaciół i wytępić Amaleka.

św. Jan Chryzostom: Tak jak to co  powiedziano: „Nie będziesz pożądał”, nie powiedziano o ciele, lecz o duszy, tak i w tym miejscu ciało nie może kochać swego nieprzyjaciela, lecz dusza może. Ponieważ miłość lub nienawiść ciała wiąże się ze zmysłem, a duszy z umysłem. Gdy ktoś nam szkodzi i odczuwamy nienawiść, a jednak nie chcemy reagować. Poznaj tak, że nasze ciało nienawidzi nieprzyjaciela, ale dusza kocha.

Glosa: Ci, którzy występując przeciw Kościołowi, na trzy sposoby przeciwstawiają się mu, mianowicie nienawiścią, słowem i udręczeniem ciała. Kościół przeciwnie, miłuje: dlatego mówi: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, błogosławi, dlatego mówi się: dobrze czyńcie tym, którzy was mają w nienawiści, modli się, dlatego dodaje się: módlcie się za prześladujących i potwarzających was.

św. Hieronim: Wielu oceniając nakazy Boże przez swoją słabość, nie przez moc świętych, uważają jest za niemożliwe [do spełnienia] i mówią i wystarczy dla cnót nie nienawidzić nieprzyjaciół, a kochać ich to więcej niż może znieść ludzka natura. Trzeba zaś wiedzieć, iż Chrystus nie nakazuje tego co niemożliwe, lecz to co jest doskonałe, tak jak uczynił to Dawid w odniesieniu do Saula i Absalona. Szczepan męczennik modlił się za kamieniujących go. Paweł także pragnął być odłączony z powodu swoich prześladowców. Tego zaś  Jezus nauczał i czynił, mówiąc Łk 28 [34]: „Odpuść im, bo nie wiedzą, co czynią”.

św. Augustyn: Lub też wołają tu dusze zabitych, proszące o pomstę nad sobą, tak jak z ziemi woła krew Abla, nie głosem, lecz przyczyną. Podobnie mówi się, iż dzieło chwali twórcę przez to że samo cieszy oglądającego. Święci nie są bowiem niecierpliwi, aby pragnęli by stało się to o czym wiedzą, że dokonane się w określonym czasie w przyszłości.

św. Jan Chryzostom: Zobacz zaś po ilu stopniach wstępuje i jak nas ustawia ku samemu szczytowi cnoty. Pierwszy stopień to wszczynać niesprawiedliwości, drugi nie mścić się na bliźnich. Trzeci nie czynić dręczącemu tego, co ktoś sam doznał. Czwarty sposób to wystawienie siebie na doznanie zła, piąty więcej dawać niż chce ten kto zło czyni, szósty nie mieć nienawiści do tego tak czyni, siódmy miłować, ósmy błogosławić, dziewiąty modlić się za takiego. A ponieważ wielkie było przykazanie, to dodaje i wspaniałą nagrodę, mianowicie że będą podobni do Boga: abyście byli synami Ojca waszego, który jest w niebiosach.

św. Hieronim: Jeśli ktoś będzie zachowywał nakazy Pańskie, stanie się synem Bożym, nie synem co do natury, tak jak w tym miejscu się mówi, lecz co do osądu.

św. Augustyn: Ta zasada, o której tu się mówi, pozwala zrozumieć również to co św. Jan mówi w [swej Ewangelii] w rozdziale 1 [12]: „Dał im moc, aby się stali dziećmi Bożymi”. Jest jeden Syn co do natury. My natomiast przez otrzymaną moc stajemy się synami, o ile wypełniamy to co przez niego zostało nakazane. Dlatego nie mówi: czyńcie to, ponieważ jesteście synami, lecz: czyńcie to, abyście byli synami. Skoro zatem do tego nas wzywa, to wzywa do swego podobieństwa. Dlatego mówi się: który sprawia, że słońce jego wschodzi nad dobrymi i złymi, i spuszcza deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Przez słońce można rozumieć nie tylko to widzialne, ale to, o którym mówi Malachiasz w rozdziale 4 [2]: „I wzejdzie wam, bojącym się imienia mego, słońce sprawiedliwości”. Przez deszcz zaś nawodnienie nauką prawdy, ponieważ Chrystus objawił się i głosił dobrą nowinę i dobrym i złym.

św. Hilary: Lub też w chrzcie i bierzmowaniu udzielił słońca i deszczu.

św. Augustyn: Nie mówi tylko: który sprawia, że słońce wschodzi, lecz dodaje: jego, to znaczy, które stworzył. Przez to jesteśmy napominani, że z hojnością winniśmy udzielać tego, czego sami nie stworzyliśmy, lecz otrzymaliśmy od Niego.

św. Jan Chryzostom: Przezornie zaś mówi: nad dobrymi i złymi, nie nad sprawiedliwymi tak jak nad niesprawiedliwymi, ponieważ Bóg daje wszelkie dobra (…) z powodu świętych, tak jak kary z powodu grzeszników. Lecz w odniesieniu do dóbr nie oddziela grzeszników od sprawiedliwych, aby ci nie rozpaczali i podobnie w [doznawanym] złu nie oddziela grzeszników od sprawiedliwych, by nie wywyższali się.

Glosa: Kochać zaś kochającego jest zgodne z naturą. Kochać zaś nieprzyjaciela jest właściwe dla miłowania. Dlatego mówi się: Albowiem jeśli miłujecie tych, co was miłują, cóż za zapłatę mieć będziecie, mianowicie w niebie? Żadną. O takich mówi się niżej [roz. 6]: wzięli nagrodę swoją. Jednak i to należy czynić, i tamtego nie pomijać.

Hraban Maur: Jeśli więc grzesznicy zgodnie z naturą chcą czerpać korzyści z tych, których kochają, to tym bardziej wy powinniście kochać tych, którzy was nie kochają na mocy znamienia większej miłości. Dlatego mówi się: Czyż i celnicy tego nie czynią? To znaczy ci, którzy  zbierają podatki lub idą za światowymi sprawami i zyskami.

Glosa: Jeśli bowiem będziecie się modlić tylko za tych, którzy są z wami jakoś związani, jakież większe dobrodziejstwo będziecie mieć niż niewierzący? Dlatego jest dodane: A jeślibyście pozdrawiali tylko braci waszych, cóż więcej czynicie?

Hraban Maur: Czyż i poganie tego nie czynią? To znaczy narody. „Ethnos” po grecku, „gens” po łacinie odnosi się do tych, którzy są tacy od urodzenia, to znaczy pod grzechem.

Remigiusz: Ponieważ zaś doskonałość miłości nie może wykraczać poza miłość nieprzyjaciół, dlatego też Pan po nakazaniu takiej miłości dodaje: Wy więc bądźcie doskonali, jako i Ojciec wasz niebieski doskonały jest. On sam jest doskonały jako wszechmocny, i jako człowiek wsparty przez wszechmocnego, ponieważ jako i niekiedy wyraża w Piśmie świętym i prawdę i równość, tak jak w Księdze Jozuego 1 [5]: „jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą”, niekiedy zaś podobieństwo, jak w tym miejscu.

św. Jan Chryzostom: Tak jak synowie cieleśni upodobniają się do ojców przez jakiś znak cielesny, tak synowie duchowi [upodobniają się] do Boga przez świętość (…) Ponadto Pan nakazuje, aby uważniej strzec się mówiąc: Strzeżcie się, abyście sprawiedliwości waszej nie czynili przed ludźmi. Winniśmy pilnować naszego serca, bo jest bowiem niewidzialny wąż przed którym nakazano się strzec a który skrycie wnika i zwodzi. Lecz jeśli do czystego serca zacznie przedostawać się oszustwo nieprzyjaciela, to zaraz człowiek sprawiedliwy rozpozna, iż jest niepokojony przez obcego ducha. Gdy zaś serce będzie pełne niegodziwości, to nie pojmie łatwo kuszenia nieprzyjaciela. Dlatego Pan nakazał: Nie będziesz się gniewał, Nie będzie pożądał, ponieważ ten, kto jest poddany takim złom, nie może strzec swego serca. Lecz w jaki sposób może to stać, by nie czynić jałmużny przed ludźmi? (...) Skoro bowiem przed kimś pojawi się biedny, to jak [jałmużna] zostanie mu udzielona w ukryciu? (…) Lecz zauważ, że nie powiedział Pan: tylko nie czyńcie przed ludźmi, ale dodał: abyście byli widziani od nich (…) Jeśli nawet czyni to przed ludźmi, to tak jakby nie czynił tego przed nimi, kto bowiem czyni to dla Boga, to nie widzi w swym sercu nikogo innego jak tylko Boga dla którego to czyni, tak jak rzemieślnik, który zawsze ma przed oczami pracę, którą ma wykonać.

św. Augustyn: W tym co powiedział: abyście byli widziani od nich, nie dodając więcej, wydaje się, iż zakazuje abyśmy mieli w tym własny cel. Podobnie i Apostoł mówi w Liście do Galatów 1 [10]: „Jeślibym się jeszcze ludziom podobał, nie byłbym sługą Chrystusa” i w innym miejscu, w 1 Liście do Koryntian 10 [33]: „Jak i ja podobam się wszystkim we wszystkim”. Nie czyni tego, aby podobać się ludziom, lecz Bogu, do miłości którego chce zwrócić serca ludzi przez to że jest im miły. Podobnie jak słusznie ktoś by powiedział: w tym, że szukam statku, nie statku szukam [naprawdę], lecz ojczyzny (…) Mówi zaś: abyście byli widziani od nich, ponieważ są tacy, którzy tak wypełniają sprawiedliwość przed ludźmi, aby nie oni byli widziani, lecz same jej dzieła i był uwielbiony Ojciec, który jest w niebie. Nie są zaś oceniani po swojej sprawiedliwości, lecz Tego, którą wiarą żyją (…) W tym co dodaje: bo inaczej zapłaty mieć nie będziecie u Ojca waszego, który jest w niebiosach, co innego ukazuje, jak to, byśmy strzegli się szukania jako nagrody za nasze czyny ludzkiej chwały.

św. Jan Chryzostom: Co zaś otrzymasz od Boga, ty który nic Bogu nie dałeś? Albowiem to co dzieje się z powodu Boga, jest dawane Bogu i jest przez niego przyjęte. Co zaś dokonuje się z powodu ludzi, jest rozwiewane przez wiatr.

św. Augustyn: Ogólnie Pan wcześniej określił sprawiedliwość, gdy powiedział: Strzeżcie się, abyście sprawiedliwości waszej nie czynili przed ludźmi. Teraz określa ją przez jej części.

św. Jan Chryzostom: Przedstawia zaś trzy większe dobra, mianowicie jałmużnę, modlitwę i post, przeciwko trzem [rodzajom] zła, przeciw którym Pan podjął wojnę z pokusą. Walczył przecież za nas przeciwko łakomstwu na pustyni, przeciwko chciwości na górze i przeciw próżnej chwale w świątyni. Jałmużna rozdziela, inaczej niż chciwość, która gromadzi. Post jest przeciw łakomstwu (…) modlitwa zaś przeciw próżnej chwale, ponieważ jeśli wszelkie zło rodzi się z [innego] zła, to próżna chwała pochodzi od dobrego, dlatego też nie jest niszczona przez dobro, lecz rośnie jeszcze bardziej. Nie ma żadnego innego lekarstwa na próżną chwałę oprócz samej modlitwy.

św. Ambroży: Sam szczyt nauki chrześcijańskiej polega na miłosierdziu i pobożności i dlatego Pan zaczyna od jałmużny, mówiąc: Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą.

św. Jan Chryzostom: Trąba to każde działanie lub mowa które ujawniają chełpliwość danego czynu. Na przykład ten, kto udziela jałmużny, widzi tego komu udziela, albo na prośbę innego, lub znaczniejszej osobie, która może mu się odwdzięczyć, inaczej bowiem nie dałby. Lecz nawet jeśli uczyni to tajemnicy, z tym zamiarem, aby zostać pochwalonym, to też [trąbi przed sobą] .

św. Augustyn: Tak więc to co powiedział: nie trąb przed sobą, odnosi się do tego, co powiedział wcześniej: Strzeżcie się, abyście sprawiedliwości waszej nie czynili przed ludźmi.

św. Hieronim: Kto zaś trąbi przed sobą, dając jałmużnę, jest obłudny i dlatego jest dodane: jak to obłudnicy czynią.

św. Augustyn: Tak więc obłudnicy czyli udający, jako naśladowcy innych ludzi, czynią to kim nie są. Ten, kto odgrywa Agamemnona, nie jest nim przecież, lecz udaje go tylko. Tak i w Kościele kto chce być widziany inaczej niż jest, jest obłudnikiem. Udaje bowiem sprawiedliwego a taki nie jest, kto całej nagrodę upatruje w ludzkiej chwale.

Glosa: I dlatego wskazuje miejsca publiczne, gdy mówi: w synagogach i po ulicach oraz zamiar, gdy dodaje: aby byli czczeni od ludzi (…) Ci, którzy grzeszą przez takie udawanie, nie otrzymają nagrody od badającego serca Boga, chyba że karę za zwodzenie. Dlatego zostaje dodane: Zaprawdę powiadam wam: Wzięli zapłatę swoją.

św. Jan Chryzostom: Ale gdy ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewica twoja, co prawica twoja czyni. Mówi się to przez przesadę, tak jakby mówił: Jeśli możliwe jest zapomnienie o sobie samym i byłoby możliwe ukrycie swych rąk, to o to najbardziej trzeba się postarać.

św. Augustyn: Niech nie wie lewica twoja, co prawica twoja czyni, to znaczy niech nie miesza się z osądem pragnienie ludzkiej pochwały. Pan nasz o wiele bardziej zabrania działania w nas lewicy, niż mieszania ją z działaniami prawicy. To w jakim celu to mówi, pokazuje gdy dodaje: aby jałmużna twoja była w skrytości, to znaczy w samym dobrym sumieniu, które nie może być ukazane ludzkim oczom ani wyrażone przez słowa, skoro wielu jest zwodzonych przez wiele. Wystarczy zatem dla zasłużenia na nagrodę samo sumienie, jeśli oczekujesz nagrody od tego, który sam jeden bada sumienie. I znaczy to, co dodano: a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda tobie.

św. Jan Chryzostom: Niemożliwe jest bowiem, aby Bóg pominął dobre dzieło człowieka [uczynione] w skrytości. Lecz na tym świecie ujawnia, w przyszłym nagrodzi, ponieważ jest chwałą Boga, tak i diabeł ujawnia zło, w którym ukazuje się moc jego złości (…) Nagroda za sprawiedliwość nie jest ukazana na tym świecie, ponieważ teraz nie tylko dobrzy ale i źli są bogaci.

 

Św. Tomasz z Akwinu

tłum. Lech Szyndler


Św. Tomasz z Akwinu

(1225-1274), doktor Kościoła, filozof i teolog. Ora pro nobis!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij