Liturgia
2017.11.15 16:37

O dwóch kolektach. Różne spojrzenie na świat w starych i nowych modlitwach

Każdego roku, kiedy zbliża się 15 listopada, liturgiczne wspomnienie św. Alberta Wielkiego, na nowo zadziwia mnie olbrzymia różnica teologiczna pomiędzy tradycyjną kolektą tego święta, zamieszczoną w Mszale Rzymskim z 1962 roku, a jej przeredagowaną wersją opublikowaną w Mszale Pawła VI. Można postrzegać zestawienie tych dwóch modlitw jako symbolizujące zmianę jaka dokonała się w rozumieniu chrześcijaństwa.

 

Tłumaczenie starej kolekty brzmi tak[i]:

 

Boże, który świętego Alberta, Twojego Biskupa i Doktora, uczyniłeś wielkim w podporządkowaniu ludzkiej mądrości wierze przez Ciebie objawionej, daj nam, prosimy Cię, tak przylgnąć do wskazań jego nauki, abyśmy w niebie cieszyli się doskonałą światłością.

 

Nowa kolekta, zgodnie z obowiązującą edycją nowej formy rytu rzymskiego, głosi:

 

Boże, Ty sprawiłeś, że święty Albert stał się wielkim dzięki umiejętnemu godzeniu ludzkiej mądrości z wiarą objawioną; daj, abyśmy w szkole takiego mistrza, przez postęp wiedzy doszli do głębszego poznania i miłowania Ciebie.

 

We wcześniejszej modlitwie, Bóg czyni Alberta wielkim, ponieważ podporządkował ludzką mądrość objawionej wierze (in humana sapientia divinae fidei subjicienda). W modlitwie słyszymy echo słów św. Pawła skierowanych do Koryntian, mówiących o unicestwieniu światowej mądrości: Oręż bojowania naszego nie jest z ciała, lecz posiada moc burzenia, dla Boga, twierdz warownych. Udaremniamy ukryte knowania i wszelką wyniosłość przeciwną poznaniu Boga i wszelki umysł poddajemy w posłuszeństwo Chrystusowi[ii]. (2 Kor 10,4-5) Przypomina to także słowa Psalmu: Wstąpiłeś na wyżynę, wziąłeś jeńców do niewoli, przyjąłeś ludzi jako daninę, nawet opornych - do Twej siedziby, Panie! (Ps 68,19).

 

Nie chodzi tu o to, że ludzka mądrość jest zła, ale o to, że może stać się oporna, buntownicza, jeśli nie zostanie podporządkowana wierze objawionej. Swoje spełnienie zyskuje wówczas gdy pycha jej towarzysząca zostaje unicestwiona, a sama wiedza staje się, na wzór Chrystusa w jego człowieczeństwie, posłuszna aż do śmierci. Ludzkiej mądrości  musi towarzyszyć pewne umartwienie i właściwe ukierunkowanie, aby mogła pozostawać w harmonii z niewysłowionymi tajemnicami Boga i stawać się narzędziem uświęcenia. To dlatego kolekta kończy się wzniosłym akcentem radowania się doskonałą światłością w niebie, gdzie znajduje się nieomylne źródło prawdy i wszelakiej wiedzy, które są miarą wszystkiego co czynimy podczas ziemskiego pielgrzymowania. Prosimy o to, aby wskazania nauki św. Alberta prowadziły nas, bowiem nasza ojczyzna jest w niebie(Flp 3,20). Nie możemy poszukiwać ziemskiej wiedzy dla niej samej: jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze(Kol 3,1). W tej kolekcie silnie wybrzmiewają akcenty ascetyczne i mistyczne.

 

W nowszej modlitwie, te tony zostają rozmyślnie przygłuszone. Tutaj mówi się, że Bóg uczynił św. Alberta wielkim, ponieważ łączył ludzką mądrość z objawioną wiarą (componenda). Obie umieszczone są równolegle, jakby dwa ogniwa w łańcuchu. Modlitwa nie wyraża żadnej hierarchii, nie wspomina o podległości i podporządkowaniu. Krnąbrność ludzkiej myśli nie wzbudza żadnej nieufności, nie ma potrzeby poddania spraw światowych rzeczywistości niebieskiej, nie ma śladów ascetyzmu. Tutaj rozum nie jest kierowany przez wiarę i przeznaczony do osiągnięcia celu będącego ponad nim. Rozum i wiara są tu jak kościół i państwo w myśli nowoczesnego liberalizmu.

 

Nie zaskakuje nas więc, że poprzez przylgnięcie do prawdy głoszonej przez św. Alberta,  nie zyskujemy już mistyczno – ascetycznego wzniesienia ku niebieskiej światłości, która ustawia wszelką ziemską wiedzę we właściwej, skończonej perspektywie, ale głębsze poznanie i miłowanie Ciebie, coś w rodzaju sentymentalnego motta zdobiącego okolicznościowe kartki z życzeniami. Odchodząc od wskazania na św. Alberta Wielkiego jako wybitnego filozofa i teologa zdobywającego wiedzę po to, aby otrzymać nagrodę w Niebie, nowa modlitwa ucieka się do zbanalizowanego zestawienia miłowania i poznania. Nikt nie wątpi, że kanonizowany święty żył cnotami w stopniu heroicznym, ale to jest wspólne wszystkim wyniesionym na ołtarze. To czego  św. Albert jest szczególnym przykładem w Ciele Mistycznym, dawniejsza modlitwa uwydatniała, a nowa niemal temu zaprzecza.

 

Odnotujmy, że środkiem, który ma nas doprowadzić do głębszego poznania i miłowania, co wyraźnie wskazuje na zastosowany tu paradygmat światowości,  jest postęp wiedzy (scientiarum progressus). W ten sposób składa się hołd nowożytnemu ideałowi par excellece, jakim jest Postęp, który może być też rozumiany jako ewolucja, lejtmotyw wszelkich nowoczesnych idei. Czy chodzi tu o postęp, dzięki któremu my, nowocześni chrześcijanie, nauczyliśmy się omijać szóste przykazanie, bo w naszym rozumieniu nie można rozsądnie oczekiwać, aby zwykły człowiek mógł je wypełnić? Lub postęp dzięki któremu staliśmy się tak dalece doskonalsi od naszych żądnych krwi przodków, że musimy stworzyć całkowicie nową interpretację piątego przykazania?

 

Kontrast pomiędzy tymi dwoma kolektami jest bardzo wymowny. Widzimy tu zamierzone odejście od świata hierarchicznego, zakorzenionego w wierze, dążącego do osiągnięcia wizji uszczęśliwiającej, skutkujące przejściem do humanistycznego świata naukowego postępu, w którym poprzez rozmaite „źródła” poznania, w bliżej nieokreślony sposób pogłębimy nasze poznanie i miłowanie Boga.

 

Jak wykazała to Lauren Pristas, a także inni badacze, to przesunięcie akcentów na rzecz dowartościowania rzeczywistości światowych, było programowym założeniem przy redagowaniu kolekt Mszału Pawła VI, co szczególnie widoczne jest w zestawieniu z ich poprzedniczkami w Mszale dawniejszego zwyczaju. Ilość przykładów jest niewyczerpana. Aby nałożyć na siebie pewne ograniczenie wybrałem tylko jeden miesiąc z roku liturgicznego, okres od 18 września do 19 października. Zakorzeniona w źródłach biblijnych, patrystycznych i średniowiecznych, chrześcijańska ocena rzeczywistości ziemskich, podobna do tej z dawniejszej kolekty o św. Albercie, pojawia się wielokrotnie.

 

W dniu 18 września, kiedy wypada tradycyjne święto św. Józefa z Kupertynu, usunięte ze zreformowanego kalendarza powszechnego, w modlitwie Kościoła znajdujemy takie oto, piękne odwołanie do fenomenu lewitowania, którym wyróżniał się święty:

 

Boże, któryś zamierzył wszystko przyciągnąć do jednorodzonego Syna Twego podwyższonego nad ziemię, spraw łaskawie, abyśmy dzięki zasługom i modłom serafickiego Twego Wyznawcy Józefa, wzniesieni ponad wszystkie ziemskie żądze, mogli dojść do tegoż Syna Twego.

 

A oto modlitwa o św. Franciszku z Asyżu, na 4 października:

 

Boże, który za pośrednictwem świętego Franciszka wzbogacasz Kościół swój nową rodziną zakonną, daj nam za jego przykładem pogardzać dobrami ziemskimi, a cieszyć się zawsze z udziału w darach niebieskich.

 

(Tutaj, dla porównania, podaję też treść nowej kolekty o św. Franciszku: Boże, Ty sprawiłeś, że święty Franciszek z Asyżu żyjąc w ubóstwie i pokorze upodobnił się do Chrystusa, daj, abyśmy idąc tą drogą naśladowali Twojego Syna i zjednoczyli się z Tobą pełni wesela i miłości.)

 

We wspomnienie świętych Dionizego, Rustyka i Eleuteriusza, 9 października:

 

Boże, który świętego Dionizego, Twego Męczennika i Biskupa, w dniu dzisiejszym uzbroiłeś cnotą stałości wśród cierpień i raczyłeś z nim złączyć Rustyka i Eleuteriusza dla głoszenia Twej chwały poganom, daj nam, prosimy Cię, za ich przykładem dla Twojej miłości gardzić dobrami świata i nie lękać się żadnych jego przeciwności (pro amore tuo prospera mundi despicere, et nulla ejus adversa formidare).

W dniu 10 października, wspominając św. Franciszka Borgiasza, także usuniętego ze zreformowanego kalendarza powszechnego, tradycyjna liturgia tak się modli:

Panie Jezu Chryste, wzorze i nagrodo prawdziwej pokory, prosimy Cię, jak świętego Franciszka uczyniłeś chwalebnym naśladowcą Swoim przez pogardę dla ziemskich zaszczytów, tak nam daj iść za jego przykładem i dzielić z nim chwałę.

 

W dniu 16 października, w święto św. Jadwigi śląskiej, cudownie zachowane w zreformowanym kalendarzu, w usus antiquior znajdujemy taką potężną kolektę:

 

Boże, który świętą Jadwigę pobudziłeś do przejścia całym sercem od przepychu światowego do pokornego naśladowania Krzyża Twego, spraw, abyśmy przez jej zasługi i za jej przykładem nauczyli się deptać przemijające rozkosze świata i obejmując Krzyż Twój  zwyciężać wszelkie przeciwności.

 

(Kolekta o św. Jadwidze w nowym Mszale to tekst bardzo rozcieńczony: Daj nam, prosimy cię, wszechmogący Boże, abyśmy otrzymali niebieską pomoc za czcigodnym wstawiennictwem świętej Jadwigi, której cudowne życie stało się przykładem pokory dla wszystkich[iii].)

 

We własnej modlitwie po Komunii na święto św. Małgorzaty Marii Alacoque, wypadające w dawniejszym zwyczaju 17 października, znajdujemy prośbę o wyzbycie się pychy i próżności świata.

 

Dawna kolekta o św. Łukaszu, 18 października, kieruje uwagę na umartwienia:

 

Prosimy Cię, Panie, niech się przyczynia za nami święty Łukasz, Twój ewangelista, który dla chwały Twojego imienia stale nosił w swym ciele krzyż umartwień.

 

Nowa kolekta[iv], choć bardziej zindywidualizowana w relacji do świętego, porzuciła jakiekolwiek odniesienia do ascezy, zgodnie z przeważająca tendencją udokumentowaną przez L. Pristas i innych.

 

Wreszcie 19 października, obchodząc triumf św. Piotr z Alkantary (to kolejna kasata w nowym kalendarzu) Kościół w swojej tradycyjnej liturgii tak się modli:

 

Boże, który raczyłeś wsławić darem przedziwnej pokuty i najwznioślejszej kontemplacji świętego Piotra, Twojego Wyznawcę, spraw, prosimy Cię, abyśmy umartwiając ciało, przez jego zasługi łatwiej pojmowali to, co niebieskie.

 

Wszystkie wyżej cytowane modlitwy, zwracam uwagę, zawarte są w jednym miesiącu, okresie od 18 września do 19 października. Czy odnajdujemy tu jakiś wzorzec? Bez wątpienia! Dogmatyczna i dyscyplinarna treść formuły lex credendi widoczna jest bezbłędnie. W liturgii prosimy Pana o udzielenie nam szczególnej postawy pogardy dla świata, contemptus mundi, którą św. Albert reprezentuje w sposób szczególny i bardzo wyrazisty, gdyż jest uczonym, pisarzem, naukowcem, przyrodnikiem, przedsiębiorcą, który pomimo to nieugięcie uznawał prymat Królestwa niebieskiego. Przez stulecia, w całym ciągu modlitw, liturgia jasno wyrażała i niezmordowanie krzewiła tą wzniosłą wizję powołania człowieka, jego ostatecznego celu w ojczyźnie niebieskiej i względności spraw ziemskich, aż do lat 60-tych minionego stulecia, kiedy to postęp wybudował sobie mieszkanie w Kościele, który niegdyś obłożył anatema następujące stwierdzenie:  Papież rzymski może i powinien pogodzić się i pojednać z postępem, liberalizmem i cywilizacją współczesną[v].

Jak sobie poradzić z tymi niebezpiecznymi związkami Postępu -  pyta Świadomość Historyczna.

 

Św. Albercie Wielki – wielki boś podporządkowywał ludzkie boskiemu, doczesne wiecznemu, przyrodzone nadprzyrodzonemu, świeckie świętości, ziemskie niebieskiemu – módl się za nami, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

 

Peter Kwasniewski

 

tłum. Piotr Chrzanowski

 


 

 

[i] O ile nie zaznaczono inaczej tłumaczenie modlitw z formy nadzwyczajnej rytu rzymskiego podawane są za Mszałem Rzymskim w przekładzie i opracowaniu Benedyktynów Tynieckich, Poznań 1963, a modlitwy z formy zwyczajnej za Mszałem Rzymskim dla Diecezji Polskich, Poznań 1986.

[ii] Cytaty biblijne za Biblia Tysiąclecia, Poznań 2003

[iii] W Mszale Rzymskim dla Diecezji Polskich, zapewne ze względu na znaczenie kultu tej świętej w Polsce, umieszczona jest inna kolekta niż ta  znajdująca się w Missale Romanum 2002. Brzmi ona tak: Wszechmogący i miłosierny Boże, dzięki Twoim natchnieniom święta Jadwiga usilnie zabiegała o pokój i pełniła dzieła miłosierdzia, udziel nam swojej łaski, abyśmy za jej przykładem starali się o pokój i zgodę między ludźmi i służyli Tobie w cierpiących niedostatek. Tłumaczenia kolekty rzymskiej dokonał Paweł Grad.

[iv]Panie Boże, Ty wybrałeś świętego Łukasza, aby przez swoje słowa i pisma objawił misterium Twojej miłości do ubogich, spraw, niech Twoi wyznawcy mają jedno serce i jedną duszę, a wszystkie ludy niech oglądają Twoje zbawienie.

[v]Studia Theologica Varsaviensia 36(1998) nr 2, 113-118


Peter Kwasniewski

Wykładowca i chórmistrz w Wyoming Catholic College, członek zarządu i wykładowca The Aquinas Institute for the Study of Sacred Doctrine oraz nauczyciel w Albertus Magnus Center for Scholastic Studies. Na jego publikacje składają się cztery książki i ponad 500 artykułów obejmujących szeroki zakres tematyczny, a zwłaszcza myśl tomistyczną, sakramentologię i teologię liturgii, zagadnienia z historii i estetyki muzyki oraz społecznego nauczania Kościoła.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij