Notatki z Reguły
2016.02.11 10:54

Modlitwa nocna. Notatki z Reguły (dzień czterdziesty pierwszy)

Rozdział 8. O nocnym oficjum

1W czasie zimy, tj. od pierwszego listopada  aż do Paschy, zgodnie z rozsądkiem, należy wstawać o ósmej godzinie nocnej, 2aby bracia spali nieco dłużej niż przez połowę nocy i wstali już wypoczęci. 3Jeżeli zaś po Wigiliach zostanie trochę czasu, ci, którzy tego potrzebują, poświęcą go na rozważanie psalmów i czytań.

4Od Paschy aż do wspomnianego pierwszego listopada tak trzeba ustalić godzinę, aby po Wigiliach miała miejsce niewielka przerwa, w czasie której bracia mogliby wyjść dla załatwienia swoich potrzeb naturalnych. Zaraz potem należy odprawiać Jutrznię; jej porą właściwą jest godzina świtu.

 

Wraz z rozdziałem 7. o pokorze kończy się w Regule jej część, którą moglibyśmy nazwać „konstytucją duchową”. Teraz zaczyna się ciąg kilkunastu rozdziałów, w których święty Ojciec Benedykt opisał – równocześnie dość szczegółowo, ale wciąż elastycznie – porządek służby Bożej w klasztorze. O ile w rozdziałach o cnotach Reguła Benedykta jest powtórzeniem wcześniejszej Reguły Mistrza, o tyle część z porządkiem liturgii i następna, zawierająca i regulamin codzienności i „kodeks karny”, jest zupełnie oryginalnym tekstem świętego Patriarchy Zachodu.

Wbrew pewnemu potocznemu poglądowi – związanemu z wyobrażeniem, że zakony powstają „po coś”, czyli żeby wykonywać jakieś zadania zrozumiałe w logice świeckiej – benedyktyni nie powstali po to, by sprawować liturgię (tak jak nie utworzono ich po to, żeby przepisywali księgi lub uczyli gospodarki rolnej). To działa inaczej: wspólnoty mnisze powstały z powodu głębokiej potrzeby szukania Boga na drodze nawrócenia, radykalnego przeżywania chrztu. Oddanie służbie Bożej, czyli liturgii, dzieła Bożego, jest konsekwencją tego motywu „prawdziwego szukania Boga”. Przykładając tak wielkie znaczenie do godnego sprawowania liturgii, Reguła ma w sobie konkret i praktykę tego, co np. na Soborze Watykańskim II zostało sformułowane w postaci zasady prymatu liturgii w działaniach Kościoła – że to liturgia jest „szczytem i źródłem” życia chrześcijańskiego.

Święty Ojciec Benedykt nie napisał jednak traktatu o liturgii – natomiast w serii bodaj najmniej „interesujących” rozdziałów napisał co i jak należy czynić, o której porze dnia, odmawiając które Psalmy i inne modlitwy, w jakiej postawie ciała i z jaką dyspozycją duszy. Ten prosty „przepis kuchenny” strzegł przez wieki i strzeże nadal należytej jakości liturgii u benedyktynów. A przez benedyktynów coś z tego ducha rozchodziło się na inne zakony, na pobożność narodów chrześcijańskich.

W rozdziale ósmym Reguła wymaga jasno, aby jedną z godzin chórowych odprawiać „w nocy”. Święty Benedykt, ze swoim charakterystycznym rozsądkiem, chce zresztą, by było to w nocy, ale tak, że mnisi zdążą się już zregenerować snem.

Z tego jak dalej Reguła rozkłada Psalmy okaże się jasne, że ta modlitwa w nocy – nazywa się ją wigilią-czuwaniem – jest najdłuższą z godzin kanonicznych. Każdy kto mógł w niej zasmakować powie, że te nocne wigilie to jakaś „sól” życia liturgicznego w klasztorze; sól, bez której jakaś jego czerstwość znika.

Tak więc w drugiej części nocy powinno się odprawiać „wigilię” (nazwy dzisiaj są różne). Po niej następuje świt, a w godzinie świtu – w porze Zmartwychwstania – pierwsza godzina dzienna (którą z powodu chwalącego charakteru niezmiennych Psalmów nazywa się zwyczajowo laudesami).

 

PM


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij