Polska chrześcijańska
2018.09.26 12:23

Mnisi-gospodarze. Cysterska rewolucja duchowo-agrarna

Publikujemy na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości kolejne rozdziały książki Pawła Milcarka "Polska chrześcijańska. Kamienie milowe". 

Chrystianizacja ziem polskich wystartowała jako dzieło misyjne łacińskiego Zachodu w roku 966. W roku 1000 została oparta na gnieźnieńskiej metropolii kościelnej, a w czasach Bolesława Śmiałego – także na sieci opactw benedyktyńskich.

W XII wieku dzieło to było już dość zaawansowane pod względem szerokości zasięgu duszpasterstwa, tak że myślano już i o pogłębieniu duchowości, i o działalności misyjnej poza granicami.

Świadectwem tego jest powstały ok. 1147 roku list biskupa krakowskiego Mateusza do świętego Bernarda z Clairvaux: napisany w sposób świadczący o wysokiej kulturze w środowisku autora, list ten zawiera dość bezpośrednią prośbę biskupa do jednej z najważniejszych osobistości świata chrześcijańskiego, by przybył do Polski i stąd udał się na misje do Rusinów, którzy „nie zachowują ani reguły ortodoksyjnej wiary, ani ustaw prawdziwej religii”, a nie chcą się zgodzić „ani z łacińskim, ani z greckim Kościołem”. Biskup tłumaczy świętemu Bernardowi, że Ruś jest „odrębnym światem” wewnątrz Słowiańszczyzny, która jako „ogólna nazwa” obejmuje „wiele prowincji”, w tym kraje takie jak Ruś, Polska i Czechy. W końcu zwraca się raz jeszcze z kurtuazją do wielkiego mnicha:

Racz przeto, miły ojcze, który oświetliłeś inne kraje i nasze oświetlić ciemności, racz nieokrzesanych Słowian pouczyć na drodze dobrych obyczajów i zasad życia; racz obec­nością swoją zagościć w lodowatej strefie, aby na przyjście naszego opata straszliwe zimno północy tchnieniem południowe­go wiatru i płomieniem Wulkana złagod­niało, aby nie ogładzone barbarzyństwo waszymi naukami zostało okrzesane, aby nieczłowieczy ludzie waszą umiejętnością dali się ugłaskać, by pod jarzmem Pańskim się uciszyli[1].

List Mateusza był – jak dowiadujemy się z samej jego treści – reakcją na wcześniejsze spotkanie w Polsce z wysłannikiem Bernarda, ojcem Achardem z Clairvaux, który – zapewne przy okazji wizytacji w powstającym klasztorze w Jędrzejowie i być może w kontekście braku polskiego udziału w II krucjacie (1147-1149) – miał się na miejscu dopytywać „czy ktoś mógłby wykorzenić bezbożne obrzędy i zwyczaje Rusinów”. „Mógłby, panie, mógłby – odpowiadał biskup w liście – lecz tylko taki człowiek mógłby, w którym by była można łaska”. Stąd i następujące potem zaproszenie.

Co prawda sam patriarcha cystersów nie przybył do Polski, jednak od połowy wieku XII zaczynają w naszym kraju powstawać klasztory cysterskie, zasiedlane – jak kiedyś nowe fundacje benedyktyńskie – przez mnichów z Zachodu. Fundacje te były mocno wspierane przez polskie możnowładztwo, co mówi nam też o poszerzaniu horyzontów polskiej elity.

Najstarsze małopolskie opactwo cystersów powstało w należącej do rodu Gryfitów wsi Jędrzejów (ostatecznie w 1154, lecz początki fundacji sięgają roku 1140/1142) – przybyli tam mnisi z burgundzkiego Morimond. Pierwsze w Wielkopolsce było opactwo w Łeknie, założone około 1143 przez rycerza Zbyluta z rodu Pałuków, przy pomocy mnichów z Altenberg koło Kolonii. Jędrzejów i Łekno – nie sposób dziś wyrokować, które z nich było pierwsze w Polsce. Pierwsza fundacja śląska – w Lubiążu – była gotowa w 1175, z udziałem mnichów z saskiego Pforta. Na Pomorzu Zachodnim pierwszy był Kołbacz, ufundowany w 1173 (przyszli tam cystersi duńscy z Estrøm), z którego w 1188 powstał klasztor w Oliwie, pierwszy na Pomorzu Gdańskim.

Na przykładzie Jędrzejowa można obserwować szybki proces „pączkowania” następnych klasztorów: w drugiej połowie XII wieku z tego opactwa wychodziły kolejne dwunastki mnichów, aby tworzyć klasztory w Koprzywnicy, Wąchocku i Sulejowie. Intensywny rozwój cystersów na ziemiach polskich trwał jeszcze w wieku XIII – wówczas powstały klasztory w Mogile, Ludźmierzu-Szczyrzycu i Henrykowie (w kronice fundacyjnej tego ostatniego zapisano m.in. słowa uważane za pierwsze zdanie zapisane po polsku).

Na czym polegała atrakcyjność cystersów? Z jednej strony reprezentowali kulturę monastyczną już znaną także Polakom: cystersi, czyli „biali mnisi” są zakonnikami Reguły świętego Benedykta, jak benedyktyni, czyli „czarni mnisi”. Dosłowne wypełnianie Reguły – zwłaszcza w kwestii ubóstwa – było pierwszym fundamentem reformy cysterskiej. Z drugiej strony – wnosili świeżość odnowy duchowej imponowali życiem surowym, odrzuceniem wszelkich przejawów luksusu i wyjściem na pustkowia (widoczny był rys pustelniczy ich wspólnot). Po trzecie – wnosili nową kulturę organizacyjną: w oparciu o „nowy klasztor” w Cîteaux cystersi utworzyli pierwszy scentralizowany zakon, rządzony przez kapitułę generalną złożoną z opatów wszystkich klasztorów cysterskich, połączonych na zasadzie filiacji.

Dla kraju, w którym fundowano klasztory cysterskie, ważny był równocześnie duchowy i materialny aspekt ich obecności. Wskutek swych założeń duchowo-organizacyjnych „biali mnisi” podejmowali się wszystkich rodzajów gospodarowania, a więc stawali się również cywilizacyjnym błogosławieństwem dla krajów, w których się znaleźli: upowszechniali trójpolówkę, uprawiali winorośl i sady, hodowali owce i ryby w stawach, zakładali kopalnie (soli, rud żelaza, ołowiu, srebra, złota i miedzi), budowali huty.

Tak szeroka i owocna aktywność „zewnętrzna” była możliwa dzięki przyjęciu u cystersów zasady dołączania do zakonu także tzw. konwersów, czyli osób, które z różnych względów (wykształcenie, wiek itp.) nie mogły wypełniać wszystkich obowiązków zakonnych, natomiast były zdolne do łączenia życia o intensywniejszej pobożności typu zakonnego z pracą w gospodarstwach.

Nowością cysterską było także włączenie klasztorów żeńskich (pierwszy w Polsce powstał w Trzebnicy w 1202 roku) do jednego Zakonu Cystersów, tak że w jednym zakonie są klasztory męskie i żeńskie.

Mimo że i w polskich klasztorach cysterskich nie brak było wybitnych jednostek (najsłynniejszą jest chyba błogosławiony Wincenty Kadłubek, mnich z Jędrzejowa, a wcześniej biskup krakowski, autor Kroniki polskiej), jednak w dziejach chrześcijaństwa w Polsce są oni przede wszystkim bohaterem zbiorowym z wieku XII/XIII. Kamieniem milowym jest zaś wniesienie przez cystersów etosu łączącego religijność radykalną z umiejętnością przekształcania odludzia w kwitnące gospodarstwa.

Charakterystyczna architektura opactw cysterskich – tych wciąż żywych i tych jedynie zabytkowych – znaczy Polskę do dziś. Od roku 1990 istnieje „Szlak Cysterski w Polsce”, który jest propozycją dla turystów zainteresowanych tą tradycją naszego dziedzictwa.

 

Paweł Milcarek

 

[1] Cyt.: Dzieje Kościoła w Polsce, pod re. A. Wiencka, Warszawa 2008, s. 72.


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij