Liturgia
2020.07.22 23:00

Hymn nieszporny o świętej Marii Magdalenie

Prezentowane dwa hymny należą do tekstów własnych na wspomnienie świętej Marii Magdaleny 22 lipca, w formie przyjętej w Antyfonarzu monastycznym. Inaczej niż w wielu innych przypadkach, hymny używane w tym wspomnieniu nie pochodzą ani od jednego autora, ani nie reprezentują tej samej epoki. Hymn laudesowy Aeterni Patris Unice jest przypisywany świętemu Odonowi z Cluny, jednemu z wielkich opatów benedyktyńskiego średniowiecza (przetrwał on bez zmian w oficjum monastycznym, podczas gdy w oficjum rzymskim występuje on od wieku XVII w postaci zmodyfikowanej (w wyniku przeprowadzanej na życzenie Urbana VIII “korekty” hymnów w duchu klasycyzmu). Z kolei hymn nieszporny Pater superni luminis jest autorstwa świętego Roberta Bellarmina SI (+ 1621), czołowego przedstawiciela jezuickiego ducha baroku. Dwie różne epoki i dwa bardzo różne tony duchowe składają się jednego dnia na hołd przed świętą, w której kulcie łączą się wielorakie historie nawrócenia, pokuty, kontemplacji i miłości.

 

Oryginalne brzmienie łacińskie hymnów podajemy za Antiphonale Monasticum (Solesmes 1934). Tłumaczenie polskie jest autorstwa Michała Gołębiowskiego.

 

Ten barokowy w stylu hymn, stworzony przez św. Roberta Bellarmina, bodaj najwybitniejszego katolickiego polemisty antyreformacyjnego i Doktora Kościoła, wpisał dzieje Marii Magdaleny w popularną na przełomie XVI i XVII wieku koncepcję rozwoju miłości mistycznej. W tekście tym zobrazowane zostały kolejne jej etapy:

 

  1. Etap 1: doświadczenie bolesnego dla naturalnych ludzkich ograniczeń pragnienia dojścia do Boga (czyli tzw. zranienie miłością);

  2. etap 2: uwielbienie i uczczenie Boga (symbolika wylania oleju na stopy Jezusa Chrystusa); 

  3. etap 3: oczyszczenie się z niedoskonałości wobec Doskonałego (symbolika łez rozlewanych na stopy Jezusa);

  4. etap 4: poddanie się woli Bożej nie z powodu lęku przed karą, ale wyłącznie z miłości (symbolika otarcia stóp Jezusa włosami); 

  5. etap 5: zjednoczenie mistyczne, pieczęć miłości człowieka i Boga (symbolika pocałunku).

 

Co równie istotne, hymn rozpoczyna się od wezwania do Ojca, aby za przyczyną płomiennej miłości Marii Magdaleny rozpalił ten sam duchowy afekt w sercach wiernych. Autor kojarzy sens tej prośby z emblematycznym w epoce baroku motywem roztapiania się duszy pod wpływem ognia słów Zbawiciela: Dusza moja roztopiła się, gdy mój miły przemówił (Pnp 5,6 Vlg). Jest to oczywiście jeden z poetyckich wariantów biblijnej metafory zabierania serca z kamienia, aby na jego miejsce powstało serce z ciała (zob. Ez 36,26). Wielu nowożytnych klasyków duchowości wyjaśniało jednocześnie, że wnętrze człowieka doprowadzone w ten sposób do stanu ciekłego, łatwiej może dostosować się do formy, jaką jest wola Boża. Być może miał to również na uwadze św. Robert Bellarmin.

 

Hymn podsuwa czytelnikowi także stosunkowo rzadko spotykane wykładnie dwóch wersetów biblijnych:

 

  1. Każde dobro, jakie otrzymujemy, i wszelki dar doskonały zstępują z góry, od Ojca świateł (Jk 1,17). Wspomnianymi tutaj światłami byłyby refleksy i odblaski płomienia miłości mistycznej, a nie, jak wskazują współcześni bibliści, jasność gwiazd na niebie (por. Rdz 1,14-18; Ps 136[135],7). Autor umiejętnie wkomponowuje swoją egzegezę w typowo barokową grę światłem i cieniem, czy raczej poetykę luminacyjną.

  2. W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk (1 J 4,18). Według hymnu św. Roberta Bellarmina doskonała miłość, a więc właśnie wspomniany wyżej stan mistycznego zjednoczenia, usuwałaby nie tylko strach przed karą ze strony Boga, ale także lęk przed wrogością świata, który chciałby rozerwać jedność Oblubieńca i oblubienicy.



 

 

Pater supérni lúminis,

Cum Magdalénam réspicis,

Flammas amóris éxcitas,

Gelúque solvis péctoris.

 

Ojcze świateł niebiańskich,

gdy wspomnisz na Magdalenę,

to wzniecisz płomień miłości,

lodowce w piersi roztopisz.

Amóre currit sáucia

Pedes beátos úngere,

Laváre fletu, térgere

Comis, et ore lámbere.
 

Już mknie, pragnieniem zraniona,

na święte stopy lać olej,

łzą obmyć, otrzeć włosami

i ogrzać ust pocałunkiem.

Adstáre non timet cruci,

Sepúlcro inhǽret ánxia,

Truces nec horret mílites :

Pellit timórem cáritas.
 

Pod krzyżem stoi z odwagą,

do grobu żarliwie przywiera;

niczym jest srogość strażników,

gdy miłość lęki rozprasza.

O vera, Christe, cáritas,

Tu nostra purga crímina,

Tu corda reple grátia,

Tu redde cæli prǽmia.
 

Jezu, kochanie prawdziwe,

Ty nasze złości oczyszczasz,

Ty w serca łaskę przelewasz,

Ty darem wiecznym napełniasz.

Deo Patri sit glória,

Eiúsque soli Fílio,

Cum Spíritu Paráclito,

Et nunc, et in perpétuum.

 

Chwała niech zabrzmi Ci, Ojcze,

tak jak i Twemu Synowi,

i dawcy pocieszeń, Duchowi,

jak była, niech będzie na wieki.


tłum. Michał Gołębiowski

 

-----

Na stronie adiutorium.pl codziennie udostępniamy teksty liturgiczne w języku łacińskim i języku polskim, żebyście mogli się razem z mnichami modlić się brewiarzem monastycznym. Ta codzienna praca redakcyjna, a czasem także praca tłumacza, nie obywa się bez znacznego nakładu czasu i sił, a jest działaniem non-profit. Mamy nadzieję, że kiedyś dzięki tej pracy cząstkowej będziemy mogli zaprezentować pełny monastyczny brewiarz łacińsko-polski, także w wersji drukowanej. Informację jak wesprzeć adiutorium.pl znajdziesz TUTAJ.


Św. Robert Bellarmin

(1542-1621), doktor Kościoła, kardynał, jezuita. Ora pro nobis!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij