Notatki z Reguły
2019.10.16 00:50

Gorliwość zła i dobra. Notatki z Reguły (dzień sto dwudziesty pierwszy)

Rozdział 72. O dobrej gorliwości, jaką mnisi mieć powinni

1 Podobnie jak istnieje zawziętość zła i gorzka, która oddala od Boga i prowadzi do piekła, 2 tak jest i gorliwość dobra, która oddala od grzechów, a prowadzi do Boga i do życia wiecznego.

3 Ta więc właśnie gorliwość niechaj wyróżnia mnichów w ich życiu żarliwej miłości 4 tak, aby w okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzali . 5 Niech słabości swoje duchowe i cielesne znoszą cierpliwie. 6 Niech prześcigają się nawzajem w posłuszeństwie. 7 Niechaj nikt nie szuka tego, co uważa za pożyteczne dla siebie, lecz raczej tego, co dla drugiego . 8 Niech darzą się wzajemnie czystą w intencji miłością braterską. 9 Niech Boga boją się dlatego, że Go miłują. 10 Opata swego niech kochają miłością szczerą i pokorną. 11 Niech nic nigdy nie będzie dla nich ważniejsze od Chrystusa, 12 który oby nas razem raczył doprowadzić do życia wiecznego.

Zawsze gdy czytam ten rozdział, przypominam sobie dobrego mnicha Leona, benedyktyna z Fontgombault, który z woli swojego Opata stanął u początku mojej inicjacji w Regułę. Wierny syn Dom Delatte’a, właśnie w tym krótkim tekście widział syntezę całego nauczania świętego Ojca Benedykta — i z tego powodu kazał mi go dokładnie przeczytać przed tym zanim miałem złączyć się duchowo z jego wspólnotą.

Rozdział zaczyna od odróżnienia dwóch, przeciwnych sobie znaczeń słowa zelus. Stają się one opisem życia wewnętrznego dwóch grup ludzi — lub raczej dwóch postaw. Na dobrą sprawę każdy autor inspirowany Objawieniem Bożym mówi gdzieś w jakiś sposób o tym odróżnieniu — „państwa Bożego” i „państwa ziemskiego”, dwóch sztandarów etc. U świętego Ojca Benedykta nie mamy jednak — w tym miejscu — obrazu walki dwóch „armii”, lecz skontrastowanie dwóch gorliwości, organizujących po swojemu całe życie tych, którzy są nimi poruszani. Możemy założyć, że zelus, które tłumaczymy na razie jako gorliwość, to zachowanie wyróżniające, „ekstremalne” — tylko niektórzy ludzie są gorliwi — ale myślimy tu o nich jakby o dwóch biegunowo różnych postawach, promieniujących na wszystko, co jest pomiędzy nimi. Dwie „gorliwości” rządzą całym światem.

Pierwsza z nich: zelus amaritudinis malus — zła gorliwość wypełniona goryczą; albo: gorliwość gorzka i zła. Czasami polski tłumacz ma kłopot z oddaniem tej negatywnej wersji zelus — szuka więc takiego słowa, które już samo miałoby negatywne konotacje: zawziętość, zazdrość… Nie wydaje mi się to słuszne. Wręcz przeciwnie, chyba lepiej zostawić — wzorem oryginału i tak jak zrobił to w swoim przekładzie o. Bernard Turowicz — słowo, które pasuje do kontekstów pozytywnych i negatywnych, a samo jest określeniem jedynie pewnej intensywności przeżyć, zamiarów i działań.Ostatecznie więc słowo „gorliwość” nie wydaje się złe: owszem, może bardziej kojarzy moralne pozytywy, ale i w kontekstach negatywnych nie musi być oksymoronem.

Czym jest ta zła gorliwość goryczy? Z Reguły dowiadujemy się tylko, że „oddziela od Boga i prowadzi do piekła”. Jest to już pewien skutek — lub może bezpośrednio dokonywane przez nią jej „dzieło“, opus. O jej własnej naturze mówi zaś chyba najwięcej słowo amaritudo = gorycz. Jest to jedyne użycie tego słowa w Regule. Jego przeciwieństwo — dulcedo = słodycz — znajdujemy w końcu Prologu, w opisie stanu rozwoju duchowego, w połączeniu: dilectionis dulcedo = słodycz umiłowania. Słowo „słodycz“ nie pada zaś w powiązaniu z „dobrą gorliwością“.

„Gorliwość goryczy“ jest dla mnie nazwą tego stanu duszy, w którym gorliwe staranie o doskonałość jest podminowane skrywaną nienawiścią do swojego stanu stworzenia — do tego, co wiąże się z przygodnością, nieabsolutnością, zależnością od swego Stwórcy i nieproporcjonalnym obdarowaniem przez Odkupiciela. Jeśli więc służy się — to tylko według własnej wizji, chcąc być w rzeczywistości sprawcą, a nie wykonawcą. Jeśli się prosi — to już tak jakby samo to było upokorzeniem wymuszającym spełnienie prośby, i to w sposób wymierzony prośbą. Zelus amaritudinis to zatem głęboka choroba duszy, niekiedy ukryta głęboko pod warstwami pozorów, zaprzeczenia pozorów i następnych pozorów.

Reguła woli mówić o gorliwości w jej dobrej wersji — czyli takiej, która „oddziela od wad oraz prowadzi do Boga i do życia wiecznego“. Ta „dobra gorliwość“ jest właściwym przedmiotem całej reszty rozdziału. Mamy tam zebrane w skrócie rzeczy, które pojawiały się już w różnych miejscach Reguły — a zwłaszcza w wyliczeniu „narzędzi dobrych uczynków“. Wszystko tam krąży wokół „żarliwej miłości“: cześć okazywana drugim, cierpliwość, posłuszeństwo, pożyteczność dla drugich, braterstwo, bojaźń Boża, szczerość i pokora względem opata, prymat Chrystusa i wyznaczona nim droga do życia wiecznego.

PM

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"

----- 

 


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij