Komentarze
2021.03.23 23:39

Duchowe korzenie sprawy o. Pawła Malińskiego

Poza analizą psychologiczną, poza zgorszeniem, poza ewidentnym grzechem, poza wreszcie wątpliwościami dotyczącymi zachowania władz zakonu dominikańskiego, jest też aspekt duchowy sprawy o. Pawła Malińskiego. Chodzi o kwestie teologiczne, związane z ciągłością i wpływem pewnych idei w niektórych środowiskach kościelnych. Środowiskach, które zyskały niezwykłe oddziaływanie na całe pokolenia pobożnych katolików i były postrzegane jako jeden z ważniejszych nurtów odnowy życia chrześcijańskiego. Czy jednak można teologią i duchowością nazywać chore aberracje, o których mówimy. Można, ponieważ duchowość to forma życia - niezależnie czy jest ona dobra czy zła.

Antybohater ostatnich dni wyłania się z medialnych przekazów nieco bez tła. Wyobraźnia łatwo takie tło dorabia obarczając odpowiedzialnością choćby sama formę życia zakonnego. Tyle, że jeśli brać ten wątek dosłownie, to duchowa samowola Malińskiego wyniknęła raczej z rozpadu życia mniszego w zakonie dominikańskim. Zaliczyć do tego należy upadek wspólnej liturgii godzin, swobodne traktowanie klauzury, itd. Można usłyszeć, że w ostatnich latach nastąpiła próba przywrócenia o. Malińskiego do życia wspólnoty po tym, jak przeszedł różne formy resocjalizacji i terapii, a superwizorzy orzekli jego zdrowie psychiczne. Jeśli jednak równocześnie jest, że pojawiły się nowe czyny o. Malińskiego, o czym także można usłyszeć, które znalazły swój finał w prokuraturze, to trzeba korzeni problemu poszukać głębiej. Właśnie w utrwalonej formie życia, w duchowości. 

O. Paweł Maliński, tak jak Jean Vanier założyciel wspólnoty Arka, wspólnoty w której żyją osoby niepełnosprawne intelektualnie z ich pełnosprawnymi przyjaciółmi [1] jest duchowym uczniem braci Philippe, napisał doktorat o teologii Marie-Dominique Philippe'a, bywał u niego na seminariach czy też sesjach filozoficzno-duchowych. Choć w jego doktoracie znajdziemy przypisy tylko do tłumaczeń, a nie oryginalnych wydań dzieł Phillipe’a, to jednak nie musiało to być przeszkodą by wystarczająco francuski rozumiał, “ze słuchu”. Na łamach “Przewodnika Katolickiego” wspominał swoje wrażenia z wykładów francuskiego współbrata. Dziś wiemy, było to szeroko opisywane, że zarówno bracia Philipe, jak i Jean Vanier łączyli swój autorytet duchowy z nakłanianiem kobiet do czynności seksualnych, którym nadawali znaczenie duchowe. Ten sam wątek znajdziemy w świadectwach dotyczących praktyk Pawła Malińskiego. Czy polski dominikanin przeszedł jakiś rodzaj praktycznego wtajemniczenia u swojego francuskiego współbrata, czy trucizna wystarczająco silna była ukryta gdzieś w pismach Francuza, czy też może miało tu miejsce inne mniej lub bardziej duchowe oddziaływanie? Powinno to zostać zbadane.  

Z perspektywy wiary czyny o. Pawła Malińskiego trzeba uznać za zły owoc pewnej duchowej atmosfery, której uległa znaczna część ruchu charyzmatycznego we Francji, do którego zresztą przez lata należałem. Ruch ten zrodził liczne wspólnoty, które uważano za nadzieję Kościoła. Niestety wiele z nich ostatecznie przestało istnieć lub też przeszło dramatyczne perturbacje, pełne złamanych sumień i życiorysów. Mistycyzacja relacji międzyludzkich, łączenie erotyki i mistyki, tak bardzo promowane w Polsce przez różne katolickie periodyki, które miało być uwzniośleniem życia małżeńskiego, nową lepszą tego życia teologią i lepszą jego realizacją, skończyło się sakralną przemocą seksualną. A może tłumaczenie doświadczeń mistyków z przeszłości poprzez erotykę było tylko racjonalizacją dla erotycznych praktyk “nowej duchowości”? Może podkreślanie jak niezwykłym duchowym doświadczeniem jest współżycie małżeńskie wynikało z kompulsywnego skupienia uwagi nowych mistrzów na seksualności? 

Bracia Philippe, Jean Vanier, brat Efraim i Philipe Madre założyciele Wspólnoty Błogosławieństw, o. Finet, towarzysz duchowy Marty Robin i inni... Ta sieć pseudomistycznej gnozy, która rozlała się na katolicki świat w postaci książek kształtujących jeśli nie wprost złą teologię to podatność na sekciarską uległość została już w ostatniej dekadzie zdemaskowana. Teraz oglądamy jej polskie owoce. Co zobaczymy jeszcze?

Tomasz Rowiński

 

[1] Trzeba wspomnieć, że Arka włożyła zauważalny wysiłek by złe czyny Jeana Vaniera ujawnić. 

----- 

Drogi Czytelniku, prenumerata to potrzebna forma wsparcja pracy redakcji „Christianitas", w sytuacji gdy wszystkie nasze teksty udostępniamy online. Cała wpłacona kwota zostaje przeznaczona na rozwój naszego medium, nic nie zostaje u pośredników, a pismo jest dostarczane do skrzynki pocztowej na koszt redakcji. Co wiecej, do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Zachęcamy do zamawiania prenumeraty już teraz. Wszystkie informacje wszystkie informacje znajdują się TUTAJ.

-----

 


Tomasz Rowiński

(1981), redaktor prowadzący portalu Christianitas, od 2008 roku redaktor pisma Christianitas, historyk idei, publicysta, autor książek; wydał m. in "Bękarty Dantego. Szkice o zanikaniu i odradzaniu się widzialnego chrześcijaństwa" oraz "Królestwo nie z tego świata. O zasadach Polski katolickiej na podstawie wydarzeń nowszych i dawniejszych". Mieszka w Czarnym Lesie.