Studia
2017.10.26 16:28

Dogmaty maryjne w kontekście liturgii i pobożności modlącego się Kościoła

Starożytna zasada sformułowana przez Prospera z Akwitanii lex orandi, lex credendi, lex vivendi, czyli prawo modlitwy prawem wiary i życia,odnosi się w pierwszej kolejności do obrzędów liturgicznych[1]. Już w pierwszych wiekach Ojcowie Kościoła polemizowali z herezjami nie tylko w traktatach teologicznych, ale także poprzez księgi liturgiczne[2] - taki proces można zaobserwować w kontekście kontrowersji ariańskiej. Ariusz zawarł swoje poglądy w dziele „Uczta” i głosił, że Jezus jest Bogiem jedynie z łaski, a nie z natury oraz, że ze względu na swoje walory moralne i religijne Bóg Ojciec podjął się adopcji Jezusa. Liturgia katolicka posługiwała się doksologią: Chwała Ojcu przez Syna w Duchu Świętym. W opozycji do nauki Ariusza nieco zmieniono tekst tej doksologii na taką, którą znamy dzisiaj: Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu. Nowsza doksologia wypracowana w czasie herezji i schizmy ariańskiej lepiej oddawała współistotność Ojca i Syna, a także stanowiła odpowiedź na arianizm[3]. W starożytności nie pojawiały się herezje mariologiczne, a jeśli nawet to były one na pierwszym miejscu herezjami chrystologicznymi.

 

Przed Soborem Watykańskim II uważano liturgikę, a co za tym idzie samą liturgię, za „siostrę” dogmatyki[4]. Konstytucja Sacrosanctum Concilium słusznie zatem zauważa, że liturgia jest „szczytem, do którego zmierza działalność Kościoła, i jednocześnie jest źródłem, z którego wypływa cała jego moc” (nr 10). Obrzędy liturgiczne nie są zatem dodatkiem do życia Kościoła, ale jego centrum. Kształtują one jego wiarę i wyrażają ją. Formowanie tej wiary jest procesem, który jest uporządkowany i wypracowany przez wieki.

 

Artykuł jest poświęcony miejscu prawd wiary odnoszących się się do osoby Matki Chrystusa w liturgii oraz pobożności katolickiej. Podzielony został on na dwie części. W pierwszej zostanie ukazane miejsce i rola dogmatów maryjnych w żywym kulcie Kościoła odwołując się do tekstów liturgicznych przypadających na wspomnienie danej tajemnicy z życia Maryi[5]. W drugiej z pobożności ludowej, Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny oraz  różańca zostaną odczytane prawdy wiary związane z osobą Bogurodzicy.

 

Dogmaty maryjne w liturgii i pobożności Kościoła

 

Dogmaty maryjne ogłaszane w ciągu wieków są ściśle powiązane z inkarnacyjnym misterium Jezusa Chrystusa. Sprawia to, że refleksja nad zagadnieniami maryjnymi w teologii i w kulcie Kościoła jest ciągle żywa i aktualna[6]. Konstytucja dogmatyczna o Kościele Soboru Watykańskiego II mówiąc o Maryi wypowiada takie słowa: Maryja jest „prawdziwą Matką Boga i Odkupiciela (…)umiłowaną Córką Ojca i Przybytkiem Ducha Świętego (…), przewyższając wszystkie inne stworzenia (…) doznaje czci jako najznakomitszy wzór w wierze i miłości”(KK 53). Ojcowie soborowi posłużyli się obrazami znanymi z Litanii Loretańskiej. Powstaje zatem poważna potrzeba ukazania kultu maryjnego i jego teologii tak, aby cześć oddawana Maryi była zgodna z nauką Kościoła i osadzona była na przywołanej wcześniej potrójnej zasadzie Prospera z Akwitani[7].

 

Kościół ogłosił cztery dogmaty maryjne: o Bożym Macierzyństwie w 431 roku w Efezie, o dziewictwie Maryi w 649 roku na I Synodzie Laterańskim, o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny w 1854 roku przez papieża Piusa IX oraz o Wniebowzięciu Matki Bożej w 1950 roku przez Piusa XII.

 

Każdy z tych dogmatów znalazł swoje miejsce w liturgii, a niektóre z nich zostały uroczyście ogłoszone dogmatami na długo po tym, jak liturgia oraz pobożność ludowa dawała wyraz wiary w daną prawdę[8]. To pociąga za sobą konieczność wydobycia z tekstów liturgicznych oraz z obrzędów konkretnej teologii, która dane prawdy wiary związane z osobą Maryi uwypuklają.

 

Konstytucja o liturgii Sacrosanctum Concilium w ten sposób wypowiada się o kulcie maryjnym w liturgii: „Obchodząc ten roczny cykl misteriów Chrystusa, Kościół święty ze szczególną miłością oddaje cześć Najświętszej Matce Bożej Maryi, która nierozerwalnym węzłem związana jest ze zbawczym dziełem swojego Syna. W Niej Kościół podziwia i wysławia wspaniały owoc Odkupienia i jakby w przeczystym obrazie z radością ogląda to, czym cały pragnie i spodziewa się być” (KL 103). Obchody liturgiczne ku czci Matki Bożej są zatem nierozerwalnie powiązane z wydarzeniem Jezusa Chrystusa. Zachodzi tutaj podobna zależność jak w kwestii dogmatów maryjnych – powinny być one zawsze rozpatrywane w kontekście życia Zbawiciela[9].

 

Kult liturgiczny i pozaliturgiczny należy do najpiękniejszych form obrzędowości katolickiej. Od pierwszych wieków cześć oddawana Maryi nie była sprawą tylko indywidualnego i osobistego nabożeństwa poszczególnych wiernych, ale też – i to w pierwszym rzędzie - była przedmiotem oficjalnego kultu liturgicznego. W pierwszych wiekach bardzo ściśle był pokreślony związek między chrystologią, a mariologią, a sam okres przedefeski bywa nazywany czasem chrystologiczno-maryjnym[10]. Z początku obchodzono jedynie tylko te święta, które miały ścisły związek z wydarzeniami odkupienia tj. Wielkanoc, Wniebowstąpienie czy Zesłanie Ducha Świętego[11]. Świętami były także rocznice śmierci męczenników – ich narodziny dla nieba[12]. Pierwsze oficjalne święta maryjne powstały około V wieku W starożytności Maryja była czczona jako Bogurodzica oraz jako Orędowniczka i Obrończyni (Advocata nostra)[13].

 

Chcąc poznać genezę oraz historię rozwoju maryjnych dogmatów należy pamiętać o tekstach biblijnych, z których liturgia oraz pobożność wiernych uczyniły tworzywo do wypracowania całej gamy przepięknej symboliki, przemawiając do serc i umysłów wiernych. Klarownym przykładem wykorzystania tekstów biblijnych w pobożności są Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny[14]. Teologia dogmatyczna zatem bada nie tylko w jakim stopniu dana prawda dogmatyczna znajduje się w Piśmie Świętym, ale także jak dany fragment Słowa Bożego został wykorzystany w liturgii Kościoła, aby dogmat był lepiej zobrazowany i zrozumiany.

 

Od 2007 roku zgodnie z wolą papieża Benedykta XVI ryt rzymski, którym posługuje się Kościół Łaciński ma dwie formy: zwyczajną i nadzwyczajną[15]. Forma Zwyczajna jest celebrowana według ksiąg liturgicznych promulgowanych przez papieża Pawła VI. Nadzwyczajna forma posługuje się księgami liturgicznymi z 1963 roku oraz mszałem promulgowanym przez papieża Jana XXIII. Istnieją wyraźne różnice pomiędzy dwoma formami w zakresie kalendarza liturgicznego, czytań mszalnych oraz tekstów modlitw, dlatego teologia dogmatyczna poszukując prawd wiary w liturgii musi dokonać przywołanego wyżej rozróżnienia. Nie oznacza to jednak, że zmieniła się teologia lub rozumienie dogmatów. Dwie formy rytu rzymskiego różnie rozkładają akcenty teologiczne. Egzemplifikacją tego jest fakt, iż święta wyraźnie maryjne w formie nadzwyczajnej po reformie liturgii stały się świętami wyraźnie chrystologicznymi[16].

 

Dogmat o Bożym i Dziewiczym Macierzyństwie Maryi

 

Chociaż rozwój liturgicznych świąt maryjnych rozpoczął się po soborze efeskim to już we wcześniejszych wiekach pojawiają się pierwsze świadectwa mariologiczne mówiące o wierze chrześcijan[17]. Należy ich szukać w liturgii chrzcielnej, w wyznaniach wiary katechumenów. Przykładem takich tekstów jest Credo w formie pytań i odpowiedzi przypisywane świętemu Hipolitowi żyjącemu w III wieku. Prawda o dziewiczym macierzyństwie Maryi została wyrażona w pytaniu o wiarę w Jezusa Chrystusa: „Credis in Christum Iesum, qui natus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine?”[18]

 

Prawda o dziewiczym macierzyństwie Maryi została wprost wyrażona także w Symbolu Nicejsko-Konstantynopolitańskim: „Credo(…) in unum Dominum Iesum Christum, Filium Dei unigenitum (…) qui propter nis homines et propter nostram salutem descendit de caelis, et incarnatus est de Spiritu Sancto ex Maria Virgine et homo factus est”. W zwyczajnej formie rytu rzymskiego przyklęka się na słowa etincarnatus est dwa razy w roku – w dzień Zwiastowania Pańskiego oraz we wszystkich mszach Uroczystości Narodzenia Pańskiego. W formie nadzwyczajnej na te słowa wykonuje się genufleksję podczas każdej mszy świętej, której przysługuje Credo. Prawda o dziewiczym poczęciu znalazła swoje miejsce także w hymnie Te Deum[19]: „Tyś Rodzica Syn z wiek wieka. By świat zbawić swoim zgonem, Przyoblókłszy się w człowieka, nie wzgardziłeś Panny łonem”. W starszej formie liturgii rzymskiej przyklęka się również na te słowa. Kościół w liturgii w zewnętrznych znakach wyznaje cześć i wiarę w dziewicze macierzyństwo Maryi.

 

Dogmat o dziewiczym Macierzyństwie Maryi jest obecny także w Uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki Maryi. Wspomnienie to przypada 1 stycznia. Po reformie liturgicznej dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego otrzymał wymiar maryjny[20]. Termin Theotokos – Boża Rodzicielkaznany był już w teologii w IV wieku. Nestoriusz występując przeciwko niemu poddał w wątpliwość określenie obecne już w pobożności chrześcijańskiej[21]. Świadczy o tym chociażby istniejąca już modlitwa Sub tuum praesidium confugimus Sancta Dei Genetrix[22]. Dogmaty o macierzyństwie Maryi i o Jej dziewictwie są ze sobą nierozłączne. Dawna teologia łączyła te dwa dogmaty w jeden mówiąc o dziewiczym macierzyństwie Maryi.

 

Przed reformą kalendarza liturgicznego po ostatnim soborze

 

11 października  obchodzono w Kościele święto Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. W kalendarzu liturgicznym ułożonym po reformie liturgicznej takiego wspomnienia nie ma. Zostało ono ustanowione przez papieża Piusa XI na pamiątkę kolejnej rocznicy Soboru w Efezie[23]. Antyfona na wejście przywołuje słowa proroctwa z Księgi Izajasza: „Oto Panna[24] pocznie i porodzi Syna i nazwie Go imieniem Emmanuel – Bóg z nami” (7,14). Tekst ten jest jedną z podstaw dla dogmatu o dziewiczym macierzyństwie Maryi. Istniały różne próby reinterpretacji słów proroka[25]. J. Ratzinger uważa, że jest to „słowo oczekujące”[26], które pasuje do ludzkości w każdym momencie dziejów. Chrześcijanie pierwotnego Kościoła byli przekonani o tym, że słowa proroka znalazły swoje wypełnienie w wydarzeniu dziewiczego poczęcia i narodzenia Jezusa Chrystusa. W tym świetle jasnym staje się wykorzystanie tego starotestamentowego tekstu w czasie liturgii we wspomnienie Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny.

 

Dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny

 

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny obchodzona jest w kalendarzu liturgicznym pod datą 8 grudnia. Przypada ona na czas Adwentu, który posiada wyraźnie dwa akcenty. Z jednej strony adwent ma przypominać o paruzji, a w jej kontekście znajduje się wezwanie do czujności. Z drugiej strony Adwent to oczekiwanie na pamiątkę historycznego przyjścia Chrystusa, czyli wcielenia Drugiej Osoby Trójcy Świętej[27]. Miejsce w kalendarzu liturgicznym dla wspomnienia Niepokalanego Poczęcia Maryi w tym miejscu nie jest przypadkowe[28].

 

Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi w liturgii pojawiła się najwcześniej na Wschodzie w VIII wieku, a na Zachodzie w IX[29]. Jednak pojawiały się kontrowersje w ciągu wieków wokół tej prawdy. Do pogłębienia i rozwinięcia argumentacji na rzecz Niepokalanego Poczęcia przyczynił się Jan Duns Szkot[30]. Sobór Trydencki natomiast dekretem o grzechu pierworodnym nie zamierzał w ogóle obejmować osoby Maryi pozostawiając miejsce na dalsze dyskusje teologiczne[31].

 

Maryja w uroczystość Niepokalanego Poczęcia jest ukazana w okresie oczekiwania adwentowego jako misterium uświęcania realizowanego w Kościele. Jawi się jako Matka Chrystusa bez zmazy jakiegokolwiek grzechu ogłaszając bliskość odkupienia. W formie zwyczajnej rytu rzymskiego w prefacji na tę uroczystość czytamy, że jest ona wzorem świętości:„Ty zachowałeś Najświętszą Maryję Pannę od zmazy grzechu pierworodnego  i obdarzyłeś pełnią łaski,  aby Ją przygotować na godną Matkę Twojego Syna.  Ona jest wizerunkiem Kościoła,  niepokalanej i jaśniejącej pięknością Oblubienicy Chrystusa.  Maryja, najczystsza Dziewica, wydała na świat Syna,  który jako Baranek bez skazy zgładził nasze grzech”[32]. W tej modlitwie liturgicznej zostało zaprezentowane powiązanie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu z dogmatem o dziewiczym macierzyństwie Maryi. Świętość Maryi nie wyprzedza Jej macierzyństwa, ale się w nim zawiera. Liturgia podpowiada, że została Ona wybrana na Rodzicielkę Syna Bożego „nie dlatego, że była już święta, lecz została uświęcona w pierwszym momencie swego istnienia, albowiem została wspaniałomyślnie wybrana, aby być Matką Bożą”[33].

 

Forma nadzwyczajna przewiduje jedną prefację o Najświętszej Maryi Pannie na wszystkie wspomnienia i uroczystości maryjne. W tej modlitwie można jednak dostrzec także powiązanie dogmatu o zachowaniu Maryi od grzechu pierworodnego i uczynkowego oraz dogmatu o Jej dziewiczym macierzyństwie – „Ona to poczęła Jednorodzonego Syna Twojego za sprawą Ducha Świętego i zachowując chwałę dziewictwa wydała światu światłość przedwieczną, Jezusa Chrystusa, Pana naszego”[34].

 

Dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny

 

Uroczystość Wniebowzięcia jest najstarszym świętem maryjnym w Kościele[35]. Liturgia czciła tzw. narodziny dla nieba, czyli dzień ich zgonu męczenników, a potem także wyznawców. W przypadku Maryi nigdy nie było przeświadczenia, że któryś dzień w roku jest dniem jej zgonu w takim sensie w jakim mówiono o męczennikach czy wyznawcach. Istniała w starożytności nazwa Natale dla dnia wspomnienia Maryi, ale szybko zrezygnowano z niej, bo rodziło się skojarzenie z męczennikami, których ciała są pogrzebane w grobach[36].

 

Istnieją dwie tradycje co do końca ziemskiego życia Maryi: jedna mówi o śmierci i zmartwychwstaniu, natomiast druga o zaśnięciu i powstaniu do nowego życia. Papież Pius XII w definicji dogmatycznej o wniebowzięciu w Konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus nie opowiedział się za żadną z nich[37] - „(…)ogłaszamy, wyjaśniamy i określamy, jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Bogarodzica zawsze dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego, została z ciałem i duszą wzięta do niebieskiej chwały”[38].

 

Dogmat o wniebowzięciu Maryi jest ściśle powiązany z dogmatem o Niepokalanym Poczęciu Maryi. Wniebowzięcie jawi się jako konsekwencja zachowania Maryi od zmazy grzechu pierworodnego i uczynkowego. Konsekwencją sensus fidei o Jej  świętości jest przekonanie, że również ciało Maryi nie mogło doznać uszczerbku ani rozkładu[39].  

 

Wartymi zwrócenia uwagi są oracje (kolekty) przeznaczone w starszej i w nowszej formie rytu rzymskiego na liturgiczne wspomnienie wniebowzięcia Maryi. W nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego w tłumaczeniu na język polski brzmi ona następująco: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty wziąłeś do niebieskiej chwały ciało i duszę Niepokalanej Dziewicy Maryi, Matki Twojego Syna; spraw, prosimy Cię, abyśmy zwracając się nieustannie ku sprawom niebieskim wysłużyli sobie udział w Jej chwale. Przez tegoż Pana”.

 

W formie zwyczajnej rytu rzymskiego kolekta jest następująca: „Wszechmogący, wieczny Boże, Ty wziąłeś do niebieskiej chwały ciało i duszę Niepokalanej Dziewicy Maryi, Matki Twojego Syna, spraw abyśmy nieustannie troszczyli się o dobra duchowe i wysłużyli sobie udział w Jej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków”[40].

 

Teksty kolekt, zarówno w nowszej oraz starszej formie rytu rzymskiego podkreślają i zwięźle wyrażają treść tajemnicy i formuły dogmatycznej, czyli cielesne wzięcie do nieba Maryi. Mszały Jana XXIII oraz Pawła VI w kontekście wniebowzięcia umieszczają przymiotnik Immaculata w odniesieniu do Maryi. Teksty liturgiczne zaznaczają związek pomiędzy dogmatem o Niepokalanym poczęciu i wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, jednak również nie rozstrzygają kwestii śmierci lub zaśnięcia Matki Bożej.

 

W formie zwyczajnej oraz nadzwyczajnej rytu rzymskiego przed ważnymi wspomnieniami liturgicznymi występują wigilie. Liturgia w starszej formie kładzie większy nacisk w celebracji wigilii na oczekiwanie[41], natomiast liturgia zreformowana po Vaticanum II akcentuje radość, która ma być w pełni wyrażona w sam dzień uroczystości[42]. W formie zwyczajnej kolor liturgiczny mszy wigilijnej Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny jest taki sam jak kolor samego święta, czyli biel. Liturgia tej wigilii w formie nadzwyczajnej jako kolor liturgiczny przewiduje fiolet, chociaż w sam dzień uroczystości jest to biel. W teologii liturgii kolor fioletowy nie jest kolorem żałoby[43], ale oznacza pokutę.

 

Kolekta przeznaczona na dzień 14 sierpnia, czyli wigilię Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego syntetyzuje dogmaty maryjne: „Boże, Tyś raczył obrać sobie na mieszkania dziewicze łono Najświętszej Maryi; daj nam bezpiecznie pod jej opieką brać radosny udział w Jej uroczystości”[44].

 

W tej oracji wyrażone są trzy dogmaty maryjne: dziewictwo Maryi, Boskie Macierzyństwo (Theotokos) i Niepokalane Poczęcie. Kolekta nie wspomina o wydarzeniu Wniebowzięcia. Z jednej strony podkreślony jest wymiar oczekiwania, największa tajemnica jest jeszcze zasłonięta przed oczami wiernych w wigilię, a z drugiej ukazane są podstawy, na których został ufundowany dogmat o wniebowzięciu Maryi, czyli prawda o niepokalanym poczęciu oraz Jej dziewicze macierzyństwo. Teksty liturgiczne pozwalają stwierdzić, że wniebowzięcie jest ukoronowaniem życiowej drogi Matki Bożego Syna[45].

 

Wschód jako figura Maryi

Odkrywając teologię liturgii należy nie tylko odczytywać nigryki, ale także rubryki zawarte w księgach liturgicznych. Rubryki opisują szczegółowo sposób celebracji, w którym również można znaleźć prawdy dogmatyczne. Do czasów reformy liturgicznej po ostatnim soborze kapłan i lud podczas Kanonu mszalnego byli zwróceni w jedną stronę ku wschodowi[46]. To wspólne  ukierunkowanie modlitewne ma swoje konsekwencje nie tylko dla chrystologii, ale także dla mariologii

 

Chrześcijanie zachowali konkretne liturgiczne zwrócenie, któremu nadali chrystologiczny sens[47]. Od chwili śmierci Jezusa na krzyżu i Jego zmartwychwstania kult Starego Przymierza zakończył się, a rozpoczął się nowy doskonalszy. Punktem odniesienia przestała być świątynia jerozolimska, a zastąpiła ją Osoba Jezusa Chrystusa, którego figurą jest wschód[48]. Za symbol przychodzącego w czasie liturgii i oczekiwanego w paruzji Odkupiciela został obrany orient[49].

 

W tym artykule ważny jest mariologiczny wymiar orientacji modlitwy liturgicznej. Maryja poprzez dziewicze macierzyństwo stała się bramą, przez którą, w akcie Wcielenia, przyszło na świat odwieczne Słowo – Jezus Chrystus[50]. Motyw porównania Maryi do bramy wschodniej jest wyraźnie obecny nie tylko w liturgii, ale także w sztuce sakralnej oraz pobożności ludowej, a szczególnie w Godzinkach o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, które bywają nazywane „małym traktatem mariologicznym”[51].

 

Budowa Godzinek jest wzorowana na przedsoborowym Breviarium Romanum, w którym występują kolejno godziny kanoniczne: Jutrznia, Pryma, Tercja, Seksta, Nona, Nieszpory, Kompleta i na końcu Ofiarowanie Godzinek. W tym artykule interesujące są tylko te fragmenty, które odwołując się do teologicznego wschodu odsłaniają prawdy dogmatyczne o osobie Maryi. W hymnie jutrzni znajdują się następujące słowa: „Zawitaj Pani świata, niebieska Królowa,Witaj Panno nad Panny, Gwiazdo porankowa”[52].

 

Tytuł Maryi jako Gwiazdy porankowej jest odwołaniem do Księgi Mądrości Syracha: „Jak gwiazda zaranna pośród chmur, jak księżyc w pełni w dniach świątecznych” (50,6). Chociaż definicja dogmatyczna wniebowzięcia nie wspomina o Maryi jako Królowej niebios to jednak nabożeństwo Godzinek koresponduje z myślą wyrażoną w ostatniej tajemnicy chwalebnej części Różańca[53]. Sensus fidei Kościoła dopowiedziało, iż Maryja po wniebowzięciu z duszą i ciałem do chwały niebieskiej[54] musiała doznać wywyższenia ponad świętych i aniołów. Jest to konsekwencją odkupienia zachowującego wobec Niej w misterium Niepokalanego Poczęcia[55].

 

Hymn tercji odwołuje się m.in. do starotestamentowego obrazu Arki Przymierza:„Witaj Arko Przymierza, tronie Salomona (…)Bramo rajska zamkniona, runo Gedeona”[56]. Brama zamknięta to nie tylko brama rajska w dosłownym tego słowa znaczeniu[57]. Ten tekst odsyła także do Księgi proroka Ezechiela: „Potem zaprowadził mnie do zewnętrznej bramy przybytku, która skierowana jest na wschód; była jednakże zamknięta. I rzekł do mnie Pan: "Ta brama ma być zamknięta. Nie powinno się jej otwierać i nikt nie powinien przez nią wchodzić, albowiem Pan, Bóg Izraela, wszedł przez nią. Dlatego winna ona być zamknięta. Jedynie władca może w niej zasiadać do uczty przed obliczem Pana. Wchodzić jednak winien przez przedsionek przy bramie i tą samą drogą znowu wychodzić"(44,1-3). W tym tekście można upatrywać się w sensie typicznym Maryi jako zamkniętej bramy, przez którą mógł przejść jedynie Chrystus w akcie wcielenia. Znaczenie chrystologiczne i mariologiczne tego tekstu jest nierozdzielne, ponieważ mieszkanie dla Syna Bożego musiało być doskonałe. Zatem zamkniętą bramę pobożność ludowa zidentyfikowała z dziewiczym łonem Maryi. Zamknięcie bramy jest obrazem duchowego oraz fizycznego dziewictwa Matki Bożej[58].

 

W hymnie seksty Maryja porównana jest do miasta oraz do bramy: „Witaj świątynio Boga w Trójcy Jedynego (…)Miasto Pańskie i Brama na wschód wystawiona”[59].Autor Godzinek odwołując się do świątyni z pewnością miał na myśli jej charakter sakralny, święty, przeznaczony jedynie na użytek kultu[60]. Centralnym miejscem dla Izraela było miejsce, w którym przechowywano Arkę Przymierza[61] – znak obecności Boga pośród swojego ludu[62]. Świątynia w liturgicznym akcie konsekracji staje się miejscem świętym. Porównanie Maryi do świątyni jest przekazaniem prawdy o jej doskonałości, czyli o zachowaniu Jej od zmazy grzechu pierworodnego i uczynkowego. Jest zatem Ona obrazem świątyni, w której poprzez wcielenie przebywa Bóg.

 

Maryja jest w tym miejscu Godzinek przedstawiona także jako miasto z bramą wystawioną na wschód. Starożytne i średniowieczne miasta były dokoła otoczone bramami. Światło wschodzącego słońca wpadało najpierw do grodu poprzez wschodnią bramę. Jezus w scenie ofiarowania w świątyni nazwany jest Światłem na oświecenie pogan (Łk 2,32). W tej perspektywie jasne staje się porównanie Maryi do bramy wschodniej - Jezus jako Światłość świata, a Jego Matka jako Brama, która to światło jako pierwsza podaje ludzkości.

 

W liturgii symbolika wschodu jest szczególnie zaakcentowana w czasie Adwentu podczas rorat. Msza roratnia wzięła swoją nazwę od pierwszych słów Introitu – Rorate coeli de super[63]. Słowa Introitu wyraźnie wskazują na porę dnia, w której pojawia się rosa, czyli poranek. Ta msza nie powinna być celebrowana wieczorem, ale o poranku, aby nie trzeba było zapalać lamp elektrycznych w kościołach. Dawniej celebrowano ją jedynie przy świecach[64]. Liturgię tej mszy rozpoczynano, gdy na dworze panowała ciemność, a kończono wraz z pierwszymi promieniami słońca. W czasie tej mszy Kościół oczekuje na światło razem z Maryją - Jutrzenką, którym jest Jezus Chrystus. Orientacja modlitwy liturgicznej ułatwiała wyrażenie tej teologii, ponieważ kapłan oraz lud byli zwróceni w stronę okna, w którym miały się pojawić pierwsze promienie dziennego światła. Maryja zatem jest figurą jutrzenki, która zapowiada nadejście słońca, którym jest Jezus Chrystus.[65]

 

Różaniec

Różaniec powstał z myślą o mnichach niepiśmiennych, którzy w przeciągu tygodnia nie byli w stanie odmawiać brewiarza w chórze razem z innymi zakonnikami. Breviarium Romanum przed II Soborem Watykańskim przewidywało odmawianie całego psałterza, czyli stu pięćdziesięciu psalmów w przeciągu jednego tygodnia. Mnisi niepiśmienni w zastępstwie odmawiali sto pięćdziesiąt razy Pater noster, tak aby każde Ojcze nasz odpowiadało jednemu psalmowi. W celu ułatwienia modlitwy stworzono sznur z nawleczonymi bez przerw stu pięćdziesięcioma koralikami[66]. Modlitwa różańcowa zatem w swojej pierwotnej postaci miała wymiar teocentryczny i chrystologiczny, ponieważ Modlitwa Pańska została przekazana apostołom od samego Jezusa i stanowiła inwokację do Pierwszej Osoby Trójcy Świętej[67].

 

Równie popularna w średniowieczu była modlitwa Ave Maria, która stanowiła  proste powtórzeniem pozdrowienia anielskiego ze sceny zwiastowania[68]. Stopniowa zaczęto dodawać do niej fragment zaczynający się od słów Sancta Maria Mater Dei. Z biegiem czasu modlitwę Ojcze nasz zastąpiono oracją Zdrowaś Mario. Wyraźny rys chrystologiczny modlitwy różańcowej nabrał charakteru maryjnego.

 

W 2002 roku Jan Paweł II opublikował list apostolski o różańcu Rosarium Virginis Mariae i ogłosił rok 2003 rokiem różańca świętego. Papież w tym dokumencie zwrócił uwagę na pierwotny akcent modlitwy różańcowej, jako modlitwy chrystologicznej. Powołał się także na papieża Pawła VI, który również mówił o szczególnym znaczeniu tej modlitwy dla chrystologii w adhortacji apostolskiej Marialis cultus stwierdzając, że różaniec jest streszczeniem ewangelii[69].

 

Jan Paweł II w swojej argumentacji przytoczył scenę przemienienia na górze Tabor, jako moment kontemplacji oblicza Chrystusa[70]. Piotr, Jakub i Jan stali się prawdziwymi czcicielami Zbawiciela. Ojciec Święty zwrócił uwagę na dwie natury Jezusa: boską oraz ludzką widoczne w całej ewangelii. Według Jana Pawła II adoracja powinna obejmować nie tylko bóstwo, ale także doskonałe człowieczeństwo Wcielonego Syna Bożego. Papież zmierzył się także z zarzutem „antyekumeniczności” modlitwy różańcowej powiadając, iż adoracja Zbawiciela, której doskonałym wyrazem jest różaniec to prawdziwy wyraz uwielbienia oraz czci wobec Słowa[71], które stało się Ciałem.

 

Po Soborze Watykańskim II powstało wrażenie, o czym wspomina papież, że wraz z reformą liturgii zapomniano o różańcu i zmniejszono jego znaczenie w życiu Kościoła. Sobór w konstytucji Sacrosanctum Concilium zdefiniował liturgię, jako najdoskonalszy kult składany przez Chrystusa Ojcu Niebieskiemu na Jego chwałę[72]. Jeśli zatem liturgia na charakter teo- i chrystocentryczny to różaniec jest jej dopełnieniem, ponieważ gdy czcimy Maryję razem z Nią oddajemy cześć Ojcu i Synowi.

 

Jan Paweł II odwołał się w kontekście rozważania tajemnic różańcowych do terminu wspominać w biblijnym tego słowa znaczeniu. Wydarzenia z przeszłości, z historii zbawienia stają się naszym dzisiaj. Podobne rozumienie wspomnienia i pamiątki znajdujemy w liturgii. Przykładem jej anamnetycznego wymiaru, czyli pamiątki uaktualniającej się,[73] jest Exultet, który o wydarzeniach Paschy Izraela i o nocy zmartwychwstania mówi w czasie teraźniejszym – To jest bowiem ta sama noc, której niegdyś ojców naszych synów Izraela wywiodłeś z Egiptu i przeprowadziłeś suchą stopą przez Morze Czerwone[74]oraz Tej właśnie nocy Chrystus skruszywszy więzy śmierci, jako zwycięzca wyszedł z otchłani[75]. Zatem jeśli liturgia jest skutecznym zbawczym działaniem Boga to różaniec jest formą kontemplacji tego działania w poszczególnych tajemnicach. Papież wskazał jednak, że życie duchowe nie wyczerpuje swojego bogactwa na samej tylko liturgii. Istnieje także pobożność prywatna, w której istotne miejsce zajmuje modlitwa różańcowa.

 

Modlitwa Zdrowaś Mario odmawiana z wiarą jest jednocześnie kontemplacją dogmatów maryjnych, a szczególnie dziewictwa i Bożego macierzyństwa -. z faktu, że Maryja jest Theotokos wynika szczególna więź między Nią, a Synem, a co za tym idzie szczególna moc wstawiennictwa Bogurodzicy. Różaniec zatem ma prostotę modlitwy ludowej, ale jednocześnie wielką głębię teologicznej treści.

 

Różaniec jest modlitwą zawierającą w sobie dwa wyraźne akcenty: chrystologiczny oraz maryjny. Zachodzi tutaj związek podobny jak w przypadku dogmatów związanych z osobą Maryi – powinny być one zawsze rozpatrywane w kontekście wydarzenia Jezusa Chrystusa. Tradycyjne tajemnice różańcowe[76] oświetlają dogmaty maryjne i ukazują je w kontekście życia Jezusa, a więc w aspekcie chrystologicznym. Występujące dogmaty maryjne stały się w przypadku tajemnicy wniebowzięcia główną treścią podawaną do rozważania. Stało się to na długo przed ogłoszeniem dogmatu o wniebowzięciu Maryi.

 

Podsumowanie

W myśl przywołanej na początku zasady Prospera z Akwitanii, czyli lex orandi, lex credendi, lex vivendi dogmaty maryjne znalazły jasny wyraz w liturgicznej praktyce Kościoła oraz pobożności ludowej i prywatnej wiernych. Sposób modlitwy jaki Kościół wypracował przez wieki niesie ze sobą konkretną teologię i znaczenie. Znaki, gesty i słowa w liturgii wyrażają prawdy wiary zdefiniowane w uroczystym lub powszechnym nauczaniu ujmując ekonomię zbawienia aspektowo. Kult Kościoła przybliża Ludowi Bożemu poszczególne wydarzenia z Bożego zamysłu odkupienia każdemu poświęcając właściwe miejsce w kalendarzu liturgicznym.

 

Dogmaty maryjne znajdują swój wyraz w liturgii nie tylko przez teksty modlitw, ale także odpowiedni dobór czytań mszalnych oraz termin uroczystego obchodu danych świąt i uroczystości. Modlitwa Kościoła stała się w ciągu wieków przestrzenią nie tylko wyrażania prawd wiary, ale także miejscem urzeczywistniania się teologii (locus theologicus) i pomocnym narzędziem do ostatecznej klasyfikacji teologicznej danych prawd[77].

 

Liturgia jednak nie zawsze udzielała odpowiedzi na wszystkie niewyjaśnione do tej pory problemy teologiczne związane z osobą Matki Chrystusa, jak choćby w kwestii śmierci lub zaśnięcia Maryi. Zawsze jednak ujmowała to co najważniejsze w danej prawdzie dogmatycznej otwierając jednocześnie dyskusje teologów, które są z pewnością uzasadnione i konieczne.

 

Pobożność maryjna również we własny sobie sposób zinterpretowała oraz wyraziła dogmaty maryjne, czego pięknym przykładem są dwie modlitwy: Godzinkio Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny i różaniec. W inny sposób niż liturgia oświetlają one osobę Maryi, ale zawsze czyniąc to w kontekście wydarzenia Jezusa z Nazaretu. Zatem wyrugowanie tych modlitw z pobożności Kościoła sprawiłoby ogromną stratę oraz naruszyłoby równowagę pomiędzy publicznym kultem Mistycznego Ciała Chrystusa, a prywatnymi praktykami modlitewnymi wiernych.

 

Paweł Beyga

 




[1] Jeszcze w innej formie maksymę Prospera Afrykańczyka przekazują słowa - legem credendi statuat lex supplicandi, czyli normę wiary stanowi norma modlitwy. Zob. B. Nadolski, Liturgika. Liturgika fundamentalna, t.1, Poznań 1989, s. 88.

[2] B. Bobrinskoy, Życie liturgiczne, Warszawa 2004, s. 17.

[3] J. A. Jungmann, Liturgia pierwotnego Kościoła do czasów Grzegorza Wielkiego, Kraków 2013, s. 305-307.

[4] W. Schenk wskazując na powiązanie liturgiki z dogmatyką stwierdza, że te dwie dyscypliny teologiczne będą wspólnie zainteresowane takimi terminami jak: Gloria Dei, Regnum Dei, Filius Dei, mediator Dei et hominum, gratia Dei, Ecclesia Dei, religio, cultus, sacrificium. Zob. W Schenk, Liturgika-Liturgika-Kult, w: Wprowadzenie do liturgii, red. F. Blachnicki, Poznań 1967, s. 9.

[5] Teksty liturgiczne to także czytania przeznaczone na konkretny dzień liturgiczny. Pismo Święte w liturgii staje się integralną jej częścią i oprócz waloru dydaktycznego posiada także wymiar kultyczny, a zatem czytaniem Słowa Bożego w czasie celebracji oddaje się także Bogu prawdziwy kult.

[6] J. Nowak, Maryja w liturgii i pobożności Kościoła, Poznań 2009, s. 140.

[7] Tamże.

[8] Przykładem mogą być uroczystości w Kalwarii Zebrzydowskiej związane z odpustem zaśnięcia oraz wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, które obecne były w sanktuarium na długo przed głoszeniem ostatniego dogmatu maryjnego. Zob. H. E. Wyczawski, Kalwaria Zebrzydowska. Historia klasztoru bernardynów i kalwaryjskich dróżek, Kalwaria Zebrzydowska 2006, s. 365-366.

[9] Zwraca uwagę na tą zależność W. Pietkun – „Objawiona prawda o Matce Bożej, podobnie jak inne dogmaty naszej wiary, a nawet jeszcze bardziej od innych, przeszła cały proces swego rozwoju w świadomości Kościoła. Chociaż całe dzieło naszego zbawienia bierze swój początek od Maryi i Jej przyzwolenia na inicjatywę nieba, to jednak Bogurodzica spełnia swe zadanie w taki sposób, iż uwaga wiernych początkowo skupiona jest wyłącznie na Boskim Jej Synu. Wyrazem tego jest również apostolski Symbol wiary, gdzie imię Maryi umieszczone zostało tylko ze względu na Chrystusa(…)” w: W. Pietkun, Maryja Matka Chrystusa. Dogmat maryjny, Warszawa 1954, s. 5.

[10] J. Nowak, Maryja w liturgii…, dz. cyt., s. 28.

[11] J. Wierusz-Kowalski, Liturgika, Warszawa 1956, s. 248.

[12] Tamże, s. 21.

[13] Łacińskie wyrażenie advocata należy rozpatrywać i rozumieć w kontekście starorzymskiego prawa sądowniczego. Zob. J. Wierusz-Kowalski, Liturgika… dz. cyt., s. 249.

[14] Godzinki to nabożeństwo podobne w budowie do różańca. Ta ostatnia modlitwa była nazywana psałterzem ubogich, ponieważ ilość Ave Maria odpowiadała liczbie psalmów w układzie tygodniowym w brewiarzu przedsoborowym. Budowa Godzinek natomiast odpowiada poszczególnym godzinom kanonicznym w brewiarzu sprzed ostatniej reformy liturgicznej: Jutrznia, Pryma, Tercja, Seksta, Nona, Nieszpory, Kompleta.

[15] Benedictus XVI, Litterae Apostolicae „Summorum Pontificum” Motu Proprio datae de usu extraordinario antiquae formae Ritus Romani, AAS 99 (2007), s. 777-781.

[16] Przykładem takiego zabiegu może być różnica widoczna już w nazewnictwie samego dnia liturgicznego przypadającego 2 lutego. W formie nadzwyczajnej jest to Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny (In Purificatione Beatae Mariae Virginis), a w formie zwyczajnej Ofiarowanie Pańskie (In praesentatione Domini).

[17] W. Pietkun zwraca uwagę, że dogmat o dziewictwie Maryi jest jedynym dogmatem, który nie przechodził swojej drogi rozwojowej. Zob. W Pietkun, Maryja Matka… dz. cyt., s. 29.

[18] W. Wołyniec, Maryja w pełni Objawienia, Wrocław 2007, s. 90.

[19] Ten hymn w tradycji przypisywany jest Ambrożemu z Mediolanu.

[20] W formie nadzwyczajnej rytu rzymskiego 1 stycznia to kolejny dzień w oktawie Narodzenia Pańskiego. W tradycji ludowej nazywany był świętem obrzezania Pańskiego, ponieważ czytano fragment ewangelii mówiązy o tym wydarzeniu (Łk 2,21). Maryjny charakter tego święta podkreśla stacja przeznaczona na ten dzień, czyli kościół Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu. Zob. Mszał Rzymski, opr. Benedyktyni tynieccy, Poznań 1963, s. 100.

[21] W. Wołyniec, Maryja w pełni… dz. cyt., s. 94.

[22] „Najbardziej zaszczytny tytuł, jakim Kościół obdarzył NMP, to Theotokos – Boża Rodzicielka. Odnoszenie tego wyrażenia do Miriam (Mariam to grecki odpowiednik słowa hebrajskiego lub aramejskiego: Miriam, które było częste w Starym Testamencie, znaczy Umiłowana przez Boga, Pani, Piękna; różnica jest jedynie fonetyczna, podobnie jak Magdala, Migdal; podaje się ponad 60 znaczeń tego imienia) spotykamy już na początku III w. w Aleksandrii. Modlitwa Pod Twoją obronę znana była długo przed Soborem Efeskim (431), który oficjalnie przyznał Maryi ten tytuł.” w: B. Nadolski, Liturgika. Liturgia i czas, t. 2, Poznań 1991, s. 131.

[23] Pius XI ustanowił do święto w roku 1931 dla upamiętnienia tysiąc pięćsetnej rocznicy Soboru Efeskiego (431).

[24] „Prorok oznaczył ją wyrazem ha-alma (z rodzajnikiem), który w Piśmie świętym oznacza dziewczę przed zamążpójściem, ale w wieku do tego przewidzianym tj. Dziewicę.” w: A. Nicolas, E. Dąbrowski, Życie Maryi Matki Bożej, Warszawa 1954, s. 37-38.

[25] J. Ratzinger przytacza cztery sposoby interpretacji tych słów: Emmanuel jako Mesjasz, obiecany Mesjasz to syn Achaza Hiskija, Emmanuel jako jeden z synów Izajasza, wreszcie Emmanuel jako nowy Izrael, a dziewica to figura Syjonu. Zob. J. Ratzinger, Jezus z Nazaretu, Dzieciństwo, Kraków 2012, s. 69-70.

[26] J. Ratzinger, Jezus z Nazaretu…, dz. cyt. s. 70.

[27] Na takie rozłożenie akcentów wskazuje podział Adwentu na dwie części: od pierwszej niedzieli Adwentu do 16 grudnia włącznie oraz od 17 grudnia do 24 grudnia włącznie.

[28] Pius XI wybrał dzień 8 grudnia 1854 roku na uroczyste ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi Panny.

[29] J. Wierusz-Kowalski, Liturgika…,dz. cyt., s. 259.

[30] Doskonałe studium o historii tego dogmatu maryjnego stanowi praca: B. Kochaniewicz, Średniowieczni dominikanie o Matce Bożej, Kraków 2008.

[31] „Do tego wszystkiego dochodzi niewątpliwie najbardziej ważka i największa racja: oto Sobór Trydencki, wydając dekret dogmatyczny o grzechu pierworodnym, zgodnie z Pismem Świętym, świadectwami Ojców i najpoważniejszych synodów, chociaż postanowił i określił, że wszyscy ludzie rodzą się w grzechu pierworodnym, to jednak najuroczyściej zaznaczył, że nie było jego zamiarem zasięgiem tego dekretu obejmować błogosławionej i Niepokalanej Dziewicy Bogurodzicy Maryi. Tym bowiem oświadczeniem Ojcowie Trydenccy, jak na owe stosunki i czasy, dostatecznie przyświadczyli, że Najświętsza Dziewica wolna jest od zmazy pierworodnej. Stanowisko zaś swe jasno uzasadnili tym, że ani z Pisma Świętego, ani z Tradycji, ani ze świadectw Ojców niczego nie można poprawnie przytoczyć, co by się sprzeciwiało w jakikolwiek sposób przywilejowi tak wielkiej Dziewicy”.  w: Pius IX, Encyklika Innefabilis Deus (1854). w: W. Pietkun, Maryja Matka…, dz. cyt., s. 116.

[32] Prefacja o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. w: Mszał Rzymski dla diecezji polskich, wydanie pierwsze, Poznań 1986, s. 224*.

[33] A. M. Sierra, Znaczenie Niepokalanej dla naszych czasów, w: „Communio” (2000) nr 6, s. 28.

[34] Mszał Rzymski, Poznań 1963, s. 636.

[35] „W swych historycznych początkach  święto Wniebowzięcia NMP sięga Dnia Bożej Matki Maryi, wyznaczonego w Lekcjonarzu jerozolimskim (w tłumaczeniu armeńskim) z połowy V w. na 15 sierpnia. (…) Kalendarz Hieronima w dwóch miejscach mówi o Depositio sanctae Mariae – 18 stycznia i 15 sierpnia. Marcin z Tours zświadcza, że Kościół w Galii 18 stycznia świętował Wniebowzięcie NMP. W Missale Gothicum między 6 a 22 stycznia znajdujemy Mszę św. We wniebowzięcie świętej Maryi Matki Pana. Świadkiem obchodzenia Wniebowzięcia NMP w liturgii rzymskiej 15 sierpnia jest Ewangeliarz z Würzburga. Papież Sergiusz I połączył z tym świętem procesję. Sakramentarz gregoriański przesłany przez papieża Hadriana I cesarzowi Karolowi Wielkiemu, zawiera wyraźnie tytuł Wzięcie do nieba NMP.” w: B. Nadolski, Liturgika, Liturgia i czas…, dz. cyt. s. 133- 134.

[36] J. Nowak, Maryja w liturgii…, dz. cyt., s. 20-21.

[37] Papież nie zajmuje także stanowiska w kwestii lokalizacji uwielbionego ciała Maryi, preferując wyrażenie teologiczne „wzięta do chwały niebieskiej”. Zob. N. G. Ramirez, Chwalebne Wniebowzięcie Maryi. w: „Communio” (2000) nr 6, s. 123.

[38] Konstytucja apostolska Munificentissimus Deus. w: Breviarium fidei.Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, opr. S. Głowa, I. Bieda, Poznań 1989, s. 278.

[39] Decyzję o ogłoszeniu dogmatu o wniebowzięciu poprzedzono obszerną konsultacją z całym episkopatem światowym listem Piusa XII Deiparae Virginis Mariae, w którym biskupom zadano następujące pytanie: „Prosimy Was usilnie, abyście nam wyjawili, z jakim oddaniem – każdy zgodnie z własną pobożnością – duchowieństwo i lud powierzony waszej pieczy oddaje cześć Wniebowzięciu Dziewicy Maryi. Głównie chcielibyśmy jednak wiedzieć, czy Wy sami, Czcigodni Bracia, w swej wybitnej mądrości i roztropności uważacie, że cielesne Wniebowzięcie Najświętszej Dziewicy może być podane i zdefiniowane jako dogmat wiary i czy Wy wraz z Waszym duchowieństwem i ludem tego sobie życzycie?” w: N. G. Ramirez, Chwalebne Wniebowzięcie…, art. cyt., s. 109-110.

[40] Mszał Rzymski dla diecezji…, dz. cyt., s. 153’.

[41] W nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego wigilia to cały dzień liturgiczny posiadający osobny formularz oraz kolor liturgiczny. Przykładem może być wigilia Uroczystości Narodzenia Pańskiego. Msza wigilijna sprawowana jest przez cały dzień 24 grudnia, a uczestnictwo w niej nie jest równoznaczne ze spełnieniem obowiązku uczestnictwa we mszy w dzień 25 grudnia.

[42] W formie zwyczajnej rytu rzymskiego msza wigilijna jest sprawowana wieczorem w przeddzień przypadającej uroczystości. Uczestnictwo w niej zwalnia z obowiązku uczestniczenia we mszy w dzień świąteczny. Taka zależność występuje w Uroczystość Narodzenia Pańskiego.

[43] Kolorem smutku i żałoby jest czerń. Zob. J. Wierusz-Kowalski, Liturgika…, dz. cyt., s. 142.

[44] Mszał Rzymski…, dz. cyt., s. 1041.

[45] Dopiero tekst sekrety i pokomunii mówią o dogmacie wniebowzięcia.

[46] Nie zawsze możliwe było zwrócenie świątyni ku geograficznemu wschodowi. W takim wypadku drzwi świątyni były orientowane, a kapłan i lud w najważniejszym momencie celebracji zwracali się ku wyjściu z kościoła. Taka sytuacja miała miejsce już w konstantyńskiej Bazylice Świętego Piotra na Watykanie. Zob. J. Ratzinger, Duch liturgii, Poznań 2002, s. 71.

[47] Pobożni żydzi w czasie modlitwy prywatnej, ale także podczas liturgii synagogalnej zwracali się w stronę Jerozolimy, a dokładnie ku świątyni jerozolimskiej, w której w sancta sanctorum miał przebywać Bóg Jahwe. Modlący się Jezus w Ogrodzie Oliwnym również zwrócony był w stronę świątyni. Jezus w swojej boskiej naturze zawsze był z Ojcem, ale jako prawdziwy Człowiek zachowywał przepisy rytualne i modlitewne Starego Zakonu, których przejawem była modlitwa ku Jeruzalem. Zob. K. Gamber, Zwróćmy się ku Panu, Poznań 1998, s. 55.

[48] Argumenty za takim wyborem kierunku modlitwy liturgicznej są wielorakie. Na szczególną uwagę zasługują teksty biblijne: Raj z Księgi Rodzaju znajdował się na wschodzie, w Kantyku Zachariasza Chrystus w łonie Maryi nazwany jest wschodzącym słońcem (Łk 1,78), „Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a świeci aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24,27). Modlitwa kapłana oraz ludu w kierunku wschodnim miała wyrażać gotowość na przyjście Zbawiciela w sakramentalnych znakach oraz w czasie paruzji.

[49] Nie zawsze możliwe było orientowanie świątyni. W takich przypadkach rolę duchowego wschodu pełnił krzyż  ołtarzowy. Teologia tego znaku pozostawała jednak niezmienna – zwracano się ku Chrystusowi przychodzącemu ze wschodu. Zob. J. Ratzinger, Duch… dz. cyt., s. 76-77.

[50] Por. J 1,14.                                                                                                                                                            

[51]Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP powstały prawdopodobnie jako wynik sporów pomiędzy tomistami a skotystami w kwestii dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Zob.B. Nadolski, Liturgika, Liturgia i czas…, dz. cyt. s. 130-131.

[52] Droga do nieba. Modlitewnik dla katolików wszystkich stanów, Wydanie XXIV, Opole 1963, s. 163.

[53] „Wreszcie ukoronowana w chwale – jak to widać w ostatniej tajemnicy chwalebnej – jaśnieje Ona jako Królowa aniołów i świętych, antycypacja i szczyt rzeczywistości eschatologicznej Koscioła”. w: Jan Paweł II, List apostolski Rosarium Virginis Mariae (16 października 2002), 23.

[54] Por. Pius XII, Konstytucja apostolska Munificentissimus Deus. w: Breviarium fidei…., dz. cyt., s. 278.

[55] Por. B. Nadolski, Liturgika, Liturgia i czas…, dz. cyt. s. 130.

[56] Droga do nieba…, dz. cyt., s. 165.

[57] Por. Rdz 3,24.

[58] Hieronim dziewicze łono Maryi porównał do zamkniętych drzwi w Wieczerniku, przez które przeszedł Jezus po swoim zmartwychwstaniu. Autor wyraża pewność, iż drzwi były zamknięte, a jednak pomimo tego Chrystus pojawił się realnie pośród apostołów.  Zob. W. Wołyniec, Maryja w pełni…, dz. cyt., s. 27.

[59] Droga do nieba…, dz. cyt., s. 166,

[60] Zob. Mk 11,15-19; J 2 13-17.

[61] W. Wołyniec zwraca uwagę na podobieństwa jakie występują pomiędzy opisem sprowadzenia Arki do Jerozolimy na rozkaz Dawida (por. 2 Sm 6) a sceną nawiedzenia Elżbiety ( por. Łk 1,39-56). Głównym motywem obu wydarzeń jest Arka Przymierza. W ewangelii Łukasza nową Arką jest Maryja. Zob. W. Wołyniec, Maryja w pełni…, dz. cyt., s. 39-40.

[62] Zob. 1 Krl 6, 19.

[63] Missale Romanum ex Decreto Sacrosancti Concilii Tridentini Restitutum Summorum Pontificum Cura Recognitum, Joannis PP. XXIII promulgatum, Editio iuxta typicam, United States of America 1963, s. (45).

[64] Pozostałością tego zwyczaju są obecne w polskiej tradycji lampiony.

[65] Dawniej na każdym ołtarzu stawiano sześć świec, a pośrodku siódmą świecę. Dodatkowa świeca na ołtarzu tzw. roratka ma symbolizować Maryję, która oczekuje na dziewicze narodziny Jezusa. Razem świec było siedem. Liczba ta w Piśmie Świętym oznaczała doskonałość np. siedem dni stworzenia, siedem Kościołów lokalnych w Apokalipsie co oznacza kierowanie orędzia do całego Kościoła na ziemi, liczba 77 w ewangelii w kontekście przebaczenia. W czasie mszy roratniej Kościół jest powołany do rozważania siedmiu radości Maryi. Dawniej istniało w Kościele w liturgii święto siedmiu boleści Maryi. Znalazło się także miejsce na radości Matki Bożej: zwiastowanie, nawiedzenie Elzbiety, narodziny Jezusa, pokłon Trzech Mędrców, znalezienie Jezusa w świątyni, spotkanie ze Zmartwychwstałym Synem, wniebowzięcie z duszą i ciałem. Zob. B. Nadolski, Liturgika. Liturgia…, dz. cyt., s. 112-113.

[66] J. Nowak, Maryja w liturgii…, dz. cyt., s. 307-308.

[67] Por. Mt 6, 9-15.

[68] Por. Łk 1, 26-38.

[69] Paweł VI, Adhortacja apostolska Marialis cultus (2 lutego 1974), 42: AAS 66, 1974, s. 153. Podobną myśl wyraził już Pius XII w: Pius XII, List do arcybiskupa Manilii, Phillipinas Insulas, AAS 38, 1946, s. 419.

[70] Por. Jan Paweł II, List apostolski Rosarium Virginis Mariae (16 października 2002), 9: AAS 95, 2002, s. 10.

[71] Tamże, s. 8.

[72] Konstytucja o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium (4 grudnia 1963), 8: Sobór Watykański II, Konstytucje. Dekrety. Deklaracje, Poznań 2002.

[73] J. Nowak, Maryja w liturgii…, dz. cyt., s. 313.

[74]Orędzie Wielkanocne w: Mszał Rzymski dla diecezji…, dz. cyt., s. 156-157.

[75] Tamże, s. 157.

[76] Mowa tutaj o części radosnej, bolesnej i chwalebnej różańca.

[77] Tak było w przypadku dogmatu o wniebowzięciu Maryi.


Paweł Beyga

Paweł Beyga (1990), doktorant na Papieskim Wydziale Teologicznym we Wrocławiu. Interesuje się historią i teologią liturgii. Związany z duszpasterstwem Tradycji katolickiej we Wrocławiu. Bloger katolicki. Mieszka w Oławie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij