polityka akwinaty
2018.03.02 14:51

Dobro wspólne — wewnętrzne i zewnętrzne

Przystępując do bardziej systematycznego przedstawienia nauki o dobru wspólnym, zaczynamy od pierwszego ważnego odróżnienia: dobra wspólnego wewnętrznego i dobra wspólnego zewnętrznego.

Podstawowym źródłem dla Tomaszowych wykładów na ten temat jest nauczanie Arystotelesa w księdze Λ Metafizyki (1075 a). W swoim komentarzu Akwinata referuje myśl Filozofa i porządkuje jej wnioski:

 

Sententia Metaphysicae, XII, l. 12, n. 3-5.

Dicit ergo primo, quod universum habet utroque modo bonum et finem. Est enim aliquod bonum separatum, quod est primum movens, ex quo dependet caelum et tota natura, sicut ex fine et bono appetibili, ut ostensum est. Et, quia omnia, quorum unum est finis, oportet quod in ordine ad finem conveniant, necesse est, quod in partibus universi ordo aliquis inveniatur; et sic universum habet et bonum separatum, et bonum ordinis.

 

Sicut videmus in exercitu: nam bonum exercitus est et in ipso ordine exercitus, et in duce, qui exercitui praesidet: sed magis est bonum exercitus in duce, quam in ordine: quia finis potior est in bonitate his quae sunt ad finem: ordo autem exercitus est propter bonum ducis adimplendum, scilicet ducis voluntatem in victoriae consecutionem; non autem e converso, bonum ducis est propter bonum ordinis.

 

Et, quia ratio eorum quae sunt ad finem, sumitur ex fine, ideo necesse est quod non solum ordo exercitus sit propter ducem, sed etiam quod a duce sit ordo exercitus, cum ordo exercitus sit propter ducem. Ita etiam bonum separatum, quod est primum movens, est melius bonum bono ordinis, quod est in universo. Totus enim ordo universi est propter primum moventem, ut scilicet explicatur in universo ordinato id quod est in intellectu et voluntate primi moventis. Et sic oportet, quod a primo movente sit tota ordinatio universi.

[Arystoteles] mówi więc najpierw, że wszechświat ma w dwojaki sposób dobro i cel. Jest bowiem pewne dobro oddzielone, którym jest pierwszy poruszyciel, od którego zależy niebo i cała natura, tak jak od celu i dobra wywołującego pożądanie, jak to wykazano. A skoro wszystkie [rzeczy], które maja jeden cel, powinny się zgadzać w odniesieniu do celu, w częściach wszechświata musi być jakiś porządek; i tak to wszechświat ma i dobro oddzielone, i dobro porządku.

Tak jak widzimy w oddziale wojska: albowiem dobro oddziału jest i w samym porządku oddziału, i w dowódcy, który przewodzi oddziałowi; ale dobro oddziału bardziej jest w dowódcy niż w porządku, gdyż cel jest raczej w dobru niż w tym, co jest dla celu. Porządek oddziału jest zaś ze względu na spełnienie dobra dowódcy, czyli na wolę dowódcy, by uzyskać zwycięstwo; a nie przeciwnie — że dobro dowódcy jest ze względu na dobro porządku.

A ponieważ zasada tego, co jest dla celu, bierze się z celu, przeto nie tylko dobro oddziału musi być ze względu na dowódcę, ale także od dowódcy pochodzi porządek oddziału, gdyż porządek oddziału jest ze względu na dowódcę. Tak również dobro oddzielone, którym jest pierwszy poruszyciel, jest dobrem lepszym od dobra porządku, które jest we wszechświecie. Cały bowiem porządek wszechświata jest ze względu na pierwszego poruszyciela, aby mianowicie okazało się w uporządkowanym wszechświecie to, co jest w intelekcie i woli pierwszego poruszyciela. I w ten sposób musi być tak, że od pierwszego poruszyciela jest całe uporządkowanie wszechświata.

 

Tak jak to często zdarza się z nauczaniem Tomasza, jego powiązania z doktrynami kosmologicznymi Arystotelesa są równocześnie oczywiste i niekonieczne. Nie inspiruje nas dziś i nie przekonuje nauka o „pierwszym poruszycielu“ — ale wyrażone wewnątrz niej odróżnienie dwóch dóbr wspólnych pozostaje trafne i aktualne metafizycznie. To, co w wykładzie było ilustracją (przykład z oddziałem), przejmuje rolę głównego pola wyjaśnienia teorii. Jest to wygodne dla nas, o ile to relacje społeczne są przedmiotem naszego zainteresowania.

Z punktu widzenia zainteresowania polityką Akwinaty powiemy więc, że jest to pierwsze ważne sprecyzowanie w odczytaniu konsekwencji społecznych zasady całości: chociaż całość zawsze góruje nad częścią, to całość — mówimy tu o porządku stworzenia — nie jest swoim celem ostatecznym; sama jest przyporządkowana do czegoś poza nią. To zaś oznacza, że również części owej całości nie znajdą celu ostatecznego w niej samej — lecz właśnie w tym, do czego całość jest przyporządkowana.

 

Przykłady użycia tego odróżnienia

 

Można by powiedzieć, że to wystarczy do uchwycenia pierwszego z ważnych odróżnień w doktrynie dobra wspólnego. Jednak zobaczmy jeszcze cały szereg tekstów, w których — w najróżniejszych kontekstach — Tomasz przypomina naukę o różnicy dobra wewnętrznego i zewnętrznego, zwykle odsyłając do Arystotelesa. Będziemy tu mieli szereg konkretnych rozstrzygnięć w różnych, niekiedy odległych kwestiach — zawsze przy pomocy znanego nam już odróżnienia.

 

Dlaczego łaska uświęcająca stoi wyżej od charyzmatów?

 

W „traktacie“ o Łasce pyta św. Tomasz czy charyzmaty są „godniejsze“ niż łaska uświęcająca. Rozwiązanie wynika z przyporządkowania charyzmatów do dobra wspólnego wewnętrznego, a łaski uświęcajacej — do zewnętrznego. W ten sposób porządkuje się relacja obu odmian Łaski Bożej — lecz dzieje się to nie w sposób arbitralny, ale ze względu na zasadę naturalną uprzedzającą i teologię łaski, i także eklezjologię.

 

Summa Theologiae, I-II, 111, 5, ad 1.

Ad primum ergo dicendum quod, sicut philosophus dicit, in XII Metaphys., bonum multitudinis, sicut exercitus, est duplex. Unum quidem quod est in ipsa multitudine, puta ordo exercitus. Aliud autem quod est separatum a multitudine, sicut bonum ducis, et hoc melius est, quia ad hoc etiam illud aliud ordinatur. Gratia autem gratis data ordinatur ad bonum commune Ecclesiae quod est ordo ecclesiasticus, sed gratia gratum faciens ordinatur ad bonum commune separatum, quod est ipse Deus.

Tak jak mówi Filozof w księdze XII Metafizyki, dobro zbiorowości, jak oddziału wojska, jest dwojakie. Jedno, której jest w samej zbiorowości, czyli porządek oddziału. Inne zaś, które jest oddzielone od zbiorowości, tak jak dobro dowódcy — i to jest lepsze, gdyż do niego przyporządkowane jest także to pierwsze. Łaska darmo dana jest zaś przyporządkowana do dobra wspólnego Kościoła, którym jest porządek kościelny, lecz łaska uświęcająca jest przyporządkowana do dobra wspólnego oddzielonego, którym jest sam Bóg.

 

Czy celem rządów nad światem jest sam świat?

 

Po rozstrzygnięciach dotyczących dzieła stworzenia wszystkich rzeczy Akwinata przystępuje do zagadnienia „rządów nad światem“. Pyta więc m.in. czy celem rządzenia światem jest coś poza nim.

 

Summa Theologiae, I, 103, 2, ad 3.

Ad tertium dicendum quod finis quidem universi est aliquod bonum in ipso existens, scilicet ordo ipsius universi, hoc autem bonum non est ultimus finis, sed ordinatur ad bonum extrinsecum ut ad ultimum finem; sicut etiam ordo exercitus ordinatur ad ducem, ut dicitur in XII Metaphys.

Celem wszechświata jest jakieś dobro istniejące w nim samym, mianowicie porządek samego wszechświata; to zaś dobro nie jest celem ostatecznym, lecz jest przyporządkowane do dobra zewnętrznego jako do celu ostatecznego; tak jak również porządek oddziału jest przyporządkowany do dowódcy, jak mówi się w księdze XII Metafizyki.

 

Czy szczęście może być sprawione przez coś naturalnego?

 

Wewnątrz kwestii o szczęściu (lub: szczęśliwości — to odróżnienie przypomina o pewnej odrębności zagadnienia względem doczesnych form spełnienia) Akwinata dopytuje czy np. Aniołowie, jako stworzenia wyższe od ludzi, mogą spowodować szczęście człowieka. Na początku próbuje wpasować Aniołów w miejsce „dowódcy“ z toposu „oddziału i dowódcy“ — i przy tej okazji przytacza sam topos. (Następnie jednak stwierdza, że także Aniołowie należą do świata naturalnego, zatem mogą mieć udział w uszczęśliwianiu, ale nie są jego powodem (gdyż — dopwiedzmy — w sensie ścisłym nie są „dowódcą“).

 

Summa Theologiae, I-II, 5, 6, obiect. 1.

Cum enim duplex ordo inveniatur in rebus, unus partium universi ad invicem, alius totius universi ad bonum quod est extra universum; primus ordo ordinatur ad secundum sicut ad finem, ut dicitur XII Metaphys.; sicut ordo partium exercitus ad invicem est propter ordinem totius exercitus ad ducem.

Skoro bowiem w rzeczach istnieje dwojakie przyporządkowanie — jedno: części wszechświata do siebie wzajemnie, inne: całego wszechświata wobec dobra, której jest poza wszechświatem; pierwszy porządek jest przyporządkowany do drugiego tak jak do celu, jak mówi się w księdze XII Metafizyki; tak jak porządek wzajemny części oddziału jest ze względu na przyporządkowanie całego oddziału do dowódcy.

 

Czy rozłam jest gorszy od niewierności?

 

Przedmiotem rozważań jest tym razem schizma — jako grzech przeciwny cnocie miłości, a konkretnie — pokojowi. Ze względu na pozycję cnoty miłości narzuca się najpierw hipoteza, że w takim razie schizma jest czymś gorszym nawet od niewierności / niewiary, czyli grzechu przeciwnego cnocie wiary. Co ciekawe, Akwinata rozstrzyga inaczej — a w objaśnianiu swego werdyktu odwołuje się do odróżnienia dóbr wewnętrznych i zewnętrznych.

 

Summa Theologiae, II-II, 39, 2, ad 2.

Ad secundum dicendum quod sicut bonum multitudinis est maius quam bonum unius qui est de multitudine, ita est minus quam bonum extrinsecum ad quod multitudo ordinatur, sicut bonum ordinis exercitus est minus quam bonum ducis. Et similiter bonum ecclesiasticae unitatis, cui opponitur schisma, est minus quam bonum veritatis divinae, cui opponitur infidelitas.

Tak jak dobro zbiorowości jest większe niż dobro jednego, który należy do zbiorowości, tak jest mniejsze niż dobro zewnętrzne, do którego przyporządkowana jest zbiorowość, tak jak dobro porządku oddziału jest mniejsze niż dobro dowódcy. I podobnie dobro jedności kościelnej, któremu przeciwstawia się schizma, jest mniejsze niż dobro prawdy Boskiej, któremu przeciwstawia się niewierność.

 

Czy Bóg rządzi światem dlatego że jest jego celem?

 

Kontekst jest podobny jak w jednym z wyżej podanych tekstów: rządy opatrzności Bożej nad światem. Objaśnienie jest trochę szersze.

 

Summa contra Gentiles, III, 64.

Quandocumque enim aliqua ordinantur ad aliquem finem, omnia dispositioni illius subiacent ad quem principaliter pertinet ille finis, sicut in exercitu apparet: omnes enim partes exercitus, et eorum opera, ordinantur ad bonum ducis, quod est victoria, sicut in ultimum finem; et propter hoc ad ducem pertinet totum exercitum gubernare. Similiter ars quae est de fine, imperat et dat leges arti quae est de his quae sunt ad finem: ut civilis militari, et militaris equestri, et ars gubernatoria navifactivae. Cum igitur omnia ordinentur ad bonitatem divinam sicut in finem, ut ostensum est, oportet quod Deus, ad quem principaliter illa bonitas pertinet, sicut substantialiter habita et intellecta et amata, sit gubernator omnium rerum.

Kiedy bowiem jakieś [rzeczy] są przyporządkowane do jakiegoś celu, wszystkie podlegają dyspozycji tego, do czego głównie przynależy ów cel, tak jak widać to w oddziale wojska: wszystkie części oddziału bowiem i ich działania są przyporządkowane do dobra dowódcy, którym jest zwycięstwo, tak jak do celu ostatecznego; i ze względu na to do dowódcy należy rządzenie całym oddziałem. Podobnie sztuka, która dotyczy celu, rozkazuje i daje prawa sztuce, która dotyczy tego, co jest dla celu: jak [sztuka] obywatelska — wojennej, a wojenna — konnej, a sztuka sterowania — szkutniczej. Skoro więc wszystko jest przyporządkowane do dobroci Boskiej jako do celu, jak to wykazano, musi być tak, że Bóg, do którego zasadniczo owa dobroć należy, jako substancjalnie posiadana, pojęta i umiłowana, jest władcą wszystkich rzeczy.

 

Czy naszym celem ostatecznym jest jakieś dobro stworzone?

 

Znów chodzi o szczęśliwość (czyli „posiadanie celu ostatecznego“). W stopniowych eliminacjach różnych dóbr jako ewentualnego źródła szczęśliwości dochodzi Akwinata do pytania o jakiekolwiek dobro stworzone. To oczywiście dobra okazja, by przypomnieć róznicę dobra wspólnego wewnętrznego i zewnętrznego.

 

Summa Theologiae, I-II, 2, 8, ad 2.

Ad secundum dicendum quod, si totum aliquod non sit ultimus finis, sed ordinetur ad finem ulteriorem, ultimus finis partis non est ipsum totum, sed aliquid aliud. Universitas autem creaturarum, ad quam comparatur homo ut pars ad totum, non est ultimus finis, sed ordinatur in Deum sicut in ultimum finem. Unde bonum universi non est ultimus finis hominis, sed ipse Deus.

Jeśli jakaś całość nie jest celem ostatecznym, lecz jest przyporządkowana do celu dalszego, celem ostatecznym części nie jest sama całość, lecz coś innego. Całość stworzeń zaś — wobec której człowiek jest jak część względem całości — nie jest celem ostatecznym, lecz jest przyporządkowana do Boga jako do celu ostatecznego. Dlatego dobro wszechświata nie jest celem ostatecznym człowieka, lecz sam Bóg.

 

Z jakiego powodu Bóg chce swych stworzeń?

 

Akwinata pyta o rozumność woli Boga. Przedstawia ją poprzez „racje“, dla których Bóg chce stworzeń.

 

Summa contra Gentiles, I, 86.

Relinquitur igitur quod bonum universi sit ratio quare Deus vult unumquodque particulare bonum in universo. […] Deus vult hominem habere rationem ad hoc quod homo sit; vult autem hominem esse ad hoc quod completio universi sit; vult autem bonum universi esse quia decet bonitatem ipsius.

Dobro wszechświata jest zasadą dlaczego Bóg chce każdego poszczególnego dobra we wszechświecie. […] Bóg chce, żeby człowiek miał rozum, po to, by był człowiek; chce zaś, by człowiek był, po to, by była pełnia wszechświata; chce zaś, żeby było dobro wszechświata, gdyż to odpowiada Jego dobroci.

 

W jaki sposób zamysł Boga jest w każdym porządku świata?

 

Akwinata pyta o idee Boga — i ze względu na wielość stworzeń obstaje przy wielości stwórczych idei Boga. Przystępując do objaśnienia tej tezy, wychodzi od wzmianki od różnicy dobra wewnętrznego i zewnętrznego.

 

Summa Theologiae, I, 15, 2 c.

…considerandum est quod in quolibet effectu illud quod est ultimus finis, proprie est intentum a principali agente; sicut ordo exercitus a duce. Illud autem quod est optimum in rebus existens, est bonum ordinis universi, ut patet per philosophum in XII Metaphys. Ordo igitur universi est proprie a Deo intentus, et non per accidens proveniens secundum successionem agentium…

W każdym skutku to, co jest celem ostatecznym, jest we właściwym sensie zamierzone przez głównego sprawcę; tak jak porządek oddziału wojskowego — przez dowódcę. Tym zaś, co jest najlepsze w rzeczach, jest dobro porządku wszechświata, jak to widać u Filozofa w księdze XII Metafizyki. Porządek wszechświata jest zatem w sensie właściwym zamierzony przez Boga, a nie czymś przypadłościowo pochodzącym wedle następstwa działających…

 

 

Tłum. I opr. Paweł Milcarek


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij