złoty łańcuch
2020.04.01 11:52

Środa tygodnia Męki Pańskiej

Ewangelia św. Jana 10, 22-38

W owym czasie: Była zaś w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni; i była zima. A Jezus przechadzał się w świątyni po krużganku Salomona. Obstąpili go więc żydzi, i rzekli mu: Dokądże duszę naszą w zawieszeniu trzymać będziesz? Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie. Odpowiedział im Jezus: Powiadam wam, a nie wierzycie; sprawy, które ja czynię w imię Ojca mego, te o mnie świadectwo dają. Ale wy nie wierzycie bo nie jesteście z owiec moich. Owce moje słuchają głosu mego; a ja je znam, i idą za mną. Ja im daję życie wieczne: i nie zginą na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. To, co mi dał Ojciec mój, większe jest nad wszystko; a nikt nie może wydrzeć z rąk Ojca mego. Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Przeto Żydzi porwali kamienie, aby go ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Wiele dobrych uczynków ukazałem wam od Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie? Odpowiedzieli mu żydzi: Za dobry uczynek nie kamienujemy cię, ale za bluźnierstwo; i że ty, będąc człowiekiem, czynisz sam siebie Bogiem. Odpowiedział im Jezus: Czy nie jest napisane w Zakonie waszym: Że "Ja rzekłem: bogami jesteście?" Jeżeli tych nazwał bogami, do których stała się mowa Boża a Pisma zmienić nie można o mnie, którego Ojciec poświęcił, i posłał na świat, wy mówicie: Że bluźnisz, ponieważ rzekłem: Jestem Synem Bożym? Jeśli nie czynię dzieł Ojca mego, nie wierzcie mi. Ale jeśli czynię, chociażbyście mnie wierzyć nie chcieli, uczynkom wierzcie, abyście poznali, i uwierzyli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu.

 

św. Augustyn: Była zaś w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia świątyni. Święto Poświęcenia - Encaenia upamiętniało oddanie świątyni [dla kultu Bożego]. Po grecku „kenon” oznacza „nowy”. Gdy bowiem coś na nowo było poświęcone, nazywane było „encaenia”.

św. Jan Chryzostom: [Ewangelista] mówi o dniu, w którym została poświęcona [na nowo] świątynia, gdy [żydzi] wrócili z niewoli babilońskiej.

Św. Beda: I była zima. Czytamy, iż ustanowiono za czasów Judy Machabeusza, aby to poświęcenie było uroczyście wspomniane każdego roku.

Teofilakt: Ewangelista podkreśla czas zimy, aby zaznaczyć, iż bliski już był czas Paschy. I rzeczywiście, podczas następnego święta Pan cierpiał. Dlatego [wówczas Chrystus] przebywał w Jerozolimie.

św. Jan Chryzostom: Chrystus uczestniczył w tym święcie z wielką gorliwością, wcześniej [bowiem] przebywał w Judei. Blisko już była [Jego] męka. Dlatego tez mówi się dalej: A Jezus przechadzał się w świątyni po krużganku Salomona.

Alkuin: Powiada się, że w portyku Salomona król ten zwykł się modlić i od niego [też] pochodzi ta nazwa. Zazwyczaj bowiem portyki otaczające świątynię od niej biorą nazwy. Skoro zaś Syn Boży chciał przebywać w [tej] świątyni, w której składano ofiary ze zwierząt, to o ileż bardziej będzie cieszył się z przebywania w naszym domu modlitwy, w którym składa się [w ofierze] Jego ciało i krew?

św. Augustyn: Ponieważ żydzi ostygli w miłości, a zapalili się pragnieniem zaszkodzenia, to nie wstąpili w ślady [Chrystusa], lecz wkraczają aby prześladować. Mówi się bowiem: Obstąpili go więc żydzi, i rzekli mu: Dokądże duszę naszą w zawieszeniu trzymać będziesz? Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie. Nie pragnąc prawdy, ale szykując zasadzkę.

św. Jan Chryzostom: Nie mogąc nic zarzucić czynom Chrystusa, pragnęli znaleźć [zarzut] w Jego słowach. Rozważ ich przewrotność. Gdy bowiem poucza, mówią Mu: jak znak uczynisz, skoro zaś pokazuje przez dzieła, mówią do Niego: Jeśli ty jesteś Chrystusem, powiedz nam otwarcie, jakby zawsze przeciwko [Niemu]. Pełne nienawiści jest to co mówią: powiedz nam otwarcie. Co zdumiewające, Chrystus jasno wszystko mówił, zawsze biorąc udział w świętach, nie przebywając w ukryciu. Zwracają się pochlebnie [do Niego]: Dokądże duszę naszą w zawieszeniu trzymać będziesz? [Chcą] przez to sprowokować Go i zastawić pułapkę.

św. Augustyn: Pragnęli bowiem usłyszeć od Pana – Ja jestem Chrystusem. Być może traktowali Go [tylko] jako człowieka, nie rozpoznając bóstwa Chrystusa w pismach proroków. Gdyby zaś powiedział – Ja jestem Chrystus, zgodnie z tym, co Nim sądzili, [jako pochodzącym] od Dawida, oskarżaliby Go, iż przywłaszcza sobie władzę królewską.

Alkuin: Z tego powodu zamierzali wydać Go władzy świeckiej dla ukarania, tak jakby występował przeciw władzy cezara. Dlatego Pan tak sformułował odpowiedź, aby zamknąć usta oszczercom i aby pouczyć wiernych, że jest [naprawdę] Chrystusem a także by powiedzieć o sobie, jako zgłębiającym Boże tajemnice. Dlatego też mówi się dalej: Odpowiedział im Jezus: Powiadam wam, a nie wierzycie; sprawy, które ja czynię w imię Ojca mego, te o mnie świadectwo dają.

św. Jan Chryzostom: Ponieważ udawali, że przekona ich samo tylko słowo, mimo że tyle dzieł ich nie przekonało, [Chrystus] oskarża ich złość, tak jakby mówił: Skoro nie wierzycie dziełom, to jak uwierzycie słowom? Dodaje też, pokazując czemu nie wierzą, [mówiąc]: Ale wy nie wierzycie bo nie jesteście z owiec moich.

św. Augustyn: Mówi to bowiem, skoro widzi, iż przeznaczeni są na wieczne potępienie, a nie na życie wieczne, nabyci przez krew Jego. Owcami są bowiem przez wiarę, idąc za Pasterzem.

Teofilakt: Skoro zaś powiedział: nie jesteście z owiec moich, to następnie przedstawia im to [co konieczne], aby stali się Jego owcami, mówiąc: Owce moje słuchają głosu mego.

Alkuin: To znaczy, chętnie słuchają moich napomnień. A ja je znam, to znaczy, wybieram, i idą za mną, aby zachęcić [je] do życia cichego i łagodnego a potem wprowadzić do radości życia wiecznego. Dlatego mówi się następnie: Ja im daję życie wieczne.

św. Augustyn: To są te pastwiska, o których wcześniej powiedział [roz. 10, 9]: i pastwiska znajdzie. Dobrym pastwiskiem nazwane jest życie wieczne, w którym żadna trawa nie marnieje, [a] wszystko kwitnie. Wy zaś dlatego szukacie oszczerstwa, ponieważ myślicie [tylko] o życiu doczesnym.

Teofilakt: I nie zginą na wieki. W jaki sposób upadł Judasz? Ponieważ nie wytrwał aż do końca. Chrystus natomiast powiedział to o tych, którzy wytrwają do końca. Skoro bowiem ktoś oddzieli się od stada owiec, nie chcąc iść za pasterzem, to natychmiast wpada w niebezpieczeństwo.

św. Augustyn: [Chrystus] wyjaśnia, czemu nie zginą: i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. O takich owcach mówi się w 2 Liście do Tymoteusza [2, 19]: „Zna Pan swoich”, że nie porwie ich wilk, nie ukradnie złodziej ani morderca zabije. Pewny liczby jest Ten, który poznał, co dał.

św. Hilary: To, co mi dał Ojciec mój, większe jest nad wszystko. Nie ukrywa, iż z Ojca jest zrodzony. To, co otrzymał od Ojca, otrzymał przez zrodzenie, nie [zaś] później. Od innego pochodzi, skoro otrzymał od niego.

św. Augustyn: Nie przez wzrastanie, lecz przez zrodzenie równy jest Ten, który zawsze zrodzony jest Synem Ojca, Bóg z Boga. To jest bowiem to, co dał mi Ojciec, który większy jest nad wszystko, abym był jego Słowem, abym był jego Synem jednorodzonym, abym był blaskiem jego światłości. Dlatego więc, nikt nie wyrwie owiec z mojej ręki ani też z ręki mego Ojca. Dlatego mówi się: a nikt nie może wydrzeć z rąk Ojca mego. Jeśli przez rękę rozumieć będziemy moc, to jedna jest moc Ojca i Syna, ponieważ jedno jest bóstwo. Jeśli zaś przez rękę rozumieć będziemy Syna, to ręka Ojca jest sam Syn. Nie oznacza to, iż Bóg Ojciec jakby miał części ciała, lecz że przez niego stało się wszystko.

św. Hilary: Abyś więc przez podobieństwo cielesne mógł poznać moc tej samej natury, wspominana jest ręka Syna [jako] ręka Ojca, ponieważ moc i natura Ojca jest także w Synu.

św. Jan Chryzostom: Abyś zaś nie sądził, iż On sam jest słaby, ponieważ w chroniącej mocy Ojca są owce, dodaje: Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

św. Augustyn: Obu posłuchaj: jedno i jesteśmy a unikniesz Charybdy i Scylli. Ponieważ powiedział: jedno, uwalnia cię od [herezji] Sabeliusza. Jeśli jedno, to nie różny, jeśli jesteśmy, zatem Ojciec i Syn.

św. Hilary: Ponieważ heretycy nie mogą rozwikłać tej trudności, to kłamliwym zaprzeczeniem niszczą [sami] swój błąd. Próbują bowiem odnieść to do jednomyślności, aby była [w Ojcu i Synu] jedność woli, nie zaś jedność natury. Znaczy to [według nich], że są jednym nie przez to czym są, lecz że tego samego chcą. Są [zaś] jednym przez zrodzenie natury, ponieważ Bóg, w sobie rodząc, nie pomniejsza [Syna]. Ponieważ owce nie są wydzierane z rąk [Chrystusa], to nie są [też] wydzierane z rąk Ojca. Skoro bowiem w działającym [Chrystusie] działa Ojciec i skoro On sam jest w Ojcu, [to] i w Nim jest Ojciec. Nie sprawia tego stworzenie, lecz zrodzenie [z Ojca], nie sprawa wola, lecz moc. Nie wyraża jednomyślność, lecz natura.

św. Augustyn: Usłyszeli żydzi: Ja i Ojciec jedno jesteśmy, nie wytrzymali i zwyczajem swoim chwycili za kamienie. Mówi się bowiem: Przeto Żydzi porwali kamienie, aby go ukamienować.

św. Hilary: Obecnie szał heretyków w podobny sposób zwraca się przecie Panu zasiadającemu w niebiosach. Ujawnia się siła bezbożności, [gdy] chwytają za kamienie słów, by ścignąć Go, gdyby tylko mogli z Jego tronu na krzyż.

Teofilakt: Pan natomiast pokazując, iż nie mają żadnego uzasadnionego powodu, aby gniewać się na Niego, wspomina znaki, jakie uczynił. Mówi się bowiem: Odpowiedział im Jezus: Wiele dobrych uczynków ukazałem wam od Ojca mego.

Alkuin: Mianowicie uzdrowienia chorych, nauczanie i cuda. Ukazałem to z Ojca, ponieważ we wszystkim szukam jego chwały. Mówi się następnie: za który z tych uczynków kamienujecie mnie? Niewdzięczni wprawdzie, wyznają liczne dobrodziejstwa udzielone im przez Chrystusa. Ale skoro powiedział im o swojej równości z Ojcem, uznali to za bluźnierstwo. Dlatego mówi się dalej: Odpowiedzieli mu żydzi: Za dobry uczynek nie kamienujemy cię, ale za bluźnierstwo; i że ty, będąc człowiekiem, czynisz sam siebie Bogiem.

św. Augustyn: Odpowiedzieli na to, co powiedział: Ja i Ojciec jedno jesteśmy. Oto żydzi pojęli to, czego nie zrozumieli arianie. Rozgniewali się, bo sami pojęli, iż nie można powiedzieć: Ja i Ojciec jedno jesteśmy, bez [uznania] równości Ojca i Syna.

św. Hilary: Oto żyd powiada: ponieważ jesteś człowiekiem, arianin: ponieważ jesteś stworzeniem, czynisz się Bogiem. Podsuwa bowiem arianin nową i inną substancję Bogu, aby był bogiem innego rodzaju, lub w ogóle kimś innym. Powiada przecież: Nie jest Synem zrodzonym, nie jest Bogiem prawdziwym. Jest stworzeniem górującym nad innymi [stworzeniami].

św. Jan Chryzostom: Pan zaś nie [tylko] nie zaprzecza opinii żydów, którzy uważali, iż czyni się równym Bogu, lecz czyni wręcz odwrotnie. Mówi przecież dalej: Odpowiedział im Jezus: Czy nie jest napisane w Zakonie waszym.

św. Augustyn: To znaczy, danym wam. Że "Ja rzekłem: bogami jesteście?". Bóg tak powiedział ludziom przez proroka w psalmie. Prawem nazywa [tu] Pan ogólnie wszystkie te pisma, chociaż w innych miejscach osobno mówi o Prawie, odróżniając je od Proroków, jak na przykład u Mateusza [22, 40]: „ Na tych dwóch przykazaniach zawisł cały Zakon i prorocy”. Niekiedy [Chrystus] dzieli Pisma na trzy części, tak jak u Łukasza 24 [44]: „że musiało się wypełnić wszystko, co napisane jest o mnie w Zakonie Mojżeszowym i w Prorokach i w Psalmach”. Teraz natomiast Prawem określa także Psalmy, na podstawie których tak uzasadnia: Jeżeli tych nazwał bogami, do których stała się mowa Boża a Pisma zmienić nie można o mnie, którego Ojciec poświęcił, i posłał na świat, wy mówicie: Że bluźnisz, ponieważ rzekłem: Jestem Synem Bożym?

św. Hilary: Skoro bowiem Prawo odnosiło się nazwę do ludzi świętych i niepodważalne słowo Boże uznawało takie niedoskonałe określenie, to nie jest już przestępstwem, że [Chrystus] czyni się Bogiem, mimo że jest człowiekiem, bo przecież Prawo czyniło to w odniesieniu do ludzi. Nawet jeśli w przypadku innych ludzi takie odniesienie byłoby bezbożną uzurpacją, to nie wydaje się być takie w odniesieniu do tego człowieka [Chrystusa], którego uświęcił Bóg. Nazywa się Synem Bożym, ponieważ wykracza nad innych przez, że jest uświecony w Synu, jak o tym święty Paweł w Liście do Rzymian, w rozdziale 1 [4]: „tenże ujawniony został jako Syn Boży w mocy, według ducha poświęcenia”. Wszystko to powiedziano o człowieku, który jest Synem Bożym oraz Synem człowieczym.

św. Augustyn: Można też inaczej to wyjaśnić. Poświęcił, czyli, by był święty, udzielił Mu tego przez zrodzenie, ponieważ zrodził Go jako świętego. Jeżeli bowiem słowo Boga skierowane zostało do ludzi, aby nazwać ich bogami, to jakże samo Słowo nie byłoby Bogiem? Skoro przez mowę Boga ludzie stają się bogami przez uczestnictwo, to jakże Słowo, w którym uczestniczą nie jest Bogiem?

Teofilakt: Poświęcił, to znaczy ustanowił ofiarą za świat. Pokazuje przez to, iż nie jest takim bogiem jaki inni. Zbawić świat bowiem jest dziełem Boga, nie jest [zaś] dziełem człowieka, [uczestniczącego] w bóstwie przez łaskę.

św. Jan Chryzostom: Albo też przemówił do nich pokornie, aby uznano [Jego] mowę. Z kolei prowadzi ich do [rzeczy] wyższych, mówiąc: Jeśli nie czynię dzieł Ojca mego, nie wierzcie mi. Pokazuje w ten sposób, że nie jest w niczym niższy od Ojca. Ponieważ nie mogli ujrzeć natury Ojca, przez dzieła świadczące od ich równości (…) daje im poznać tego, który jest taki sam jak On co do mocy.

św. Hilary: Zaświadcza [Chrystus], że czyni nie swoje, lecz Ojca, aby przez wielkość dzieł, nie zostało pominięte zrodzenie natury. A ponieważ pod zasłoną przyjętego ciała, zrodzonego z Maryi, nie został rozpoznany Syn Boży, to przez czyny została wzbudzona dla nas wiara, gdy mówi [Chrystus]: Ale jeśli czynię, chociażbyście mnie wierzyć nie chcieli, uczynkom wierzcie. Dlaczego zaś tajemnica zrodzonego człowieka przesłania nam zrozumienie zrodzenia w Bogu, skoro [to, co] zrodzone w Bogu wykonuje wszystkie swoje dzieła [właśnie] pod zasłoną przyjętego człowieka? Czyniąc bowiem dzieła Ojca, powinien wskazać co [wynika] dla wiary na podstawi [tych] dzieł. Dlatego mówi się następnie: abyście poznali, i uwierzyli, że Ojciec jest we mnie, a ja w Ojcu. To znaczy właśnie: Jestem Synem Bożym, czyli: Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

św. Augustyn: Nie mówi przecież Syn: We mnie jest Ojciec i ja w nim, tak jak mogą [o sobie] powiedzieć ludzie. Gdyby bowiem słusznie myślimy i dobrze żyjemy, jesteśmy w Bogu [i] Bóg jest w nas, mając udział w jego łasce i będąc oświeceni przez niego. Natomiast Jednorodzony Syn Boży jest w Ojcu i Ojciec [jest] w Nim jako równi sobie.

św. Tomasz z Akwinu

tłum. Lech Szyndler

 

-----

Drodzy Czytelnicy, w prenumeracie zapłacicie za "Christianitas" 17 złotych mniej niż w zamkniętych do odwołania salonach prasowych. Zamówcie ją, wesprzecie pracę redakcji w czasie epidemii. Do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Szczegóły pod linkiem.

http://christianitas.org/static/w-prenumeracie-taniej/


Św. Tomasz z Akwinu

(1225-1274), doktor Kościoła, filozof i teolog. Ora pro nobis!