Komentarze
2014.09.30 16:15

Kardynał Kasper nie kryje irytacji

fot. youtube

Kardynał Kasper, znany z propozycji dopuszczania do Komunii eucharystycznej publicznych cudzołożników oraz permanentnego przypisywania tej propozycji samemu Papieżowi, udziela kolejnych wywiadów nie kryjąc nawet swojej irytacji rozwojem wydarzeń, a szczególnie książką pięciu kardynałów w obronie doktryny eucharystycznej i małżeńskiej.

 

Tym razem w rozmowie z jezuickim magazynem „America” – zdumiony – zdaje się zaklinać rzeczywistość: „Nie mogę uwierzyć, że większość synodalna będzie przeciwko Papieżowi w tej sprawie”. Chodzi oczywiście o jego własną propozycję nie będącą reprezentacją nauki katolickiej, ale w pewien sposób, problemów niemieckiego episkopatu. Zmiana zaproponowana przez Kaspera usunęłaby faktycznie ostatnie przeszkody, by episkopat znad Renu został nieskrępowanym zarządcą majątku kościelnego bez konieczności mówienia swoim wiernym o czymkolwiek, co różniłoby się od opowieści zeświecczonego świata. Co więcej, mamy tu podobną sytuację jak w XVI wieku, kiedy przynajmniej niektórzy zeświecczeni biskupi kładli rękę na własności kościelnej i zakładali dynastie stając się protestanckimi książętami. Dziś książąt już nie ma, ale mielibyśmy rodzaj szlachetnego bractwa biorącego w zarząd majątek z przeszłości w służbie niemieckiego ministerstwa kultury.

 

Irytację Kardynała potwierdzają kolejne zaprzeczenia, jakie rzuca w wywiadzie. Sygnalizuje rzekomo dobrą intencję, a potem jej całkowicie zaprzecza. I tak, jak widać, w nim samym zmaga się polityczna poprawność i kościelna dyplomacja z coraz trudniej krytym niezadowoleniem.

 

Czytamy w wywiadzie: „Przede wszystkim wszyscy są wolni by wyrazić swoją opinię. To nie jest dla mnie problem”, ale „Nie pamiętam sytuacji kiedy pięciu kardynałów w tak zorganizowany sposób napisało taką książkę. Tak robi się w polityce, ale nie powinno mieć to miejsca w Kościele. Tak działają politycy, ale myślę że nie powinniśmy tego robić w Kościele”.

 

To ciekawe – kardynał Kasper odmawia innym Kardynałom wyrażenia wspólnego głosu – nie słychać jednak, by nie podobała mu się zapowiedziana przez przewodniczącego episkopatu Niemiec – kardynała Marxa – partykularna narodowa petycja o udostępnienie Komunii cudzołożnikom.

 

Co więcej, Kasper posługuje się argumentami z całkowicie świeckiego sposobu pojmowania dyskusji – tak, jakby w Kościele obowiązywały „formalne reguły merytorycznej poprawności, ekspresywnej szczerości i normatywnej uniwersalności”, a nie „spełnienie reguł komunikacji wewnątrzkatolickiej tradycji” wymagające „akceptacji określonego zestawu materialnych przesłanek. Zestaw ten nazywa się doktryną” (Paweł Grad, „Tradycja jako system komunikacji”, Christianitas nr 56, w przygotowaniu).

 

Na pytanie o jego wcześniejsza opinię, że pięciu kardynałów atakuje w swojej książce Papieża, a nie jego, Kasper stwierdził jedynie, że było to „nieostrożne”, co wskazuje, że cała sprawa jest przede wszystkim traktowana przez niego jako rozgrywka polityczna. „Może to było trochę nieostrożne z mojej strony, coś takiego mówić, ale wielu ludzi tak twierdzi, możecie to usłyszeć codziennie na ulicy”. Za to prawdziwy „sensus fidelium”, nowy Lud Boży, Kardynał Kasper znalazł na włoskiej ulicy – tam gdzie mieszają się katolicy z niewierzącymi i wyznawcami różnych wyznań.

 

Weźmy drugi przykład zaprzeczania sobie: „Nie chcę oceniać innych ludzi”, ale „Myślę, że oni obawiają się efektu domino, jeśli zmienisz jeden punkt wszystkie inne mogą runąć. To wszystko jest połączone z ideologią, ideologicznym rozumieniem Słowa Bożego, gdzie Słowo Boże jest jak kodeks karny”.

 

To kolejny przykład zupełnie świeckiego spojrzenia – tradycja jest tu niczym innym, jak ideologią i towarzyszy temu zupełnie romantyczne (lub wyrachowane) spojrzenie na Słowo Boże, które nie pozwala nam określić, by ono nam cokolwiek konkretnego przekazywało poza „pozytywnymi wartościami”. Jeśli tylko oczyścimy Je z robiących różnicę naleciałości doktrynalnych.

 

Jednym zdaniem w wypowiedziach kardynała Kaspera Kościół jest niczym innym, niż całkowicie akceptującą okoliczności kulturowe organizacją pozarządową mającym w zarządzie spadek po instytucji religijnej z innej epoki. Czy Kardynał pamięta co Papież mówił o światowości? O Kościele jako NGO? Warto też postawić inne pytanie – dlaczego Papież otacza się ludźmi działającymi wbrew temu co on sam głosi?

 

Tomasz Rowiński


Tomasz Rowiński

(1981), redaktor prowadzący portalu Christianitas, od 2008 roku redaktor pisma Christianitas, historyk idei, publicysta, autor książek; wydał m. in "Bękarty Dantego. Szkice o zanikaniu i odradzaniu się widzialnego chrześcijaństwa" oraz "Królestwo nie z tego świata. O zasadach Polski katolickiej na podstawie wydarzeń nowszych i dawniejszych". Mieszka w Czarnym Lesie.