Recenzje
2026.06.19 10:32

Do Wieczności płynie się pod prąd czasu

Ten artykuł, tak jak wszystkie teksty na christianitas.org publikowany jest w wolnym dostępie. Aby pismo i portal mogły trwać i się rozwijać potrzebne jest Państwa wsparcie, także finansowe. Można je przekazywać poprzez serwis Patronite.pl. Z góry dziękujemy.

 

Wiara jest łaską, której Bóg udziela człowiekowi. Ale dla Człowieka Współczesnego wiara jest najwyżej łaską, którą człowiek czyni Bogu. Sam Lew Judy, Wyzwoliciel odziany w szatę we krwi skąpaną (por. Iz 63,1-6, Ap 19,11-16), wydaje się Człowiekowi Współczesnemu jedynie szukającym litości, miłym, budzącym serdeczną litość, więc bezradnym Kotkiem. Takim, do którego jesteśmy przywiązani, którego chcemy mieć blisko, ale który jest tylko – jak to kotek – dodatkiem do problemów „prawdziwego” życia.

Gdzieś się pogubiliśmy w tej Współczesności. I o próbie wydostania się z jej labiryntu są „Listy do Zuzanny”, najnowsza powieść Jana Maciejewskiego. Powieść, a właściwie niezwykły surrealistyczny poemat prozą, zyskujący jedynie dzięki oniryce, ale nie tracący nic z zalet powieści.

Konwencja jest zaskakująca, bo można zasadnie zapytać: czy jest możliwy nadrealizm katolicki? Owszem, była późna twórczość Dalego, ale nie chodzi o przypadki, które – jako wyjątki – mogą być socjologicznym świadectwem przeciwnej sobie reguły.

Pół wieku temu, w późnych filmach Luisa Buñuela i filmach jego syna – fascynowała nas wyobraźnia: względność przestrzeni, połączenie światów, zatarcie granicy między widzialnym i niewidzialnym. Ale dziś, w dobie internetu, wiemy przecież jak względne są fizyczny dystanse i jak dostępna „wszechwiedza”. Wczorajsze atrybuty baśni stały się rzeczywistością. Czy nie czas, by człowiek uświadomił sobie, jak ulotne jest właśnie to, co poznajemy bezpośrednio?

Owszem, surrealizm żywił się „psychologią głębi”. Są jednak rejony rzeczywistości dużo bardziej odległe niż to, co mieści się tuż pod progiem świadomości. Ortega stanowczo bronił przednowożytnej genezy nowoczesnej sztuki, bo – jak dowodził – sztuka chrześcijańska nie była realistyczna w mieszczańskim sensie tego słowa, odsyłała do rzeczywistości niewidzialnej, i takie właśnie są „Listy do Zuzanny”.

Evelyn Waugh dał piękną definicję literatury katolickiej – uwzględnianie działania Łaski w widzialnym świecie. Ale choć celna, to tylko jedna z możliwych charakterystyk. U Jana Maciejewskiego chodzi przede wszystkim o invisibilia, które są bardziej rzeczywiste od rzeczy widzialnych, właśnie „bardziej”, a nie – „w przeciwieństwie”. Świat widzialny oglądamy oczyma duchów czystych, a myśli, uczucia – często bywają bardziej realne od czynów, bo te drugie są jedynie aktami wtórnymi. I dzięki temu rozumiemy więcej.

Nad-realizm tej książki polega na tym oczywiście, że rzeczywistość duchowa i empiryczna się łączą. W pewnym sensie nawet fizycznie – w dzieciństwie, w którym poznajemy widzialny i niewidzialny świat, nie tworząc między nimi sztucznej bariery. „Listy do Zuzanny” są przewodnikiem w powrocie do tamtego punktu, by raz jeszcze wyruszyć, tyle że tym razem – we właściwym kierunku.

Jean-Marie Le Pen powiedział pod koniec życia, że „szczęście to marzenia młodości spełnione w wieku dojrzałym”. „Listy do Zuzanny” przekonują, że choć nie jest to proste – jest jednak naprawdę możliwe.

Marek Jurek

 

Drogi Czytelniku, prenumerata to potrzebna forma wsparcia pracy redakcji "Christianitas", w sytuacji gdy wszystkie nasze teksty udostępniamy online. Cała wpłacona kwota zostanie przeznaczona na rozwój naszego medium, nic nie zostaje u pośredników, a pismo jest dostarczane do skrzynki pocztowej na koszt redakcji. Co więcej, do każdej prenumeraty dołączamy numer archiwalny oraz książkę z Biblioteki Christianitas. Zachęcamy do zamawiania prenumeraty już teraz. Wszystkie informacje wszystkie informacje znajdują się TUTAJ  

 

 

 


Marek Jurek

(1960), historyk, współzałożyciel pisma Christianitas, były Marszałek Sejmu. Mieszka w Wólce Kozodawskiej.