Sparafrazowałem tytuł recenzowanej książki, gdyż jego literalne rozumienie oznaczałoby, że Melchizedeka nie ma już ani w lex orandi, ani tym samym, w lex credendi Kościoła katolickiego. Takie zaś przekonanie zdaje się żywić autor Wygnania Melchizedeka.
Oto Pan zwraca się z prośbą do Zacheusza. Jak rozumieć tę prośbę? Czy jest ona taktowna? Pan zdaje się nalegać: „Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu” (Łk 19,5).
Fakt, że możemy zbliżać się do Boga, jest darmo nam danym przywilejem, na który nie zasługujemy w żaden sposób.
Przed wejściem jest cicho. Dzień się wycofuje, w ostatnim czasie prędzej, już koło godziny piątej, czasem nawet czwartej, kiedy jaskrawe złoto przechodzi w ciemny granat, a ja wracam polną ścieżką do domu.
Dyskusja wokół pytań, jakie zaniepokojona grupa kardynałów postawiła papieżowi, ujawniła zaskakujący paradoks.
Mimo to, wbrew defetystycznym opiniom, które są w naszym czasie szerzone - bez zrozumienia, że zły stan Kościoła wynika także z nietrafionych diagnoz dotyczących jego zadań w świecie - nic jeszcze nie jest przegrane.
Róża październikowa, okryta delikatnymi szatami Matki Bożej Różańcowej pojawia się nagle wśród przygotowujących się już na letarg jesieni zieleńcach.
Miesiąc przed kolejną rocznicą odzyskania niepodległości ukazał się nowy film Fundacji Św. Benedykta.
Motu proprio papieża Franciszka, w którym pochylił się on z ojcowską troską nad błądzącymi tradycjonalistami, jest dokumentem pełnym tajemnic.
Ite missa est oznacza nie tylko zakończenie Mszy, ale także moment powrotu wiernych katolików do świata, wyjście z kruchty. To również moment chrześcijańskiego rozesłania.
Odkąd trwa w Kościele proces związany z przeprowadzeniem synodu o synodalności, dało się słyszeć na ten temat przeróżne głosy.
Czy wypada współcześnie uprawiać hagiografię? Wbrew postępującej, wydawałoby się nieubłaganie, sekularyzacji, ten oryginalny typ literatury cały czas cieszy się niemałym zainteresowaniem.
Może to jakieś klasowe uprzedzenia krakowskiej redakcji? Bo przecież zarzut fałszywy dotyczy chłopów z Markowej, których dobre imię widocznie nie ma żadnego znaczenia.
W wypowiedziach negujących zasadność beatyfikacji Ulmów z powodu zaniedbania obowiązków rodzicielskich, analogicznie jak w nowej szkole badań nad Holocaustem, zupełnie niewidoczni stają się Niemcy.
"Oto wszystko w krajach europejskich zostało wydane prawu barbarzyńców, zburzone miasta, zniszczone warownie, wyludnione prowincje; żadnego mieszkańca uprawiającego ziemię; czciciele bałwanów srożą się i codziennie mordują wiernych".
W jednym z najsłynniejszych dokumentów w dziejach Kościoła, czyli w wydanej w 1570 r. bulli Piusa V Quo primum ów papież objaśniał czym kierował się przy przygotowywaniu do wydania Mszału Rzymskiego.
Jednym sposobem pozbycia się szoku wywołanego skandalem kościelnym jest uznanie skandalu Kościoła za jeden ze skandali kościelnych. Innymi słowy, uznaje się, że cała teologia łaski i skandalu Krzyża jest formą ideologii.
Objaśnienie do punktu o zamierzonym "przeglądzie Ordo Missae" rozpoczynało się od stanowczej deklaracji: "Dzisiejszy Ordo Missae powinien być utrzymany".