Felietony
2016.06.03 09:28

Zwróćmy się do Pana!

Niedawno arcybiskup Georg Gänswein, osobisty sekretarz papieża-emeryta, powiedział, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by podsumowywać pontyfikat Benedykta XVI, gdyż on w pewien sposób trwa i dziś. Po tej wypowiedzi internet zahuczał komentarzami, wyciągającymi z tych słów wnioski przeczące rezygnacji Benedykta. Rezygnacji, którą on sam wypowiedział i potwierdził kilkakrotnie tak wyraźnie, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości.

A jednak arcybiskup Gänswein ma rację: jest jeszcze za wcześnie, by „zamknąć” pontyfikat Benedykta XVI. Równolegle z modlitwą papieża-emeryta trwa w Kościele i rozbrzmiewa jego refleksja. Ostatnio – w głośnym wywiadzie, którego prefekt Kongregacji Kultu Bożego kardynał Robert Sarah udzielił francuskiemu tygodnikowi „Famille chrétienne”.

Kardynał Sarah z Gwinei to jeden z ludzi papieża Franciszka. Aktualny papież postawił go na czele kongregacji zarządzającej sprawami liturgii, wbrew wcześniejszym plotkom, że mianuje tam kogoś znanego z oporu wobec liturgicznej linii Benedykta XVI. Stało się dokładnie odwrotnie.

Głos kardynała Saraha jest dziś jednym z powodów, dla których jest rzeczywiście za wcześnie, by zamknąć bilans pontyfikatu Benedykta. Kardynał podnosi bowiem publicznie wszystkie te sprawy, o które upominał się Benedykt, jako świadomy rzecznik rzeczywistej woli Vaticanum II w dziedzinie liturgii.

W wywiadzie dla „Famille chrétienne” Kardynał Sarah – powołując się na swój urząd – potwierdza np., że nie potrzeba dziś żadnego dodatkowego zezwolenia, by księża celebrowali Eucharystię stojąc razem z całym zgromadzeniem w jednym kierunku, „w stronę Pana”. Czy jest to sprawa drugorzędna? Nie, jest to bardzo wyraźny znak, że całe zgromadzenie, z kapłanem stojącym na czele, przy ołtarzu, nie zatrzymuje się w zamkniętym kręgu, jakby było zwykłym ludzkim spotkaniem, biesiadą – lecz wychodzi poza to, jest otwarte na przyjście Pana. Kardynał mówi – również z perspektywy osobistego doświadczenia – że to wspólne „zorientowanie” jest szczególnie potrzebne od momentu ofiarowania, gdy zgromadzenie wchodzi w liturgię eucharystyczną i powinno być także zewnętrznie skoncentrowane na tajemnicy Krzyża.

Nie jest to pierwszy taki głos obecnego prefekta Kongregacji Kultu. Dla osób świadomych wagi znaków liturgicznych powinno to być wystarczające pouczenie. Można mieć jednak także nadzieję, że prefektowi Kongregacji Kultu dane będzie wykonać pracę naprawczą w liturgii, która ułatwi nam wszystkim modlenie się z Kościołem „w duchu i prawdzie”.

 

Paweł Milcarek

 

Komentarze Pawła Milcarka ukazują się na łamach Przewodnika Katolickiego.


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij