Komentarze
2020.01.10 17:10

Zabrania się zabraniać

We Francji wybuchł kolejny skandal seksualny, przez wiele mediów określany jako pedofilski. Tym razem nie w Kościele. A co jeszcze ciekawsze właściwie wybuchł on nie dlatego, że nagle na jaw wyszło coś co było zakryte. Ot, po prostu przypomniane zostało coś o czym kiedy wszyscy wiedzieli.

Ponad czterdziestoletnia pisarka a obecnie szefowa wydawnictwa Juillard, Vanessa Spingora wydała książkę zatytułowaną Le consentment (Przyzwolenie). Opisała w nim relacje jak łączyła ją w latach osiemdziesiątych z ponad trzydzieści lat starszym pisarzem, Gabrielem Matzneffem. Springora wychowywana przez samotna matkę obracajaca sie w kręgach literackich poznała Matzneffa mając lat trzynaście. Dość szybko, zanim Springora osiągnęła wiek przyzwolenia określony przez francuskie prawo, ich znajomość przybrała charakter spełnionego seksualnie romansu. Co ciekawe, młoda dziewczyna szybko przyznała się do tej relacji swojej matce. Ta jednak nic nie zrobiła. Cóż, matka jako typowa soixante-huitardka dobrze zapamiętała hasło “zabrania się zabraniać”.

Trzeba przyznać, że Springora nie kreuje się na ofiarę. Przyznaje się do tego, że w relacje z Matzneffem weszła za własna zgodą. Czasy się jednak trochę zmieniły i opinia publiczna zwróciła się przeciw Matzneffowi.

Co ciekawe człowiek ten przez całe lata nie krył się ze swoimi skłonnościami. W utworach literackich, wystąpieniach w mediach, wywiadach książkowych i telewizyjnych opowiadał o swoich fascynacjach dojrzewającymi, młodymi ludźmi płci obojga. Sam wiele lat wcześniej opowiadał o relacji ze Springorą (nie bez racji zauważając dzisiaj, że książki te były pochwalnie przyjmowane przez krytykę w krajach frankofońskich), ale także o seks-podróżach na Filipiny w poszukiwaniu młodych chłopców. Wspomnijmy choćby tytuł jednego z jego esejów, wydanego w 1974 roku, pt. Les moins de seize ans (Poniżej szesnastu lat).

Oszczędzę czytelnikowi dalszych, skandalizujących szczegółów z życia dekadenta. Trzeba jednak wspomniec o szczytowym punkcie propedofilskiej działalności Matzneffa. W pierwszej połowie 1977 roku w “Le Monde” ukazały się dwie petycje, których Matzneff był inicjatorem. Pierwsza, opublikowana 26 stycznia ujmowała się za trzema pedofilami, przetrzymywanymi w areszcie ponad trzy lata, za czyny nieobyczajne wobec trzynastoletnich dzieci. Sygnatariusze petycji wskazywali, że wobec dzieci nie była stosowana przemoc i że w istocie wyraziły one zgodę na tzw. inne czynności seksualne. Trzeba przyznać, że zadali też jedno bardzo konkretne pytanie, związane z dopuszczonym już wtedy przez francuskie prawo dostępem nieletnich do środków antykoncepcyjnych: W jakim celu trzynastoletnia dziewczynka ma prawo do skorzystania z pigułki?

Kolejnym krokiem w tej kampanii był opublikowany 23 maja List otwarty do Komisji ds. rewizji Kodeksu Karnego. Sygnatariusze domagali się zmian prawa uwzględniających ewolucję obyczajową ze szczególny uwzględnieniem  rozumienia pojęcia wykorzystania małoletnich, zakazu kontaktów seksualnych z osobami poniżej piętnastego roku życia oraz zakazu współżycia homoseksualnego z osobami poniżej osiemnastu lat.

Mógłbym się łatwo znęcać nad lewicą cytując nazwiska sygnatariuszy tych tekstów: Sartre, de Beuavoir, Derrida, Kouchner (tak, tak, Lekarze bez granic), Foucault, Barthes, Aragon…..

To nie jest jednak w sumie niczym dziwnym. Znacznie bardziej pouczające jest jak wielu sygnatariuszy dodało do swoich podpisów tytuł “doktor psychiatra” (psycholog, psychoanalityk). Dlatego prosiłbym, aby o tym pamiętali ci moi braci w wierze, którzy dziś tak często gotowi są bronić “normalności” homoseksualizmu powołując się na współczesną naukę, której emanacją w tym obszarze ma być właśnie psychiatria. Czterdzieści lat temu zdawała się ona akceptować skłonność seksualną do podrostków, dziś o tym nie chce pamiętać.

Piotr Chrzanowski 

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"

-----


Piotr Chrzanowski

(1966), mąż, ojciec; z wykształcenia inżynier, mechanik i marynarz. Mieszka pod Bydgoszczą.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij