Komentarze
2017.07.17 12:12

Szprycha z plastrem czyli feminizm à rebours

Scenka rodzajowa z plaży: stoi trzech facetów i o czymś gadają (żony z dziećmi leżą za parawanem), nagle tuż obok przechodzi szprycha, dumnie prężąc swoje krągłości. Faceci mimowolnie zaczynają gadać tak jakby ciszej i mniej zaangażowanie, lustrując szprychę. Szprycha mija ich, a oni widzą teraz, że na łopatce ma przyklejony plaster antykoncepcyjny, który obnosi niczym sztandar. Rozmowa przycicha, za chwilę któryś z facetów komentuje klepiąc się w czoło: "Tutaj powinna sobie przykleić".

 

A miało być tak pięknie: to kobieta miała decydować kiedy i z kim. Narzędzie całkowitej wolności seksualnej, wywalczone przez feministki, dane za pośrednictwem nauki w ręce kobiet. Coraz agresywniejsze żądania wysuwane przez działaczki feministyczne dotyczące refundacji antykoncepcji czy aborcji na żądanie jako jednego ze środków antykoncepcyjnych, są tylko dalszymi konsekwencjami tego myślenia.

 

Jednak okazało się, że jak zwykle narzędzie to stało się przyczyną kolejnego, dużo bardziej skomplikowanego, bo już niewidocznego na pierwszy rzut oka zniewolenia kobiet. 

 

Oto spójrzmy na przykład na reklamę psikacza na odrosty: znana aktorka odgrywa scenę: ach, zadzwonił, że zaraz przyjeżdża, co robić, a ja mam odrosty! Psik psikaczem i odrostów nie ma.

 

Niby wygląda to tak: proszę, drogie kobiety, dajemy wam do rąk kolejne osiągnięcie nauki, byście były w każdej chwili gotowe do tego by sięgać po wolność i tej wolności używać. A jak jest naprawdę? Oto kolejne narzędzie do tego, by być nieustannie gotowa do tego by być nieustannie dostępna seksualnie.

 

Wspomniana wyżej reklama opisuje przecież smutny los kobiety będącej tą trzecią w trójkącie. Doprawdy niewesoły to los, taka kobieta nie zna przecież dnia ani godziny, musi być więc stale gotowa. Najcięższe są te kajdany, których nie widać.

 

Że też kobiety nawet nie zauważyły jak dały się nabrać na rzekome "wyzwolenie", zamiast zyskać wolność stały się niewolnicami obowiązku permanentnej dostępności seksualnej. Kobieta dostępna stała się już nawet nie tylko towarem, ale prawem.

 

Antonina Karpowicz-Zbińkowska

 

Hyperteksty

 

Wyzysk moralny kobiet - Tomasz Rowiński

 


Antonina Karpowicz-Zbińkowska

(1975), doktor nauk teologicznych, muzykolog, redaktor „Christianitas”. Publikowała w „Studia Theologica Varsaviensia”, "Christianitas", na portalu "Teologii Politycznej" oraz we "Frondzie LUX". Autorka książek "Teologia muzyki w dialogach filozoficznych św. Augustyna" (Kraków, 2013) i "Zwierciadło muzyki" (Tyniec/Biblioteka Christianitas, 2016). Mieszka w Warszawie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij