ŚDM 2016
2016.07.29 11:19

Słuchanie Franciszka to posiadanie otwartych uszu

Papież Franciszek jest dla mnie tą konkretną osobą, która jako Biskup Rzymu rządzi całym Kościołem, a więc i mną osobiście, w sprawach wiary i moralności.

Jako katolik wiem, że ta najwyższa władza Papieża ma swój cel i wynikające z tego ograniczenia: Papież nie jest dawany po to, byśmy go naśladowali (nie ma traktatów duchowych „O naśladowaniu Papieża”, chociaż są „O naśladowaniu Chrystusa”…), lecz żebyśmy go słuchali.

Co to znaczy słuchać Papieża Franciszka? Dwie różne rzeczy. Po pierwsze: przyjmować jego interpretację słowa Bożego, przeznaczoną dla mnie. Jak na razie, Franciszek nie występował z takimi podanymi dla mnie, wiążącymi rozstrzygnięciami. Nie skierował do Kościoła – a w nim do mnie – nauczania o charakterze wyraźnego, obowiązującego wszystkich rozstrzygnięcia doktrynalnego, albo jakiegoś wkraczającego także w moje życie trwałego rozstrzygnięcia prawnego.

Ale jest jeszcze druga rzecz: słuchanie Franciszka to posiadanie otwartych uszu na to, co on lubi nam dawać nawet w formie dokumentów: rozmyślanie, a w nim pewne stałe tendencje jego myśli, wrażliwości, pytań. To jest mniej autorytatywne, a bardziej związane z indywidualnością tego jezuity, który został Papieżem. Przez to drugie słuchanie na pewno dzisiaj pod jego wpływem myślę częściej o sprawiedliwości, prostocie i miłosierdziu, i o tym jak to się przekłada na codzienność.

Są momenty, kiedy w tym drugim słuchaniu czuję, że nie rozumiem, albo że z tym jak zrozumiałem, nie zgodziłbym się. Często potem okazuje się, że to dlatego, że myśl papieża została przekręcona, albo że on sam posłużył się jakimś skrótem myślowym. Ale nie zawsze: czasami jakaś trudna dla mnie myśl wraca, widocznie jakoś „dręczy” Franciszka – i dręczy mnie. Myślę, że jest jego życzeniem, bym się wtedy nie zgadzał zbyt łatwo, lecz „pracował” z tymi niewygodnymi myślami, ujawniał swoje trudności, nie patrząc na to, że ktoś zaraz zauważy, że „mam kłopot z Franciszkiem”. To jak w rodzinie, trzeba sobie mówić różne rzeczy otwarcie i z szacunkiem.

 

Paweł Milcarek

 

Łaskawy czytelnik raczy zobaczyć także inne wpisy na ŚDM 2016.


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij