Notatki z Reguły
2017.01.17 11:02

Reguła mistrzyni Notatki o Regule (dzień siedemnasty)

7We wszystkim więc niech wszyscy idą za Regułą, jak za mistrzynią, i niech nikt lekkomyślnie od niej nie odstępuje. 8Niech nikt w klasztorze nie idzie za wolą własnego serca. 9Niechaj nikt nie śmie spierać się ze swoim opatem zuchwale lub poza klasztorem. 10A gdyby się ktoś na to poważył, należy go ukarać zgodnie z Regułą.

11Sam jednak opat niech robi wszystko z bojaźnią Bożą, zawsze zachowując Regułę, musi bowiem pamiętać, że z całą pewnością ze wszystkich swoich rozstrzygnięć zda sprawę przed Bogiem, który jest najsprawiedliwszym Sędzią.

12Jeśli zaś chodzi o jakieś mniej ważne sprawy klasztoru, niech opat wzywa na radę jedynie starszych, 13bo napisane jest: Nic nie czyń bez rady, a po uczynku nie będziesz żałował (Prz 31,3 Wlg; Syr 32,24 Wlg).

 

Druga część rozdziału trzeciego – o radzie braci i decyzji opata – jest zasadniczo przypomnieniem, że istnieje w klasztorze autorytet, który góruje nad dokładnie każdym w klasztorze i nad całą wspólnotą razem: Reguła, nazwana kiedyś „ekstraktem Ewangelii”. Dla podkreślenia nienaruszonej zwierzchności tego autorytetu święty Benedykt nie zna słów zbyt mocnych: „we wszystkim”, „wszyscy”, „niech nikt…”… Ha, zanim zaczęły się w świecie władzy spory o ograniczenie władzy monarchy przez „karty” i „konstytucje”, jest od dawna w świecie chrześcijańskim taka władza, którą poddaje się prawu większemu od niej. Tyle że ta „karta”, która stoi ponad opatem i wspólnotą w klasztorze, to nie pacta conventa, ani nie deklaracja o suwerenności klasztornego ludu – lecz Pismo i Tradycja zastosowane do mniszego powołania. Zwierzchność moralna ma tu znaczenie większe od pozytywnych uprawnień władczych opata.

Być może najbardziej dotkliwe dla współczesnego czytelnika jest to napomnienie Reguły: „Niech nikt w klasztorze nie idzie za wolą własnego serca”. Nikt, czyli ani opat, ani żaden z braci. Nie jest to oczywiście – jak może podpowiada nam wąż – lekcja hipokryzji, udawania, obłudnego czynienia tego w co się nie wierzy. Jest to jeszcze raz powtórzona przez Regułę lekcja na temat tego, że i łaska, i prawda przychodzą do człowieka spoza jego serca – więc to nie chcenie serca człowieka (jakkolwiek by je zrozumieć – pewnie tu chodzi raczej o rozum niż o uczucie) ma być drogowskazem. Życie mnisze, tak jak każde życie chrześcijańskie, to sposób zastępowania tych samowładczych dążeń „starego człowieka” światłem i życiem idącymi „z góry”.

Jakże jednak trudno jest żyć tym konsekwentnie w praktyce! Będą zdarzały się takie „porywy serca”, które popchną tego czy owego do „spierania się ze swoim opatem”. Reguła mówi tutaj „nie” i poleca karać występek.

Z drugiej strony pod jarzmem Reguły ma chodzić nie tylko wspólnota, ale i jej opat. Ten ostatni otrzymuje jeszcze jedno przypomnienie o Sądzie Bożym.

Ostatni passus dotyczy sytuacji gdy trzeba podjąć decyzję w „mniej ważnych sprawach klasztoru”. Okazuje się, że i tutaj opat powinien się radzić, chociaż wystarczy zapytać starszych. Jak widać, komunikowanie się między opatem i wspólnotą to nie tylko wydawanie poleceń i słuchanie ich. To przede wszystkim słuchanie się wzajemnie i stale.

 

PM

 

 

 


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij