Notatki z Reguły
2017.01.12 20:36

Nie mieć „względu na osobę” Notatki z Reguły (dzień dwunasty)

16Opat nie powinien nikogo w klasztorze wyróżniać, 17ani kochać jednego mnicha bardziej od innego, chyba że ktoś okaże się lepszym w dobrych uczynkach i w posłuszeństwie. 18Jeżeli nie ma jakiejś innej rozumnej przyczyny, wolno urodzonemu nie należy przyznawać żadnego pierwszeństwa przed tym, który wstąpił do klasztoru jako niewolnik. 19Gdyby jednak opat uznał, że tego wymaga sprawiedliwość, on sam zdecyduje o miejscu takiego mnicha, kimkolwiek by on był. W innym przypadku niech wszyscy bracia zachowują swoje miejsca. 20Czy wolni bowiem, czy niewolnicy, wszyscy jesteśmy jednym w Chrystusie i pod rozkazami jednego Pana dźwigamy równy [dla wszystkich] ciężar Jego służby. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę (Rz 2, 11). 21Tylko w jeden sposób możemy się wyróżnić w Jego oczach: jeśli będziemy pokorni, a zarazem lepsi od innych w dobrych uczynkach. 22Niech więc opat darzy wszystkich jednakową miłością i niech wszystkich traktuje jednakowo, zgodnie z ich zasługami.

 

Każdy rodzic i każdy inny naczelny autorytet jakiejś wspólnoty, powinni wiedzieć dobrze, że najprostszą drogą do rozbicia powierzonej im społeczności jest zbyt częste i zbyt łatwe wyróżnianie niektórych jej członków. Święty Ojciec Benedykt każe wręcz opatowi, aby „nikogo w klasztorze nie wyróżniał” – i dopiero za chwilę zezwala, jakby na drodze wyjątku, na jakieś wyróżnianie tego, kto wybija się „w dobrych uczynkach i w posłuszeństwie”. Można by zaryzykować sugestię, że bardziej Benedyktowe jest traktowanie wyróżnienia raczej jako wyjątku, jakby „wymuszonego” przez fakt czyjejś naprawdę szczególnej zasługi – niż posługiwanie się wyróżnieniami jako systemem, metodą wychowawczą czy rodzajem manipulowania motywacjami ludzi. Zasadą jest, by „nie wyróżniać”, a więc nie organizuje się sytuacji, w których ludzie skupiają się na rywalizacji o wyróżnienie. Nie wytwarza się sytuacji, w której ludzie uzależniają swoje postępowanie od spodziewanego lub uzyskanego wyróżnienia.

Wyróżnienie to coś zewnętrznego, jakaś nagroda, przywilej, prestiż przydzielany komuś wobec innych. Ale polecenie Reguły idzie do wnętrza i jest w ten sposób bardziej wymagające w stosunku do przełożonego: non unus plus ametur quam alius – „niech jeden nie będzie bardziej kochany niż drugi”. A więc święty Benedykt wydaje zakaz sercu opata – i może to zrobić, ponieważ i on sam, i jego synowie należą do świata, w którym nie człowiek jest kierowany przez serce, lecz serce człowieka jest kształtowane przez prawdę i dobro. Otóż nie jest dobre, aby opat choćby i w swoim wnętrzu wyróżniał jednego większą miłością niż drugiego.

O jak ważną i delikatną kwestię tu chodzi, zrozumie w lot każdy kto traktuje swój autorytet w tej czy innej wspólnocie jako służbę dobru wspólnemu – a najbardziej ten, kto praktykuje to w małej wspólnocie opartej na silnych więziach osobistych, tak jak w rodzinie. Właśnie w takich małych wspólnotach walka o „pierwszeństwo” w stosunkach z rodzicem czy innym autorytetem może szybko zastąpić całe jej życie; zaś wywołane nieroztropnie poczucie „bycia na końcu” czy „bycia niezauważonym” bywa najsilniejszą trucizną dla młodych latorośli.

Nieprzypadkowo i w tym miejscu święty Benedykt przypomina o sprawiedliwości: przecież ten, kto rządzi wspólnotą, ma obowiązek nie tylko przydzielić każdemu to, co niezbędne i należne spośród policzalnych rzeczy materialnych – ale i dbać o udział każdego w nieuchwytnych lub tylko niewidzialnych dobrach wspólnoty.

Także w tym fragmencie Reguły do głosu dochodzi podstawowa zasada pokoju mniszego: zmierzamy nie do „miejsc” na ziemi, lecz do Boga. Jest to droga pełna tajemnic dla każdego z nas – a cóż dopiero gdy patrzy na nią ktoś drugi. Dlatego miłość opata to nie nagroda – lecz pewien warunek rozwoju jego mnichów, jak słońce i deszcz, zsyłane przez Boga „na sprawiedliwych i niesprawiedliwych”. Może nie jest przypadkiem, że polecając opatowi „równą miłość” dla wszystkich mnichów, używa Reguła słowa caritas – podczas gdy zakazując na początku „kochania jednego bardziej niż drugiego”, Reguła odsyła nas raczej do kategorii amor: prawdziwa miłość ojcowska jest promieniowaniem Bożą dobrocią, a nie poszukiwaniem sobie bliskości innych. 

 

PM


Paweł Milcarek

(1966), założyciel i redaktor naczelny "Christianitas", filozof, historyk, publicysta, freelancer. Mieszka w Brwinowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij