Duchowość
2019.02.03 19:01

Komentarz do Reguły: Rozdział VII. O pokorze (X)

Szósty stopień pokory: jeśli mnich zadowala się wszystkim, co tanie i ostatnie, a cokolwiek mu zlecono czynić, uważa siebie [zawsze] za sługę złego i niegodnego, powtarzając z Prorokiem: Byłem nierozumny i nie pojmowałem: byłem przed Tobą jak juczne zwierzę. Lecz ja na zawsze będę z Tobą (Ps 73[72],22-23)[1].

Szósty stopień pokory polega na tym, aby w swoim wnętrzu zaakceptować wszystkie dotykające nas warunki reżimu monastycznego i nigdy nie stawiać swoich wymagań[2]. Mnich wdzięcznie przyjmie wszystko to, co wynika z ubóstwa w kwestii mieszkania, habitu, pożywienia, które dostaje: „zadowala się wszystkim, co tanie”,  omni vilitate. Nie pozwoli sobie na zdziwienie z powodu przyziemności i służebnego charakteru prac, które są mu powierzane, ani nie będzie tego kontestował. Nie będzie się wstydził miejsca, które otrzymał, ani złościł z tego powodu, że zapomniano o nim przy podziale godności lub przywilejów, „(zadowala się wszystkim), co ostatnie”, vel extremitate. Niekiedy nagle posłuszeństwo postawi przed nim poważne zadania. Nie da się tym zwieść. Zamiast nadymać się z powodu swojego znaczenia i patrzeć na otrzymane zadanie jako spóźnione docenienie swoich zdolności, będzie się szczerze uważał za sługę niezdolnego, nieprzygotowanego, który sam z siebie zdolny jest do wszelkich niezręczności. Zamiast obiecywać sobie cuda, złoży swą nadzieję w samym Bogu i od Niego będzie oczekiwał wsparcia. Będzie się oddawał każdej powierzonej mu pracy, jakakolwiek by ona nie byłą, z tą samą spokojną świadomością własnej niemocy, mówiąc wraz z Prorokiem: „Byłem nierozumny i nie pojmowałem: byłem przed Tobą jak juczne zwierzę. Lecz ja na zawsze będę z Tobą, ująłeś mnie za prawicę, zgodnie z Twą wolą mnie prowadziłeś” (Ps 73[72],22-24).

Zadowalać się wszystkim, to nie znaczy: sprawiać innym kłopoty swoim niechlujstwem, niedbałością, prymitywnymi manierami – wszystkimi tymi złymi nawykami, przez które łatwo stajemy się udręką dla kogoś innego. Odrzuciliśmy umartwienia fikcyjne. Podobnie nie wypada, abyśmy do trudów, które wynikają z Reguły, dodawali braciom kolejne. Nasz Święty Ojciec nie chce także w tych słowach nakazać nędzy i zgrzebności życia wspólnotowego, ani też z góry potępić tego, co kiedyś nazywano „przepychem dla Boga”, chociaż Dom Martène, będąc pod wrażeniem zasad pierwszych cystersów i trapistów, w komentarzu do tego fragmentu odczuwa potrzebę wyrażenia żalu z powodu wspaniałości domów mniszych.

 

Dom Paul Delatte OSB

tłum. Tomasz Glanz

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas

 

[1] Sextus humilitatis gradus est, si omni vilitate vel extremitate contentus sit monachus, et ad omnia quæ sibi iniunguntur velut operarium malum se iudicet et indignum, dicens sibi cum Propheta: Ad nihilum redactus sum et nescivi; ut iumentum factus sum apud te et ego semper tecum.

[2] Zob., św. Bazyli, Reg. contr., XXII.


Dom Paul Delatte OSB

(1848-1937), mnich benedyktyński, drugi następca Dom Prospera Guerangera w benedyktyńskim opactwie św. Piotra w Solesmes, któremu przewodził w latach 1890-1921. Requiescat in pace!

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij