Komentarze
2019.02.05 15:40

Aureola dla muzułmanina?

Na początek oświadczenie: uważam, że należy prowadzić dialog międzyreligijny. Także z islamem, nawet jeśli Dzień Islamu w Kościele katolickim na Filipinach został uczczony w tym roku podłożeniem bomby pod katedrę. Po prostu islam ma wiele twarzy i jeśli jest przestrzeń, w której możemy się spotkać i współpracować, warto o nią zadbać.

Jednak uważam także, idąc zresztą za dokumentami II soboru watykańskiego i encykliką „Ut unum sint” Jana Pawła II, że dialog może odbywać się tylko między stronami, które wiedzą kim są, i nie zrobią niczego, co naruszałoby ich tożsamość.

Papież wrócił z podróży do Emiratów Arabskich, do których został zaproszony przez tamtejsze władze. Cieszę się, że taka podróż była możliwa, mam nadzieję, że rozmowy, jakie tam przeprowadził, przyniosą dobre owoce.

Mnie zirytowały dwa obrazki (słowo „ikona” nie przejdzie mi przez klawiaturę), które w mediach towarzyszyły tej podróży. Poniżej jeden z nich:

porażka

Nawiązuje on ewidentnie do przedstawień w typie sacra conversatio, takich jak choćby to, przedstawiające św. Franciszka i św. Dominika:

Franciszek_Dominik

(źródło: Wikipedia)

Samo nawiązanie byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że ktoś sułtanowi Al Kamilowi przyprawił aureolę, która w ikonografii chrześcijańskiej oznacza osobę świętą.

O ile znane mi opracowania z historii nie kłamią, to Al Kamil był uczciwym muzułmaninem do końca swych dni, skąd więc to nagłe wyniesienie go na ołtarze? Był on co prawda, przychylny chrześcijanom, nawet przekazał im (czyli cesarzowi Fryderykowi) Ziemię Świętą, ale wynikało to nie z sympatii do ich wiary czy nawet do św. Franciszka, a z sytuacji politycznej. Jego panowanie to nieustanne walki dynastyczne. Nie był w stanie walczyć na dwa fronty, więc pozyskał sobie łacinników, którzy byli za morzem i którzy nie mieli apetytu na nic, poza Jerozolimą z przyległościami. Tyle, mało romantyczne, ale politycznie bardzo roztropne. Skąd więc ta aureolka?

Pytanie drugie: czy robienie z muzułmanina chrześcijańskiego świętego nie jest przypadkiem mało delikatne, jeśli chodzi o wyznawców islamu?

Pytanie trzecie: czy naprawdę jesteśmy już tak mało wrażliwi na symbolikę i ikonografię, że nikt nie potrafi tego obrazu poprawnie zinterpretować?

A przecież można pięknie i poprawnie. Na przykład tak (strona opolskiego Gościa Niedzielnego):

228612_sw_Franciszek_i_Sultan_83

Tożsamość wyraża się także w świadomości własnej przeszłości i tradycji, także ikonograficznej. Autorom obrazów z Al Kamilem w aureoli najwyraźniej jej zabrakło. Tej świadomości.

Elżbieta Wiater

 

----- 

Drogi Czytelniku, skoro jesteśmy już razem tutaj, na końcu tekstu prosimy jeszcze o chwilę uwagi. Udostępniamy ten i inne nasze teksty za darmo. Dzieje się tak dzięki wsparciu naszych czytelników. Jest ono konieczne jeśli nadal mamy to robić.

Zamów "Christianitas" (pojedynczy numer lub prenumeratę)

Wesprzyj "Christianitas"


Elżbieta Wiater

(1976), doktor teologii i historyk, publicystka, autorka książek (m.in. Filotea 2.1, Hildegarda z Bingen. Mistyczka z charakterem, C.S. Lewis. Pielgrzym radości). Mieszka w Krakowie.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką plików cookies. Warunki przechowywania lub dostępu do cookie możesz określić w Twojej przeglądarce.

Zamknij